Tuż po akcji wyburzania komina można było wejść na teren, gdzie stał. Tyle po nim zostało - zobaczcie zdjęcia poniżej.
- Akcja się udała - mówi nam Arkadiusz Szymanik, który czuwał nad wyburzeniem komina w Widziszowie. Dokładnie o godz. 13.58 komin runął. - Runął w tym kierunku, który planowaliśmy. Komin miał wady konstrukcyjne. Podczas wybuchu się rozwarstwił i upadł kilkanaście metrów obok wyznaczonego miejsca. Ten teren był oczywiście przez nas zabezpieczony - dodaje.
- Przed nami ciężka praca. Około pół roku zajmie teraz sprzątanie tego terenu - mówi.
RED
Pomost na marinie do rozbiórki
liscie z ub roku posprzatane leza w workach pod blokiem na SIENKIEWICZA ino nie maja DNA i nie ma kto tego wywiezc
xyz
08:49, 2026-03-27
Mrożąca krew w żyłach historia z Głogowa
komu jak komu ale naszemu DONUSIOWI amerykan nie da paliwa i co bedzie na wode czy nasz pobiegnie nogami do moskwy
NINA
08:36, 2026-03-27
Mrożąca krew w żyłach historia z Głogowa
ten pan to jest ten z tej ustawy o osobie bliskiej KOSINIAKA
ja
08:31, 2026-03-27
Pomost na marinie do rozbiórki
z tymi topolami naszego prezydenta to jest ciekawe bo kiedy SM wycinala topole to ADM tez wycinal ale wszystko co nie bylo topola i zostawili dekoracyjne takie wielkie i podziwiaja tylko lisci nie sprzataja bo je wiatr przenosi za granice czyli na teren SM
zosia
07:41, 2026-03-27
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz