Rozmowa o wiatrakach często koncentruje się na ich wpływie na krajobraz czy codzienne życie mieszkańców. Rzadziej mówi się o tym, co taka inwestycja może zostawić w gminie na lata. Tymczasem dla samorządu jednym z najważniejszych aspektów są stabilne wpływy do budżetu, które pozwalają planować rozwój w dłuższej perspektywie. Warto również zwrócić uwagę, że inwestycje w farmy wiatrowe w regionie to możliwość przyciągania inwestorów z innych gałęzi gospodarki, a to z kolei stwarza potencjał tworzenia nowych miejsc pracy. To jedne z dodatkowych korzyści, o których często nie wspomina się podczas dyskusji. Jest jeszcze kwestia odtworzenia i wzmocnienia wielu polnych dróg dojazdowych do miejsc lokalizacji turbin wiatrowych. To jest również pewien wkład inwestycji w rozwój gminy.
W przypadku projektu planowanego w sołectwie Przedmoście mowa o bardzo konkretnych kwotach. Jedna turbina może przynosić około 150 tys. zł rocznie wpływów z tytułu podatków. Przy maksymalnie dziesięciu turbinach oznacza to nawet 1,5 mln zł rocznie dla budżetu gminy. Pamiętajmy, że czas eksploatacji farmy wiatrowej to minimum 25 lat.
To są środki, które mają znaczenie nie tylko w skali jednego roku, ale całych kadencji samorządu. Pozwalają planować inwestycje w sposób przewidywalny, a nie doraźny
– podkreślają osoby zajmujące się finansami lokalnymi.
Na tym jednak lista potencjalnych korzyści się nie kończy. W przypadku tej inwestycji deklarowane jest także wsparcie dla samego sołectwa – około 30 tys. zł rocznie – a w przyszłości możliwe jest również uruchomienie dodatkowego funduszu partycypacyjnego dla mieszkańców, jeśli takie rozwiązania zostaną wprowadzone w przepisach.
Dla mieszkańców najważniejsze jest jednak nie to, jak brzmią liczby, ale co można dzięki nim zrobić. Jak pokazuje praktyka innych gmin, stałe wpływy z farm wiatrowych mogą być przeznaczane na remonty dróg, modernizację oświetlenia czy wkład własny - którego często brakuje - do poważnych i dużych inwestycji współfinansowanych chociażby z funduszy europejskich. W takich projektach infrastrukturalnych, jak budowa dróg, szkół, czy inwestycje wodno-kanalizacyjne wymagany wkład finansowy gminy wynosi zazwyczaj 10-20%. Skala takiego przedsięwzięcia jest znacząca i ma długofalowe pozytywne oddziaływanie na życie mieszkańców gminy.
Największą wartością takich projektów jest przewidywalność. Gmina wie, że przez wiele lat będzie dysponować konkretnymi środkami finansowymi i może je planować z wyprzedzeniem
– wskazują samorządowcy z regionu.
Przykładów nie trzeba szukać daleko. W pobliskiej gminie Żukowice działająca farma wiatrowa przynosi samorządowi około 1 mln zł rocznie z podatku od nieruchomości. Te środki wspierają zarówno bieżące wydatki, jak i większe inwestycje wymagające wkładu własnego.
Co więcej, inwestycja przyniosła także konkretne efekty infrastrukturalne. Na mocy porozumienia z inwestorem wybudowano lub zmodernizowano około siedmiu kilometrów dróg, które dziś służą wszystkim mieszkańcom.
To przykład, który pokazuje, że rozmowa o farmach wiatrowych nie musi dotyczyć wyłącznie samych turbin. W wielu przypadkach chodzi także o to, co zostaje po inwestycji i jak wpływa ona na rozwój gminy
– zaznaczają eksperci zajmujący się energetyką.
Warto jednak pamiętać, że takie korzyści nie pojawiają się od razu. Farma wiatrowa musi przejść pełną procedurę inwestycyjną – od planowania i decyzji środowiskowej, przez uzyskanie warunków przyłączenia, aż po pozwolenie na budowę i realizację projektu. Dopiero po uruchomieniu instalacji pojawiają się wpływy, które trafiają do budżetu gminy.
Jak podkreśla Arkadiusz Dyjakon, w dyskusji o wiatrakach warto patrzeć szerzej niż tylko na samą obecność turbin.
Debata o farmach wiatrowych często koncentruje się na emocjach, a rzadziej na tym, jakie realne efekty przynoszą takie inwestycje. Tymczasem dla wielu gmin kluczowe jest to, czy projekt przełoży się na konkretne korzyści dla mieszkańców i rozwój infrastruktury, przy zachowaniu oczywiście wszystkich standardów i zgodności z przepisami prawa
– mówi ekspert.
Z tej perspektywy pytanie o wpływ farmy wiatrowej na gminę Głogów nabiera innego znaczenia. Jeśli projekt w Przedmościu przejdzie wszystkie etapy i zostanie zrealizowany, może oznaczać wieloletnie, stabilne wpływy liczone w milionach złotych oraz dodatkowe wsparcie dla lokalnej społeczności, które może zostać wykorzystane na dofinansowanie najbliższych potrzeb.
I to właśnie ten wymiar inwestycji – widoczny w drogach, oświetleniu czy nowych projektach – dla wielu mieszkańców może okazać się najważniejszy.
Zmiany w sercu kolegiaty. Parafia liczy na wsparcie
Zgłaszać Sebastiana Błaszczyka do FB jako fikcyjne konto oraz za mowę nienawiści żeby zablokowali go za hamskie wpisy
Jaa
14:16, 2026-04-23
Na osiedlu Kościuszki będą duże zmiany
Zmiana organizacji ruchu dla jednego domu na całej ulicy ? - super pomysł.
Heniek
14:15, 2026-04-23
Na osiedlu Kościuszki będą duże zmiany
Witam!Jestem mieszkańcem Głogowa.Cieszą mnie wszystkie prace drogowe w Naszym mieście.Prace na osiedlu Kościuszki i są zadowoleni mieszkańcy tych ulic.Przyjrzyjmy się innym ulicom w Naszym mieście, tzn.Jedności Robotniczej,Słowiańska i Grunwaldzka.Są to ulice dojazdowe i z miejscami parkingowymi dodam płatnymi.Korzysta z nich setki samochodów dziennie a nawierzchnia tragiczna.Dziura na dziurze dziurą pogania są one łatane ale jak to wygląda wszyscy wiemy i widzimy.Może włodarze miasta by się zainteresowali? Przy jednej z tych ulic mieszka pani radna,może też więcej zainteresowania?
Głogowianin
12:28, 2026-04-23
Dziki, ale darmowy parking przy szpitalu zamknięty
W Głogowie takich nie ma.
tokmek
12:21, 2026-04-23
1 0
Artykuł sponsorowany- i wszystko jasne. Ciekawe, przez kogo?
0 1
ARTYKÓŁ SPONSOROWANY i juz jazda bez trzymanki a jakoś wam nie wadzi sponsorowanie naszymi pieniedzmi waszej telewizji ze schowka na smieci wasz bratanek ze znaczkiem P nawet nie ukrywa ze placi tej madrej telewizji za milczenie i opluwanie w zaleznosci od potrzeb, kiedy ida pieniadze z kasy URM od Tuska ale jak widac wam to zwisa byleby tej wiekszosci majatkowej dolozyli do paczek na swieta albo za posiadanie i wczasy na psa, TUSKA moge zrozumiec ale was nie on placi naszymi pieniedzmi za to by jego afery byly starannie przemilczane i ukrywane ale kiedy ministerstwo zdrowia finansuje trzech JACHIMKOW robiac z nich aktorow artystow jak to u BUDRYSA I 3 SYNACH, TYLKO KIJ MA DWA KONCE I NADEJDZIE DZIEN KIEDY WY WIELCY GORNICY I HUTNICY BEDZIECIE NIKIM TAK JAK MY TERAZ na myslenie bedzie za póżno choc z mysleniem roznie bywa bo dadza zrec odstawia balety pochleje sie pobiega w mundurkach z blacha za 15 lat pracy dla komuszkow ala CZARZASTY I CALA NASZA SWITA BEDZIE Z WAMI MIALA FOTKE a w zamian za to wy zaglosujecie tak jak wasz gdanszczanin co to nie umie powiedziec GDANSK rozkaze
0 0
Zmień tabletki
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz