Udało nam się skontaktować z właścicielem terenu po byłej Cukrowni, gdzie wczoraj (12.07.) doszło do katastrofy budowlanej. Pisaliśmy o tym więcej: TUTAJ. - O tej sprawie dowiedziałem się wczoraj wieczorem - przyznaje, że nie spodziewał się, że sprawa nabrała takiego rozgłosu. - Mówią o tym media? I to w całej Polsce? - dziwi się. Dopiero wybiera się do Głogowa, bo mieszka ponoć 160 km stąd. Uważa, że oczywiście tym wydarzeniom można było zapobiec.
- To, że na mój teren wchodzą złodzieje, wiele razy zgłaszałem na policję. Brama jest otwarta, bo co chwilę wjeżdżają tam ci, którzy dzierżawią ten teren. Jest też ochrona. Co jeszcze miałem zrobić? Stać i łapać za rękę każdego, kto tam wejdzie? - tłumaczy się, że przecież do tych dewastacji dochodzi od wielu miesięcy. - I nocą i w biały dzień. Gdzie jest policja? - pyta z uporem.
Po tej katastrofie zatrzymano trzy osoby, które kradły tam złom. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
RED
[FOTO] Jerzmanowa ma artystyczną duszę
To dobra zabawa nie talent.
Mieszkaniec
22:56, 2026-05-22
[FOTO] Przyszłe pielęgniarki i pielęgniarze z Głogowa
Głogowska uczelnia😂
Mieszkaniec
22:22, 2026-05-22
Psy tropiły narkotyki w więzieniu w Głogowie
Czarnecki mógł jechać traktorem do Brukseli to w czym problem....
tokmek
21:12, 2026-05-22
Gorąco pod galerią w Głogowie. Auto się zagrzało
Panie redaktorze nie przed galerią tylko przed światłami na wysokości meblowego ,i sprawdzamy literówki bo wychodzi dziwnie w info na portalu🙄
Oj
17:17, 2026-05-22
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz