Głogowianin od ponad ćwierć wieku w USA. Ksiądz Marek Kamiński wrócił do rodzinnego miasta na wakacje i odprawia msze w kolegiacie.
Ponad 25 lat temu wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie do dziś pracuje w tamtejszych parafiach. Teraz na krótko wrócił do rodzinnego Głogowa. Ksiądz Marek Kamiński przez dwa tygodnie codziennie o godzinie 18:00 staje przy ołtarzu w kolegiacie. Jeszcze tylko do czwartku, 2 października, wierni mogą modlić się razem z nim.
Choć mieszka za oceanem, Głogów wciąż jest jego domem. – Zawsze chcę wiedzieć, co słychać w moim mieście, dlatego słucham lokalnej rozgłośni przez internet – mówi. Powrót ma dla niego wymiar osobisty – tu mieszka jego mama, a każdy spacer po ulicach budzi wspomnienia młodości.
Pierwsze lata w Ameryce to spotkania z Polonią. – Oni przywożą ze sobą obraz Kościoła z Polski. Ale w drugim czy trzecim pokoleniu to się zaciera. Ja nie widzę innego podejścia w parafiach polonijnych niż w innych amerykańskich – podkreśla.
Codzienność duszpasterza różni się tylko skalą. – Przygotowanie do bierzmowania wygląda identycznie, ale czasem mamy tylko pięciu kandydatów. Wtedy łączymy się z innymi parafiami, żeby była interakcja i rozmowa. Przygotowanie trwa dwa lata – opowiada.
Podobnie jest z chrztem. – Rodzice uczestniczą w przygotowaniu, ale jeśli to nie pierwsze dziecko, zwalnia się ich z kursu. Chrzestni muszą być praktykujący, ale nie wymaga się od nich dodatkowych spotkań – dodaje.
W Stanach sporo mówi się dziś o papieżu Leonie – pierwszym Amerykaninie na Stolicy Piotrowej. – Reakcja była trochę nie do uwierzenia. Nagle okazało się, że to Amerykanin został papieżem. Ludzie powtarzali: „to nasz papież”. Ale wszyscy dopiero go poznajemy, patrząc, co mówi i pisze – tłumaczy ksiądz Marek.
Każdy jego powrót to nie tylko wakacje. To spotkania z dawnymi znajomymi, chwile w rodzinnym domu i modlitwa w kolegiacie, gdzie od lat bije duchowe serce miasta. Choć Ameryka stała się jego codziennością, to właśnie tu, nad Odrą, czuje się najbardziej u siebie.
Jeszcze kilka dni i znów wróci za ocean, do swoich parafian. Ale w Głogowie zostanie pamięć o tych wieczornych mszach i ciepłym uśmiechu księdza, który nigdy nie zapomina o miejscu, z którego wyszedł w świat.
Mateusz Król
Bociany wybierają Chociemyśl
Jasiu P-5 Pozdrawia.
HMG
23:45, 2026-04-04
Walka o sprzedaż biletów na pociąg
Ludzie kochani wszyscy w tych czasach mają telefony i tak ciężko jest zainstalować koleo i kupić tam bilet ??? No ewentualnie utrudnienie dla seniorów ale nawet jakby bilety w biketomacie były to by nie kupili tego biletu.
Bileciarz
21:13, 2026-04-04
Niepokojący Grób Pański w kościele w Jerzmanowej
Klasyczne "zarządzanie strachem".....po co ? Sami sobie odpowiedzcie....Dzisiaj w kościołach bardziej przydatne i powszechne są techniki socjotechniczne, niż nauczanie i głoszenie ewangelii...
Mix
20:52, 2026-04-04
Rekord w Wielką Sobotę
a polkowice niech sobie postawia SAD PROKURATURE NO I NAJWAZNIEJSZE SWOJE SZKOLY BO NASZE ZAPCHANE SA UCZNIAMI Z TEGO PAPIEROWEGO POWIATU
monia
20:46, 2026-04-04
4 1
Ło matko bosko, ksiunc z Ameryki! Ludziska, idźta i zobaczta.
3 1
Ofiara w dolarach?
2 2
Wchodzac na ten portal mam wrazenie jakbym wchodzil na strone radia maryja.
0 1
Słabe to zakompleksiony chyba ktoś tu jest. Dobrze że piszą o wszystkim a nie jak inne portale.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz