Po akcji pod Głogowem DIOZ złożył doniesienia do prokuratury na właścicielkę zwierząt, władze gminy Głogów i policję. Policja bada, czy doszło tam do użycia przemocy.
Dramatyczne sceny we wsi Przedmoście pod Głogowem rozegrały się w środę (26.11.) po południu. Po zgłoszeniu, Dolnośląski Inspektor Ochrony Zwierząt wszedł na posesję samotnej kobiety z problemem zbieractwa. Zabrał stamtąd 21 psów i 14 kóz. Zwierzęta rzeczywiście żyły zamknięte w przerażających warunkach, zaniedbane, część chora. Akcja trwała kilka godzin, interweniowała policja i pogotowie.
::news{"type":"see-also","item":"177432"}
DIOZ zapowiedział złożenie zawiadomień na osoby, które dopuściły do dramatu, nie reagowały wcześniej na niepokojące sygnały. Obszerne doniesienie właśnie wpłynęło (27.11.) do Prokuratury Rejonowej w Głogowie, drogą mejlową.
W oparciu o te maile będziemy prowadzili postępowanie. Na razie sprawy są tylko zarejestrowane, prokuratorzy jeszcze nie podjęli czynności
- potwierdza prokurator rejonowy Marek Wójcik. Jak podaje, pierwsze postępowanie będzie prowadzone przeciwko właścicielce psów i kóz - o znęcanie się nad zwierzętami.
DIOZ złożył też doniesienie na instytucje.
Poczynając od policji, poprzez pracowników GOPS-u i władze samorządowe, które nie dopełniły obowiązków, i to w dwojaki sposób - przekroczyły uprawnienia i nie dopełniły swoich obowiązków, nie zajmując się tym psami, tym samym dopuściły się znęcanie, poprzez zaniechanie
- podaje prokurator. To będzie wyjaśniane.
::news{"type":"see-also","item":"177471"}
Z kolei głogowska policja bada, co się działo podczas akcji odbierania psów i kóz.
Funkcjonariusze byli na miejscu, sporządzili niezbędną dokumentację z przebiegu interwencji i podjęte zostały również czynności procesowe, zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności zaistniałego zdarzenia
- mówi mł. asp. Natalia Szymańska, oficer prasowy KPP w Głogowie. Dodaje, że powstały nieścisłości - policja interweniowała tam dwa razy.
Pierwsze zgłoszenie dotyczyło niepokojącego zachowania kobiety podczas odbierania zwierząt przez organizację zajmującą się ich ochroną. A chwilę później wpłynęło drugie zgłoszenie z tego samego adresu, z którego wynikało, że przedstawiciele tej organizacji mieli znieważać właścicielkę posesji oraz stosować wobec niej przemoc, w tym użyć gazu pieprzowego
- Natalia Szymańska relacjonuje, że po przyjeździe policjanci przeprowadzili rozmowy z uczestnikami interwencji, jednak obie strony przedstawiły odmienne wersje przebiegu zdarzenia.
Na miejsce został wezwany zespół ratownictwa medycznego, który zadecydował o przywiezieniu kobiety na szpitalny oddział ratunkowy, w celu wykonania dalszych badań
- dodaje. To w sprawie tej drugiej interwencji policja prowadzi czynności procesowe, a wobec odmiennych wersji zdarzeń, będzie analizować całe zajście.
Pływalnia Chrobrego zamknięta
Prima Aprilis
pierwszy kwietnia
23:18, 2026-04-01
To CUdowni Rodzice numer 2500!
W tej firmie wszystko jest CUdowne . Wystarczy obejrzeć kghmTV
Dedy
23:15, 2026-04-01
Robotnicy na Tęczowej w natarciu!
Żenada 7 miesięcy ponad 5 baniek odcinek jakieś 500 metrów mostek 20 metrów.DNO DNA. Patrząc na to to zastanawiam się jak polecą z obwodnicą 🤬😡.
Ja
22:36, 2026-04-01
Tłumy w kościele. Niezwykły koncert pasyjny
Toż to Jaskier we własnej osobie :)
Tommy
21:56, 2026-04-01
5 1
Nikt przez tyle lat nie pomógł kobiecie, społeczność znająca sytuację wraz samorządowcami,przykre.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz