Zamknij

Imieniny ulicy 10 maja w Głogowie. Tu każdy dom ma swoją historię, mieszkają potomkowie pierwszych osadników

. 19:05, 10.05.2024 Aktualizacja: 03:00, 22.10.2025
Skomentuj Imieniny ulicy 10 maja w Głogowie. Tu każdy dom ma swoją historię

10 Maja to wyjątkowa ulica, jedyna taka w Głogowie. Podobno mieszkańcy tu żyją jak w rodzinie, a przynajmniej wszyscy się znają. Co roku obchodzą uroczyście imieniny swojej ulicy.

Ulica 10 Maja – 10 maja między godz. 16 a 18 była zamknięta dla ruchu. Na środku rozstawiono stoły, przy których odbywała się imieninowa biesiada, przy napojach, słodkościach i muzyce. Był oczywiście tort upieczony specjalnie na tę okazję. Przyjechał prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz, przyjechali lub przyszli goście – radni, sąsiedzi z okolicy, a każdy kto akurat przechodził, to się przysiadał, częstował albo przynajmniej przyglądał.

[FOTORELACJA]5497[/FOTORELACJA]

Jest historia jednego kwartału

Przy okazji piątkowej uroczystości została zaprezentowana nowa książka wydana przez Towarzystwo Ziemi Głogowskiej w ramach projektu „Historia jednego kwartału” pt. „Mieszkam koło szpitala. Wspomnienia głogowian”. Są tu zawarte opowieści o ludziach i ulicach Głogowa, m.in. o Obrońców Pokoju, Połanieckiej, Długosza, Morcinka, Chopina, Polnej i właśnie ul. 10 Maja.

W 2018 roku mieszkańcy zorganizowali pierwszą taką imieninową biesiadę na 10 maja. Pomysłodawcami byli w sumie starsi i nowi mieszkańcy ulicy: rodziny Slifierzów, Grzywaczów i Ruebenbauerów. Uważali, że warto się pochwalić, gdyż – ich zdaniem – uliczka jest wyjątkowa dla historii Głogowa. Wyjątkowi byli i są także jej mieszkańcy.

Obecnie jest tu 18 numerów, mieszka tu ok. 60 osób. Jest sporo nowych mieszkańców, którzy odkupili domki od dawnych właścicieli, ale są także potomkowie pionierów, którzy zamieszkali tu po wojnie.

W życiu byśmy nie pomyśleli, że kupiliśmy domek w takim wspaniałym miejscu. Faktycznie jest tu wyjątkowa atmosfera i wszyscy się znają, nie to co w bloku czy nawet na osiedlu domków

– powiedzieli nam nowi mieszkańcy, którzy z ochotą przejęli tradycję tej ulicy.

Pomiędzy Kościuszki a Chopina

To niewielka uliczka koło szpitala, między ul. Kościuszki i Chopina. Jedna z najstarszych w Głogowie. Historię tej ulicy bada i opisuje jeden z jej byłych mieszkańców – Wiesław Maciuszczak, historyk, regionalista, autor „Wehikułu czasu”. Jak wspomina, ulica została wytyczona i zabudowana w latach trzydziestych XX wieku i nosiła imię ku czci Johanna Herdera, wybitnego niemieckiego pisarza (Herderstrasse). Pierwsze lokale kupili tu pracownicy kolei i poczty. Przed wojną mieszkali tu także kupcy, rzemieślnicy, urzędnicy, a w trakcie wojny zostało wiele wdów. Każdy dom od ulicy miał kwietnik, na niektórych posesjach stały ozdobne drzewa. W przededniu II wojny światowej wybudowano w jej pobliżu potężny kompleks szpitala wojskowego.

W 1945 r. Adam Królak, autor nazw większości ulic w tamtych czasach w Głogowie, zaproponował, aby nazwać ją 10 Maja, gdyż 10 maja 1945 r. o godz. 10.30 burmistrz Eugeniusz Hoinka w imieniu władz polskich przejął miasto.

Tu mieszkała sama śmietanka

Wojenna zawierucha oszczędziła większość domów, więc powojenni mieszkańcy szybko je odbudowali i w nich zamieszkali. Pierwsi powojenni mieszkańcy to byli m.in. Ruebenbauerowie, rodzice Andrzeja Ruebenbauera, który jest jednym z organizatorów imienin. Zajęli wolne mieszkanie w domku pod numerem 5. Jak wspominali, wtedy uprawiali na ogrodach warzywa, hodowali drobne zwierzęta – drób, króliki oraz owce. Ale były także krowa czy koń.

Przy tej ulicy, można powiedzieć, mieszkała ówczesna śmietanka – Bilscy, Hryniewiczowie, Talagowie, Konieczni, Kochowie, Rybarczykowie, Piotrowiczowie, Gadusowie. Mieszkał tu także znany lekarz Tadeusz Sulicki, przez wiele lat ordynator chirurgii, który w mieszkaniu na parterze pod nr 3 przyjmował pacjentów. Wiesław Maciuszczak wspomina czasy, gdy asfaltową uliczką rzadko jeździły samochody, więc dzieci bawiły się na niej w różne modne w tamtych czasach zabawy – kiczkę, palanta, chłopa, kapsle i wyścig pokoju. Na tej ulicy każdy dom ma swoją historię, którą warto zapamiętać, zachować dla potomnych i czasem wspominać.

(DN)

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Miedź na deskach! Derbowa wojna zakończona

Brawo pomarańczowo-czarni👏👏👏👏👏

Bolo

22:40, 2026-02-21

Poczta znów nie widzi adresu

A co z pracownikami którzy nie zgodzili się na PDO zostali zmuszeni przez takich naczelników do zwolnienia grupowego jak ja i inni w marcu 2025 coś jest nie tak i nie sprawiedliwe i płaciliśmy składki Kalumnie jakie o mnie powiedzieli prezes poczty Sebastian Miklosz ,mikronczelnik Piotr Adamowicz UP 42 Warszawa Wola który mnie wyzwał i zmusił do podpisania zwolnienia grupowego, dyrektor Monika Borecka i naczelnik poczty UP 4 które mnie nie znają oraz oraz inni w opini wymyszonej na innych.Na dole jest cała moja historia. Anna Zaczek nie pracuje na UP 42 Wolska 56 Warszawa 5 lat i chcem pracować nadal mama ciężką sytuację życiową chorą mamę na utrzymaniu dostałam PDO ale nie podpisałam jakieś miesiac temu teraz miały być zamrożone PDO i grupowe taką informację dostały poczty i tak nam odczytali a ja 10.03.25 zostałam zmuszona do podpisania grupowego coś mi śmierdzi kryminałem wiem że panuje bezprawie ale płacę składki na Solidarność proszę pomóżcie mi odzyskać pracę. Mój naczelnik postanowił mnie ukarać że wstawiam komentarze i niechce podpisać odwołania rozwiązania grupowego zemną. Czyż człowiek nie ma prawa do wyrażania swojego zadania i wałki o swoje. Podobno będą kolejne zwolnienia szczególnie w ekspedycji .Wyrażam chęć przywrócenia do pracy UP 102 Górczewska 97 Warszawa Wola. Mnie oszukano mam 55 lat specjalnie wrobiono w PDO I zwolnienie grupowe choć nie chciałam dobrze wiedzieli kiedy mnie zwolnić to jest kryminał z którym przyszło mi walczyć taki jest dyktator Tusk I jego gang Corleone A co na to prezes również na przepis prawny z 1974 roku że 55 lat jeste chronione

Anna Zaczek

21:41, 2026-02-21

Koszmar mieszkańców bloku przy Sienkiewicza w Głogowie

Typowe Nadodrze - do przytulania coraz większej kasy za nicnierobienie są pierwsi, ale gdy trzeba konsekwentnie, intensywnie i do skutku działać dla dobra WSPÓLNOTY mieszkaniowej i wykazać więcej inicjatywy niż najprostsza spychologia, to tylko ręce potrafią rozłożyć.

205

20:39, 2026-02-21

Koszmar mieszkańców bloku przy Sienkiewicza w Głogowie

To tozwiązać te niepotrzebną instytucje jak niemogą nic

Tia

20:07, 2026-02-21

0%