Dzieje sięGłogów

Okna zamurowane, ale bezdomni i tak dostali się do Neptuna1 min na czytanie

Okna zamurowane, ale bezdomni i tak dostali się do Neptuna

Chcieli pozbyć się z Neptuna bezdomnych, zamurowali w budynku okna. Ale okazuje się ci nadal w nim koczują. Sprawdziliśmy – dziś rano przebywało tam pięć osób. I aby się dostać do środka uszkodzili kłódkę w drzwiach. Sypiają w jednym z pomieszczeń. – Tutaj nie wieje i nie pada na głowę – mówią. Choć wiedzą, że to nielegalne, to wcale nie zamierzają się stąd ruszać. – Siłą nas nie wyciągną – twierdzą.

Budynek czeka na najemcę. Jednak nie dziwi to, że na horyzoncie chętnych nie widać. Neptun jest w opłakanym stanie. Problem z bezdomnymi jest i był. Kilka tygodni temu radny Dariusz Czaja wnioskował o zamurowanie w nim okien, by bezdomni nie mogli się tam dostać i dewastować budynku. To nic nie dało. – Zbliża się zima, zaczną, palić ogniska. Oby znów nie doszło do pożarów, jak to było ostatnio w Cukrowni. Nieproszeni goście, często chuligani, niszczą budynek. Trzeba porządnie go zabezpieczyć – alarmuje.

W Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej w Głogowie zajmą się sprawą. – Tylko co jeszcze można zrobić? – zastanawia się dyrektor Anna Keep. – Przecież drzwi nie zamurujemy, by nie zrobić z tej nieruchomości bunkru – rzuca. I przyznaje, że na bezdomnych często nie ma mocnych.
RED
fot. PM

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się