Las różowych koszulek zdominował dziś głogowski Bulwar Nadodrzański. Za nami 23. edycja Noworocznego Marszobiegu – wydarzenia, które od lat łączy aktywność fizyczną z pomaganiem i symbolicznie otwiera kalendarz tegorocznych imprez masowych.
[FOTORELACJANOWA]8737[/FOTORELACJANOWA]
Start marszobiegu zaplanowano punktualnie na godz. 14.00. Sygnał do wyruszenia na trasę dał prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz, który zaledwie kilkanaście godzin wcześniej w tym samym miejscu witał z mieszkańcami Nowy Rok. Impreza, jak co roku, miała charakter masowy i charytatywny – tu nie liczyły się rekordy ani tempo, wystarczyło pokonać symboliczny kilometr, by zostać zwycięzcą.
– Dziękuję za pomoc w organizacji tak cennej imprezy strategicznym sponsorom, w tym KGHM, dziękuję również miastu, bo to Głogów jest sercem tego wydarzenia – mówiła na rozpoczęcie marszobiegu Jerzy Górki, organizator imprezy.
Noworoczny Marszobieg od lat jest wydarzeniem „dla każdego”. Na trasie spotkali się biegacze, maszerujące rodziny z dziećmi, seniorzy i grupy przyjaciół. Chłodny wiatr nie zniechęcił uczestników – atmosferę skutecznie podgrzewały pozytywne emocje i świadomość celu, dla którego wszyscy pojawili się na bulwarze.
Każdy uczestnik był jednocześnie sponsorem. Datki wrzucane do czterech charakterystycznych serc zasiliły konto Fundacji „Hospicjum Głogowskie”. Jak podkreślali organizatorzy i wolontariusze, marszobieg to nie tylko sport, ale przede wszystkim gest solidarności z osobami ciężko chorymi i ich bliskimi.
Na zakończenie marszobiegu mali pomocnicy organizatorów – Milenka i Igor – losowali numerki. Szczęśliwe ręce dzieci sprawiły, że nagrody trafiły do dziesięciu uczestników wydarzenia.
Noworoczny Marszobieg odbył się pod patronatem prezydenta Głogowa Rafaela Rokaszewicza, przy wsparciu Gminy Miejskiej Głogów. Sponsorem strategicznym wydarzenia była KGHM Polska Miedź S.A.
Za nami pierwsza masowa impreza biegowa w 2026 roku w Głogowie, podczas której zebrano na rzecz hospicjum 32 tys. 628,55 zł!
Chcę, żeby głos pracowników KGHM-u był słyszalny
kopalnie i huty to wg tych pracownikow są juz ich wlasnoscią uwlaszczyli sie jak PUTIN na KRYMIE oni decyduja ile z zysku im sie nalezy oni decyduja gdzie postawic kolejny zelazny most paniska cala morda wyjdzie taki palant i powiada kto by sie rolnikami zajmowal skoro ich jest coraz mniej, tylko ziemi tyle samo i coraz wiecej dzierzawców szwabskich z pseudoprezesem polakiem
Zosia
18:47, 2026-01-01
Fundusz Kościelny 2026. Tyle państwo dopłaci
bajanie za ZUKOWSKA zaplaci TVN ale co z Kornelukiem chyba że ARLUKOWICZ GRODZKI NO I SIEMONIAK
bobciu
17:57, 2026-01-01
Fundusz Kościelny 2026. Tyle państwo dopłaci
dumam z jakiego funduszu oplacano wyklady ministra BODNARA wieczorami na uniwersytecie warszawskim i nie tylko jego bo i zydków też, no i co to bedzie kiedy ten fundusz zniknie przecież ani Żukowska nie oplaci za swoich ani Korneluk za swoich
JA
17:47, 2026-01-01
Chcę, żeby głos pracowników KGHM-u był słyszalny
Zawsze im mało. Udział w zyskach... Ciekawe dlaczego np. piekarze, murarze, kierowcy itd. nie mają udziału w zyskach firm w których pracują?? Jak państwowe to trzeba ciągnąć ile się da. Zero opamiętania. Zapraszamy na budowę jak wam źle.
On
17:42, 2026-01-01
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz