Nie ma co się oszukiwać – dzisiaj znajomości znaczą więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Możesz być najlepszy w swojej dziedzinie, mieć świetne portfolio i wiedzę, ale jeśli nikt o tym nie wie, Twoje szanse na spektakularny sukces maleją. Dlatego budowanie sieci kontaktów zawodowych to nie opcja – to konieczność.
I zanim zaczniesz przewracać oczami i myśleć «to nie dla mnie, nie lubię się narzucać» – spokojnie. Networking wcale nie musi oznaczać sztucznego uśmiechania się na eventach czy wciskania wizytówek na siłę. Można to robić z głową, naturalnie i tak, żeby obie strony coś na tym zyskały.
Wyobraź sobie, że nagle tracisz pracę albo chcesz zmienić branżę. Możesz oczywiście rzucić się w wir aplikowania przez portale z ogłoszeniami, ale... o wiele skuteczniej będzie, jeśli przypomni sobie o Tobie ktoś, kto wie, że jesteś dobry w tym, co robisz. Albo dostaniesz cynk o rekrutacji, zanim oferta pojawi się w sieci. Bo tak działa networking – otwiera drzwi, o których istnieniu nawet nie miałeś pojęcia.
Zresztą, to nie zawsze musi chodzić o szukanie pracy. Kontakty przydają się też, gdy szukasz specjalisty, partnera do projektu albo po prostu kogoś, z kim możesz wymienić się doświadczeniami i spojrzeć na swoją branżę z innej perspektywy.
Szczególnie w zawodach kreatywnych i zdalnych znajomości online potrafią zdziałać cuda. Weźmy na przykład tłumaczy. Coraz więcej firm szuka specjalistów, którzy pomogą im przebić się na nowe rynki. Jeśli znasz języki, to serio warto sprawdzić oferty pracy zdalnej jako tłumacz na Jooble – bo to właśnie tam znajdziesz ciekawe zlecenia, które mogą być pierwszym krokiem do zbudowania fajnej sieci zawodowej i współpracy na dłużej.
Okej, skoro już wiemy, że warto – to teraz pytanie najważniejsze: jak się za to zabrać? Dobra wiadomość jest taka, że wcale nie musisz być duszą towarzystwa. Kluczowe jest raczej bycie obecnym tam, gdzie są ludzie z Twojej branży, i bycie aktywnym w sposób, który pasuje do Ciebie.
Oto kilka sprawdzonych sposobów:
Właśnie dlatego, że budujesz coś, co zaprocentuje nie tylko teraz, ale i za kilka lat. Ludzie, z którymi dzisiaj wymieniasz się wiedzą albo pracujesz przy małym projekcie, za jakiś czas mogą być w zupełnie innych miejscach. A Ty – jeśli zadbasz o relacje – będziesz pierwszą osobą, o której pomyślą, gdy pojawi się nowy temat.
Networking to też sposób na rozwój. Bo nic tak nie poszerza perspektyw jak rozmowy z ludźmi, którzy robią coś podobnego, ale trochę inaczej. Możesz dzięki temu złapać nowe inspiracje, poznać narzędzia, o których nie miałeś pojęcia, albo po prostu uświadomić sobie, że jesteś naprawdę dobry w tym, co robisz.
Warto też pamiętać, że networking to nie sprint, tylko maraton. Nie chodzi o to, żeby jednego dnia dodać 50 osób do znajomych na LinkedIn i czekać na cud. Chodzi o systematyczne budowanie relacji, które z czasem zaczną działać.
Dobra, na koniec szybkie podsumowanie. Zapamiętaj te kilka rzeczy, a networking przestanie być dla Ciebie przykrym obowiązkiem:
I pamiętaj – budowanie sieci kontaktów to inwestycja. Czasem efekty zobaczysz od razu, czasem dopiero za rok czy dwa. Ale uwierz, że warto. A jeśli nie wiesz, od czego zacząć – wrzuć swoje CV na Jooble albo sprawdź, co ciekawego mają akurat dla Ciebie. Kto wie, może właśnie tam zaczniesz budować swoją przyszłość?
Podsumowanie
Możesz być mega specjalistą, ale jeśli nikt o Tobie nie usłyszy, to świat się o tym nie dowie. A sieć kontaktów to Twoje największe zawodowe wsparcie – teraz i za 10 lat. Jooble przypomina o tym codziennie – bo każda nowa oferta pracy to potencjalnie nowa znajomość, nowy projekt, nowa szansa. Więc nie czekaj na cud. Zacznij działać. Teraz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz