Wielotygodniowe oblężenie Głogowa to jeden z najdramatyczniejszych epizodów w długiej historii miasta.
Wielotygodniowe oblężenie Głogowa to jeden z najdramatyczniejszych epizodów w długiej historii miasta. Te kilka tygodni od stycznia do końca marca wystarczyło, by miasto zostało zrównane z ziemią
1 kwietnia 1945 roku zakończyła się walka o Głogów. Niemcy poddali się po dwóch miesiącach oporu. Zginęli żołnierze, cywilni mieszkańcy miasta, a Głogów został zrujnowany.
Relacje świadków tamtych dni pokazują dramat, z jakim zmagała się ludność cywilna – bezradnie patrząca na zniszczenia. Wśród nich są wspomnienia Paula Pätzolda, którego dziennik po latach został przekazany do Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Głogowie przez wnuka autora.
19 lutego 1945 pisał tak:
Dom Siebelta spłonął całkowicie, podobnie jak dom Senftlebena, rzeźnika Wolfa i mleczarnia. Cały dzień bombardowanie bombami zapalającymi. Miasto w połowie spłonęło, tylko zgliszcza, popiół i szczerby okienne (…).
Kolejne dni przynosiły opisy codziennego życia w obleganym mieście, a z czasem coraz dramatyczniejsze wydarzenia:
Całe miasto płonie. W dom Thomasa – a więc u Stehringa bomba uderzyła w dach. Nasz dach jest częściowo zerwany. We wszystkich pomieszczeniach okna i drzwi są wyrwane. W mojej piwnicy bardzo trzęsło, kiedy spadały bomby (…).” pisał Paul Pätzold 28 lutego.
W tamtym czasie, mimo dramatu, w ludziach tliła się jeszcze nadzieja. Niektórzy żołnierze mówili nawet mieszkańcom, że jeszcze wypchną Rosjan z Niemiec. Rzeczywistość jednak szybko uświadomiła ludziom, że to jedynie mrzonki:
„(…) rynek, wieża ratuszowa zniknęły. Dziś trwają ostre walki uliczne na przedmieściach (…)” – pisał autor pamiętnika 1 marca.
Kolejne dni przynosiły dalsze relacje o zniszczeniach. A koszmar trwał jeszcze przecież kolejne tygodnie. 19 marca Pätzold pisał tak:
„(…) to jest okropne, przeżywać to wszystko. Z Głogowa już wiele nie zostało. (…)”, by 21 marca dodać: „(…) Nie ma Głogowa. Gdzie będziemy mieszkać, to dla mnie zagadka”.
Gdy ludzie uświadamiali sobie, jaki los zgotował im i ich kochanemu miastu rozkaz obrony do upadłego, którą przeciągano by ostatecznie dowództwo mogło uciec, rozpacz chwilowo zastąpił gniew:
Podoficerowie, i szeregowcy, porucznicy – wszyscy uciekli Odrą łodziami. Co te lumpy zrobiły z nami? Głogów w kupę gruzu a potem w nogi! – pisał autor 31 marca.
Paradoksalnie, wkroczenie do miasta Rosjan, przed którymi drżeli cywile, w dzienniku wydaje się być niemal wybawieniem. Złość szybko ustąpiła bowiem apatii. Pätzold cieszył się z tego, że przeżył. Bez większych emocji opisywał nawet zbrodnie, jakich dopuszczała się po wejściu do miasta część czerwonoarmistów. Jak zaznaczył, teraz wszystko zależało już tylko od tego, jakiemu Rosjaninowi wpadnie się w ręce.
To ważna data dla naszego miasta, które po tamtych tragicznych wydarzeniach odrodziło się jak feniks z popiołów. Od kilku lat Głogowie obchodzony jest Głogowski Festiwal Historyczny. W tym roku odbędzie się 11 i 12 kwietnia.
źródło DGL News
Wojskowy dokument zablokuje budowę wiatraków?
Stawiać wiatraki i bez dyskusji a jak nie pasuje to podwyżki osadu o 80%. Wiatraki stałyby na każdym podwórku.
On
13:31, 2026-04-01
Wojskowy dokument zablokuje budowę wiatraków?
Co ma wcr do ćwiczeń wojskowych?
Miszczu
12:21, 2026-04-01
Wojskowy dokument zablokuje budowę wiatraków?
Jaki pan poseł jest aktywny w sprawie wiatraków, a wsprawie obwodnicvy głogowa to uciekł z głosowania
Ja
12:11, 2026-04-01
Prima Aprilis? Niestety nie
Można objechać jak ktoś pisze przez Nielubię ,nie marudzimy chcemy drogi to robią trzeba przeżyć
1234
11:55, 2026-04-01
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz