Po długiej przerwie akurat w majówkę do przejścia podziemnego pod ul. Brama Brzostowska powrócił człowiek – orkiestra Kazimierz Czerniawski. Spacerując tamtędy można posłuchać utworów w jego wykonaniu, wpadających w ucho i do nogi.
Tak właśnie mówi pan Kazimierz, 77 – latek z Głogowa, który od ok. 15 lat – można rzec – uprawia grę na różnych instrumentach w głogowskich barach i na ulicach, w tym właśnie w przejściu podziemnym. Ma na to pozwolenie od prezydenta Rafaela Rokaszewicza. W majówkę rozłożył się w przejściu z dwoma akordeonami, bębnem i harmonijką ustną. Grywa walce, walczyki, tanga, beginy, cha-che i rumby.
Dawno mnie tu nie było
- przyznaje, gdy go spotykamy w majówkę, bo często w tym przejściu można zobaczyć także jego kolegę, który przyjeżdża pograć spoza Głogowa. On sam ma także pozwolenie na grę w Sławie, nad jeziorem – i tam jeździ od czasu do czasu. Kazimierz Czerniawski opowiada, że przed laty zaczynał tak grać w głogowskich barach na os. Kopernik i na os. Hutnik. Aż kiedyś pewna pani go namówiła, żeby wyszedł z akordeonem na ulicę i do przejścia podziemnego, bo jednak w barach za dużo piją i nie słuchają muzyki.
Dałem się przekonać, choć na początku było to krępujące, gdyż u nas granie na ulicy nie jest przyjęte. Ale już się przyzwyczaiłem. Jeździłem też grać do Czech po barach, tam to jest całkiem normalne
- opowiada. Oprócz tego można go zobaczyć i posłuchać także w zespołach: gra na akordeonie w zespole „Za Młodzi”, który działa przy klubie Mayday na Koperniku oraz zapraszają go na występy zespołu „Polanie”.
Pan Kazimierz to zapalony motoryzator. W przeszłości zajmował się zawodowo samochodami, był kierowcą oraz operatorem ciężkich maszyn. Ma uprawnienia na żurawie samojezdne i mówi, że jeszcze do zeszłego roku na takim żurawiu pracował. Oprócz tego kocha ojczyznę i muzykę.
Gra na ulicach nie dla pieniędzy, bo wystarcza mu emerytura, lecz dlatego, że lubi. To taka jego pasja, hobby. Choć zawsze parę groszy wpadnie, ale najważniejsze, że sprawi innym przyjemność, rozweseli. No i można pogadać, poopowiadać, poznać ludzi.
Taką muzykę lubią młodzi i starzy
- zapewnia, że muzyka w przejściu wprowadza pewien koloryt i radość do naszego miasta. Jak się idzie i ją słyszy, to od razu robi się weselej.
(DN)
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
Tak sie robi biznes . Było PKP to zrobili ileś tam spółek spółeczek z radami nadzorczymi zarządami dyrektorstwem by obsadzać później swoimi politykami taką wolność wam orzyniosła Solidarności ciemny ludzie
Oj tam
16:35, 2026-04-03
Sezon na wieżę w zamku w Głogowie rozpoczęty
do olusia To pałac przechodni, był Zubowskiego, będzie kolejnego.
tokmek
15:19, 2026-04-03
Kolejny pijany za kółkiem
Gdzie w Głogowie jest pas autobusowy?
Peter
15:16, 2026-04-03
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
Hiszpania, Santa Susanna, malutka miejscowość. Bilet na pociąg można kupić w informacji turystycznej obok stacji. Oprócz tego na stacji ( jeden peron) są automaty i dwóch ludzi, pomagających pasażerom zakup. A tu się nie da.
tokmek
15:12, 2026-04-03
0 0
Kto to jest "motoryzator"?
0 0
<html><body><h2>nie pokazuj mi się na <input type="button" value="ulicy"> kazimierza odnowiciela </h2></body></html>
0 0
To prawda, że weselej człowiekowi na duszy gdy gra...
0 0
SZATAN!
0 0
A to dziad!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz