Chłopak groził, że się zabije. Jego dziewczyna wezwała służby ratunkowe. A kiedy policjanci przyjechali na miejsce, to nikt nie otwierał drzwi. Do zdarzenia doszło dziś (17.06) w wieżowcu przy ulicy Budowlanych w Głogowie. Na miejsce wezwano strażaków do ich otwarcia.
- On uciekł - mówili nam sąsiedzi. Jak się dowiedzieliśmy, że wczoraj doszło tam do rodzinnej awantury. - Ta dziewczyna wzywała na pomoc. Coś się tam musiało między nimi wydarzyć - dodają ludzie.
- Do tego zdarzenia doszło na piątym piętrze wieżowca. Na miejsce zadysponowaliśmy trzy wozy w tym jeden z drabiną - mówi nam Mirosław Durka z PSP w Głogowie.
RED
Chcemy lustro nie lusterko
Ja wyjeżdżając z ul. Wąskiej na Gomólki nawet nie zobaczyłem tego lustra bo uważam że (małe czy olbrzymie) jest zbędne, bo widoczność przy wyjeździe jest dobra. Jeśli radna i mieszkaniec się tak boją to mam dla nich radę aby zmienili kierunek ruchu i sprawa się rozwiąże, mieszkańcy nie będą się bać i będą sobie jeździć i żyć spokojnie.
huk
09:15, 2026-04-17
Szpitale mówią dość! Będzie strajk
Gdzie macie tego swojego WNUKA do zdjęcia d,,,,e !!!!!!!!!!!!!!!!
Ja
23:41, 2026-04-16
Szpitale mówią dość! Będzie strajk
Wolne szpitale! Wolne szpitale!
Protestant
20:57, 2026-04-16
Opony za sadzonki wracają do Głogowa
A czy stare gąsienice od DeTa
Dt
19:30, 2026-04-16
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz