O krok od tragedii. Chwile grozy podczas policyjnej interwencji.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Dwóch policjantów było na interwencji, wykonywało swoje służbowe czynności. Siedzieli w radiowozie, gdy nagle pojawiła się kobieta z wiatrówką. Według śledczych skierowała wiatrówkę w stronę funkcjonariuszy i próbowała oddać strzał. Broń się zacięła. Na szczęście.
Do zdarzenia doszło kilkanaście dni temu, dokładnie 20 maja br. Policyjna interwencja przy ulicy Polnej w Głogowie nie zapowiadała niczego wyjątkowego. Funkcjonariusze wykonywali swoje obowiązki. I wtedy... pojawiła się kobieta. W rękach trzymała wiatrówkę. Zaczęła kierować ją w stronę dwóch policjantów będących na służbie.
Kierowała wiatrówkę w kierunku interweniujących funkcjonariuszy policji, stosując wobec nich groźby w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnej czynności służbowej
– mówi prokurator rejonowy Marek Wójcik.
Prokuratura Rejonowa w Głogowie potwierdza, że kobieta nie była osobą, wobec której prowadzono interwencję.
Policjanci wykonywali swoje czynności, a ona nagle pojawiła się podczas interwencji
– wyjaśnia prokurator.
Najbardziej niepokojące jest jednak to, co – według śledczych – wydarzyło się chwilę później. Kobieta próbowała oddać strzał, jednak broń się zacięła. Nadal nie wiadomo, czy byłaby w stanie skutecznie oddać strzał. I czy broń nie była wadliwa. Śledczy nie chcą spekulować. Faktem pozostaje jednak, że funkcjonariusze w tamtym momencie nie mogli wiedzieć, z czym dokładnie mają do czynienia. Przecież z ich perspektywy liczą się sekundy.
W stresie bardzo trudno ocenić, czy ktoś mierzy do nas z prawdziwej broni, czy z przedmiotu, który ją tylko przypomina
– tłumaczy prokurator.
Wiatrówkę po interwencji zabezpieczono. Policjanci nie oddali strzałów.
Trzeba powiedzieć jasno, że policjanci zachowali się bardzo profesjonalnie. Nie oddali żadnych strzałów, obezwładnili kobietę i zabezpieczyli wiatrówkę
– relacjonuje prokurator Wójcik.
Nie ukrywa jednocześnie, że sytuacja mogła potoczyć się inaczej.
Gdy ktoś kieruje przedmiot przypominający broń i próbuje oddać strzał, funkcjonariusze mają prawo podejmować działania przewidziane prawem
– podkreśla wprost, że w obronie koniecznej mają prawo po prostu strzelać. Kobieta została przesłuchana jako podejrzana. 35-letnia głogowianka usłyszała zarzut z artykułu 224 paragraf 2 Kodeksu karnego.
Zarzut dotyczy stosowania gróźb bezprawnych wobec funkcjonariuszy publicznych w celu zmuszenia ich do zaniechania prawnej czynności służbowej
– wyjaśnia prokurator.
Śledczy zdecydowali również o zastosowaniu środków zapobiegawczych. Kobieta została objęta dozorem policji. Otrzymała także zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi funkcjonariuszami oraz zakaz zbliżania się do nich. Za zarzucany czyn grozi kara do trzech lat więzienia. Jak się okazuje taką wiatrówkę w domu może mieć każdy z nas. To legalne.
Była to wiatrówka o parametrach, które nie wymagają pozwolenia. Formalnie nie jest ona bronią w rozumieniu ustawy o broni i amunicji
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
– tłumaczy Wójcik, że wiatrówkę do mocy 17 J (dżuli) energii pocisku można kupić od 18. roku życia. Nie trzeba mieć także ukończonych żadnych kursów czy szkoleń.
Mama leży przy śmietniku. Tylko płakać na cmentarzu
No to, gdzie ten kontener trzymać...w domu też żyjemy z kubłami i worami na śmieci takie życie tu i tam....
Nowy..
15:44, 2026-06-05
Nauczyciel z SP 2 przywiózł wiadomości z Brukseli
Gratulacje , kolejny sukces - bellfer roku!
Daria
15:13, 2026-06-05
Nauczyciel z SP 2 przywiózł wiadomości z Brukseli
Super
Delta
14:31, 2026-06-05
Mama leży przy śmietniku. Tylko płakać na cmentarzu
Brzostow, kwatera 12 - to samo
Ted
13:32, 2026-06-05
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz