Duma i wzruszenie na uroczystości otwarcia warsztatowni PaKa programu Fundacji im. Ks. Jana Kaczkowskiego w ośrodku w Głogowie.
Powstanie otwartej dziś (3.10.) pracowni to efekt współpracy z Fundacją im. Ks. Jana Kaczkowskiego, programu Inne Garowanie. Kuchnia już jest miejscem spotkań i wspólnego gotowania, a przede wszystkim budowania relacji. W placówce resocjalizacyjnej w Głogowie przebywają chłopcy w wieku od 13 do 21 lat.
Chciałbym powiedzieć kilka słów o naszych wspaniałych chłopcach, którzy tu pracują, tu się rozwijają, którzy chcą brać udział w programie fundacji, dla których postać księdza Jana jest bliska, których Patryk łączy z postacią księdza Jana i z tym, co jest dobre
– powiedział dyrektor zakładu Jarosław Komisarek. W ramach projektu podopieczni uczyli się gotować z Patrykiem Galewskim.
Na uroczystości Fundację reprezentowała też m.in. Małgorzata Kaczkowska, bratowa księdza Jana.
Dzięki Patrykowi Jan pojawił się w szkołach i w zakładach poprawczych, również w więzieniach. To jest coś niesamowitego. Jan dzisiaj tu z nami jest
- dziękowała za możliwość realizowania projektu dedykowanego pamięci księdza, również w imieniu jego rodziny.
Powtórzę to co zawsze mówił Jan: Nikt z nas nie urodził się zły. Trzymajmy się tego, pamiętajcie, wierzcie w to. Wszystko będzie dobrze
- dodała do podopiecznych zakładu.
[FOTORELACJANOWA]8152[/FOTORELACJANOWA]
Jak powiedział Patryk Galewski, pomysłodawca projektu, pracownia to bezpieczne miejsce, gdzie każdy, kto wejdzie, czuje się zaopiekowany i może być sobą.
Tak jak kiedyś ja. Pomimo tego, że doświadczyłem trzech prób samobójczych, siedziałem w więzieniu, straciłem poczucie sensu własnego życia, spotkałem w swoim życiu Jana, który mnie nie ominął, który nakapał na mnie miłością. I dzisiaj staram się być dobrym człowiekiem. Jestem bardzo szczęśliwy w tym wydaniu
- dziękował uczestnikom projektu PAKA, że znaleźli w sobie siłę i przekroczyli granicę, że dają sobie szansę na dobre życie.
Jestem za tym, żebyśmy jak największą determinacją przystępowali do takich projektów, żeby tym ludziom pokazać nową drogę, żeby obudzić w nich miłość i żebyśmy my też ich tą miłość otaczali
- Wicewojewoda Dolnośląski Artur Jurkowski dziękował fundacji za czynienie dobra.
Wiem, ile pracy włożyliście w zeszłoroczne zabezpieczenie wałów przeciwpowodziowych. Jesteście dobrzy. I pamiętajcie o tym, robicie kawał dobrej roboty
- chwalił chłopców Starosta Głogowski Michał Wnuk.
Myślę, że jest to inwestycja nie tylko w wasze umiejętności, w wasz rozwój, ale przede wszystkim w drugiego człowieka. Ktoś w was uwierzył i widzi to dobro, które w was jest, chce je wydobyć
- zastępca prezydenta Głogowa Edyta Owczarek-Pręda, życzyła chłopcom, by w przyszłości byli dobrymi ludźmi, dobrymi mężami i partnerami. A gotowanie im w tym pomoże.
Wychowankowie zakładu opowiedzieli, czym jest dla nich udział w projekcie.
To nie tylko nauka gotowania. To coś, co sprawia, że pierwszy raz od dawna poczułem, że nie jestem tylko numerem w systemie, ale człowiekiem, który potrafi zrobić coś dobrego. Wiecie, w życiu jest jak w kuchni. Czasem coś się przypali, coś się nie uda lub powinie się noga. Ale dzięki projektowi nauczyłem się, że nie chodzi o to, by się poddać. Chodzi o to, żeby próbować dalej, żeby się nie poddawać
- mówił młody człowiek.
Gotowanie daje mi poczucie sensu i kierunku, a ten projekt dał mi szansę, by pójść nową drogą
- powiedział Bartek.
To szansa, żeby nauczyć się czegoś nowego, spróbować swoich sił w kuchni i zrobić coś dobrego ze swoim czasem. Dzięki tym zajęciom poznałem podstawy gotowania, nauczyłem się pracować w zespole i dowiedziałem się, że gotowanie może sprawić naprawdę dużą satysfakcję
- dziękował Marcel.
Nigdy wcześniej, będąc na wolności, nie myślałem o gotowaniu. Wydawało mi się, że to nie jest dla mnie, ale tu, dzięki zajęciom z projektu, zobaczyłem, że kuchnia to coś więcej niż jedzenie. To dyscyplina, pomysłowość, cierpliwość i praca zespołowa. Nauczyłem się od podstaw rzeczy, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Jak dobierać składniki, jak pracować czysto i dokładnie, jak szanować to, co się robi. Dziś potrafię zrobić coś sam
- mówił z dumą Niokolaos, dodając, że warsztatownia to miejsce, w którym mogą zacząć od nowa.
Na otwarcie swojej pracowni kulinarnej chłopcy przygotowali imponujący poczęstunek. Po przecięciu wstęgi Patryk Galewski uczył gości święta lepienia pierogów.
Wojna o blaszany płot w Głogowie
MAJEWSKI W URZEZIE MIEJSKIM PONOC PRACUJE JEDEN Z DZIEDZICOW TEJ DZIURY I PILNOWACZ PLOTU DO NIEGO Z TA PETYCJA SKORO LEZYSZ W TEJ RADZIE TYLE LAT I NIC NIE ZROBILES A OD NASZYCH PIENIEDZY WARA
ZZZ
23:12, 2026-03-04
Drogi wyglądają jak ser szwajcarski
Kiedy będzie wyrównana kostka "nibyzabyteknikomuniepotrzebny" na ul. Piaskowej? Tam dopiero można coś uszkodzić w samochodzie. A uczniowie pobliskich szkół wlatują bokiem w zakręt z Piastowskiej na Piaskową na pełnej petardzie jak tylko jest ślizgawica. A próg zwalniający powinien być przy bocznym wejściu UP, bo strach czasem przejść chodnikiem z Piaskowej na Piastowską. Od krzyżówki że starą pocztą w stronę kościoła nawierzchnia jest w dużo lepszym stanie
Mieszkanka Głogowa
23:05, 2026-03-04
Wojna o blaszany płot w Głogowie
czy to przygotowanie do wizyty czerwonego marszalka no to obwiesic plot jego droga do szczescia od urodzenia do milosci z Tuskiem
no
23:03, 2026-03-04
Wypadek na krajówce! Ratownicy w akcji
Przecież tam obowiązuje 40k/h przez cała wieś jakim cudem takie zniszczenia ?
Ktoś
22:13, 2026-03-04
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz