Po 12 latach z ławki schodzi człowiek-instytucja. Trener, który prowadził Sokół od A-klasy aż do 4. Ligi, rezygnuje z pracy z pierwszym zespołem.
Trudno wyobrazić sobie trenerską ławkę w Jerzmanowej bez niego. Przez ponad dekadę był twarzą i głosem tej drużyny. Dariusz Woźniak podjął decyzję, która kończy jeden z najważniejszych rozdziałów w historii tego klubu. Po 12 latach pracy z pierwszym zespołem zrezygnował z prowadzenia drużyny seniorów Sokoła. – To przemyślana decyzja – podkreśla.
Ten zespół budował od podstaw. Gdy zaczynał, Sokół grał w A-klasie. Potem były awanse, potknięcia, chwile zwątpienia i momenty, które zapisały się złotymi zgłoskami w klubowych kronikach. Najważniejszy? Awans do 4. Ligi. Wymarzony.
Za tym sukcesem stały nie transfery z zewnątrz, a konsekwencja i wiara w lokalność. W Sokole niemal wszyscy piłkarze to zawodnicy z gminy Jerzmanowa. Klub od lat stawiał na wychowanków i systemowe szkolenie.
Stworzyliśmy system szkoleniowy, który rzadko spotyka się w gminach. Nie chcieliśmy popełniać błędów innych klubów. Praca z młodzieżą jest najważniejsza
– mówi Woźniak.
Dziś Sokół ma sześć grup młodzieżowych – od najmłodszej, selekcyjnej, po juniorów. To około 150 młodych zawodników szkolonych w każdej kategorii wiekowej. I właśnie tam trener widzi swoją przyszłość.
Definitywnie nie odchodzę z klubu, ale z pierwszego zespołu tak. Chcę się bardziej zaangażować w młodzież – młodzików, trampkarzy i orlików, bo za to dalej będę odpowiedzialny
– zapowiada.
Przez lata bywało, że „ciągnął wózek” sam – prowadząc jednocześnie seniorów i grupy młodzieżowe. Teraz chce uporządkować role i energię skierować tam, gdzie – jego zdaniem – po prostu trzeba.
Jak człowiek jest poukładany w życiu, to będzie też w pracy i sporcie. Wtedy wszystkie obowiązki ze sobą połączy
– dodaje.
Nie ma co ukrywa, że to zamknięcie etapu z poczuciem spełnienia.
Czuję ogromną satysfakcję. Zawiązały się przyjaźnie, spełniliśmy marzenia – to był wspólny sukces i wielkie poświęcenie wielu ludzi
– mówi.
Szczególne słowa kieruje do kibiców. – Zawsze można było na nich liczyć. Jeździli na wyjazdy, byli na dobre i złe. Staraliśmy się stworzyć rodzinny klub – nie ukrywa.
I właśnie taki Sokół zostawia za sobą trener Woźniak. Obecnie na 12. miejscu w klasie okręgowej. Inny rozdział się kończy, nowy właśnie się zaczyna. Ale jedno jest pewne – w Jerzmanowej długo jeszcze będzie się mówić: to były jego lata.
Zima wreszcie odpuści? Kosztuje nas krocie
Przez wiele ubiegłych latach nic nie kosztowało to chyba zaoszczędzili?
SG
08:18, 2026-02-18
KGHM przedłuża współpracę z duńskim NKT
co z wami a dzisiaj nasz BODNAR tez obsiadł zydowska ino taki troche odmieniony wyglada podobnie jak KONRAD bo sie tez opypcił czyli jest pospolite ruszenie tylko na kogo bo polacy zeszli do podziemia jednak schrony KOSINIAKA na cos sie zdały
xyz
08:00, 2026-02-18
Zima wreszcie odpuści? Kosztuje nas krocie
Jest luty więc jest zima taki klimat
Zima
07:56, 2026-02-18
KGHM przedłuża współpracę z duńskim NKT
no i problem którą wybrać zapytam ale pewno tą na noc
bodzio
07:46, 2026-02-18
0 0
Sokół gdańsk poznań czy jakie miasto bo autor zapomniał dodac
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz