Zamknij

Stado wilków pod Głogowem. "Znajdujemy szkielety saren"

09:28, 02.04.2025 Aktualizacja: 10:14, 02.04.2025
Skomentuj

Pod Głogowem krąży stado wilków. Przy Grodźcu Małym znaleziono kilkanaście szkieletów saren. Jeden kilka metrów od posesji. 

Ślady obecności wilków lokalni myśliwi już od kilku lat obserwują na terenie podgłogowskich gmin, po obu stronach jerzmanówki i S3. Żywego wilka widziano niedawno koło Grodźca Małego. Gmina Głogów wydała ostrzeżenie dla mieszkańców tej wsi i okolic, by wiedzieli, jak się zachować w razie spotkania z wilkiem. Jednak to dzikie zwierzę, nieprzewidywalne.  

Dużego wilka tuż za wsią zobaczył sołtys Grodźca Małego Jacek Twardoochleb. To było na początku marca, gdy jechał ciągnikiem po polu.

Pomyślałem, że to kucyk biegnie, że uciekł koledze, który ma kucyka i konia 

– opowiada, że zwierzę jak na konia było za małe, ale na psa za duże. Powiadomił koła łowieckie, które mają tu swoje obwody. W pobliżu wsi razem z myśliwymi znaleźli kilkanaście szczątków pożartych saren, najbliższe leżały 5 metrów od zabudowań. Najwięcej szkieletów odkryli w zaroślach wzdłuż rowu grodzkiego, na wyjeździe w stronę Rapocina, po lewej stronie wału. 

Jak ludzie chodzili po wale, też znajdowali czaszki zjedzonych saren

– dodaje sołtys. Myśliwi potwierdzili, że upolował je wilk.

We wsi paniki nie ma.

Nikt z mieszkańców nie zgłaszał, żeby w środku miejscowości widział wilka albo psy w nocy szczekały. Na razie nie słychać, żeby coś zagrażało mieszkańcom, są spokojni 

– mówi Jacek Twardochleb. Nic niepokojącego nie zauważyli nawet ludzie, którzy mają na posesjach kury czy inne zwierzęta. Uspakajali też myśliwi, że wilk na co jeść poza wsią. 

Sołtys wspomina, że już ze dwa lata temu widział wilka pomiędzy Sobczycami a Grodźcem.

Ale to są wędrowne zwierzęta, więc teraz może tutaj przesiadywać rok czy dwa, a potem pójdzie nawet 100 kilometrów dalej 

– mówi rolnik. Podejrzewa, że wilk, którego teraz zobaczył z kabiny ciągnika, w jego ocenie samiec z wagą blisko 80 kg, już się przeniósł na drugą stronę wsi, na pola między Grodźcem, Sobczycami a Zabielem. 

Pewnie w tamtą stroną sarny uciekły przed zagrożeniem. Prawdopodobnie przesiaduje w lasach koło Rapocina

– radzi, by pamiętać o tym na spacerach czy przejażdżkach na rowerze. 

Myśliwi z Głogowa obserwują ślady wilków od 2019 roku. Jest ich coraz więcej. Zgłoszenie z Grodźca ich nie zdziwiło.

To nie jest jeden wilk. Kilka sztuk się kręci w gminach Kotla, Żukowice, Głogów 

– mówi Rafał Mościpan, wicełowczy Koła Łowieckiego Hutnik. Dodaje, że zwierzęta przemieszczają się na dużym terenie.

Z całą pewnością to są wilki, bo odchody są z zawartością sierści i kości. Trudno je pomylić z psimi

– tłumaczy, że również z wyglądu nie da się pomylić wilka z psem – to znacznie większe zwierzę, basior ma do 60-70 kg wagi. Robi wrażenie, a czy nam zagraża?

To jest zwierzę dzikie, trudno przewidzieć jego reakcje w pewnych sytuacjach. Jeżeli nie będzie mogło samo zdobyć pożywienia, to na pewno nie zawaha się przed człowiekiem

– łowczy przypomina o długiej historii wybijania wilków. Jednak w naszych lasach mają pod dostatkiem żeru naturalnego – saren, jeleni, mniejszych dzików, a nie pogardzą też bobrami – więc nie odradza rodzinnych wycieczek do lasu. Uprzedza, że w przeciwieństwie do innych dzikich zwierząt wilk nie ucieka, nie ma naturalnego lęku przed człowiekiem.

Popatrzy i spokojnie odchodzi

– tłumaczy Rafał Mościpan. 

(GH, zdj. nadesłane) 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(2)

DxDx

4 0

Więcej ludzi ginie przez postrzał myśliwego niż atak wilka- to nie żart

11:02, 02.04.2025
Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Daro Daro

0 0

Bo wilki nie piją alkoholu

09:00, 03.04.2025

0%