Tomasz Kasprzak jest fizjoterapeutą. Od 27 lat pomaga mieszkańcom Głogowa. Pracował z pacjentami w każdym wieku i z przeróżnymi schorzeniami, a przy okazji przemycał im bezcenną wiedzę i zachęcał do zdrowego trybu życia i ruchu. Teraz sam potrzebuje pomocy w sfinansowaniu zakupu protezy.
Mimo choroby Tomasz jest wulkanem pozytywnej energii. Całe dorosłe życie poświęcił pomaganiu ludziom i aż się rwie, żeby wrócić do pracy. Głogowianina znają zapewne tysiące mieszkańców naszego miasta, a setki zawdzięczają mu powrót do zdrowia i sprawności - przynajmniej takiej, na jaką pozwalają schorzenia, z którymi walczyli z jego pomocą.
Tomasz jest absolwentem głogowskiej szóstki i II Liceum Ogólnokształcącego w Głogowie. Po maturze kontynuował naukę w zawodowym studium medycznym w Zielonej Górze na kierunku fizjoterapia, które ukończył w 1993 roku. Pierwszą pracę w zawodzie podjął zaraz po dyplomie w Miedziowym Centrum Zdrowia przy ul. Sportowej. Przepracował z pacjentami przychodni pięć lat, po czym przeniósł się do szpitala - najpierw na krótko do przychodni specjalistycznej, a potem na oddział neurologiczny, gdzie pracował do końca - póki jego własne problemy zdrowotne nie zmusiły go do... przerwy.
Zawsze wyrozumiały i cierpliwy, ale też nie ulegający narzekaniom swoich podopiecznych. Powtarzał, że ruch jest podstawą, a systematyczna aktywność fizyczna pełni wiele funkcji zdrowotnych, stymulacyjnych czy adaptacyjnych organizmu.
Przez ostatni rok pracowałem też w Domu Dziennego Pobytu przy ul. Słowiańskiej. Spotkałem tam fantastycznych ludzi - zarówno wśród personelu, jak i podopiecznych. Uwielbiam seniorów i pracę z ludźmi. Nie wyobrażam sobie innej i już nie mogę się doczekać powrotu
- mówi Tomasz Kasprzak. Musiał jednak spauzować, bo jak wyjaśnia - przegrał walkę z cukrzycą, na którą choruje od 36 lat. Przez ponad dwie dekady rehabilitował pacjentów po wypadkach, udarach i amputacjach
Teraz doświadczenia z pracy z pacjentami mam okazję sprawdzić na sobie
- przyznaje. To gorzka prawda, bo u Tomasza pojawiły się poważne problemy związane ze stopą cukrzycową. Lekarze walczyli dziewięć miesięcy, by uratować mu lewą nogę, ale się nie udało. Można sobie tylko próbować wyobrażać z jakim koszmarem się mierzył, gdy wraz z obumieraniem tkanek, lekarze zmuszeni byli dokonywać kolejnych częściowych amputacji - w sumie czterech.
Ostatecznie straciłem nogę poniżej kolana i teraz nie mogę normalnie funkcjonować. Dzięki Bogu wszystko goi się bardzo dobrze i zostałem zakwalifikowany do protezy, ale jej cena i wszystko co się z tym wiąże, przerasta obecnie moje możliwości finansowe
- przyznaje.
A proteza to dla Tomasza jedyna szansa na powrót do aktywnego życia, do pracy i ludzi, którzy potrzebują jego pomocy i na niego czekają - nie tylko dlatego, że jest świetnym specjalistą, ale też dlatego, że jest otwartym, serdecznym człowiekiem, przy którym każdy pacjent czuje się ważny, a nie... kolejny. Bo Tomasz swojej "roboty nie odbębniał". Nie tylko rehabilitował, ale też rozmawiał ze swoimi pacjentami i motywował ich do walki o swoją sprawność i zdrowie. Taki fizjoterapeuta i coach w jednym.
Nie był przy tym gołosłowny. Sam od lat uprawiał sport i od pięciu lat biegał w półmaratonach i biegach z przeszkodami (OCR). W sumie ubierało się ich kilkadziesiąt i to w całej Polsce. Biegał, póki nie dopadła go stopa cukrzycowa. - Wtedy wszystko się skończyło - wspomina, ale się nie poddaje i zapowiada, że - krok po kroku - na pewno wróci nie tyko do pracy, ale i do biegania.
Koszt zakupu protezy to 50 tys. zł. Sam nie jestem w stanie tego sfinansować, bo te miesiące walki o zachowanie nogi też pochłonęło mnóstwo pieniędzy. Stąd mój apel i gorąca prośba o pomoc, chociaż naprawdę wolę pomagać niż brać
- mówi głogowianin, którego do założenia zbiorki namówili znajomi. Tomasz przyznaje, że odzew od razu był duży i w kilka godzin od założenia zbiórki było ponad 11 tys. zł. W tej chwili jest ponad 17, ale do końca jeszcze daleko.
Kliknij: Każdy z nas może pomóc Tomaszowi.
(EI)
Wpadł po włamaniu do Dino
Prowadzą go jak kryminalistę,a największych gangsterów w Głogowie omijają szerokim łukiem.
Haha
18:34, 2026-05-26
Chrobry zagra przy komplecie publiczności
Awans do ekstraklasy a potem mecze zamiast w Głogowie to na stadionie w Lubinie, nie dzięki.
122
18:10, 2026-05-26
Niezwykłe miejsce w Głogowie
Się k......a rozładowaniem ruchu zajmijcie a nie pszczołami
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
15:32, 2026-05-26
Wpadł po włamaniu do Dino
Panie z dino nie bały się zadzwonić na policję?
alicja
14:48, 2026-05-26
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz