Zamknij

Mamy dość tych libacji! Pod petycją przybywa podpisów mieszkańców [FOTO]

Krzysztof Dubrowski Krzysztof Dubrowski 07:55, 07.01.2026 Aktualizacja: 08:44, 07.01.2026
7

Mieszkańcy osiedla Kopernik mają dość nieczynnego basenu przy Szkole Podstawowej nr 11. Opuszczony budynek od lat popada w ruinę i jak twierdzą okoliczni lokatorzy - stał się miejscem głośnych i niebezpiecznych zabaw młodzieży. Najbardziej uciążliwe są petardy hukowe wrzucane do środka obiektu.

[FOTORELACJANOWA]8750[/FOTORELACJANOWA]

Problem trwa od lat. - Mieszkam tu jedenasty rok i ta sytuacja ciągnie się praktycznie od początku - mówi Hanna Silska-Wardecka, mieszkanka jednego z bloków przy ul. Kosmonautów Polskich. Jak podkreśla, hałas nasila się szczególnie w okresach świątecznych i podczas dłuższych weekendów.

- Najgorzej jest w okolicach Bożego Narodzenia i Sylwestra, ale tak naprawdę przy każdym wolnym od szkoły młodzież ma tam „rozrywkę”. Już od listopada wrzucają do środka petardy hukowe, tylko dla śmiechu - zaznacza.

Nędza i rozpacz

Opuszczony budynek dawnego basenu ma powybijane szyby i nie jest skutecznie zabezpieczony.

- To stoi, niszczeje i prowokuje. Wszystko słychać, a sąsiedzi z parteru mówią wprost, że nie da się normalnie żyć - dodaje kobieta. Hałas jest szczególnie dotkliwy dla osób starszych i właścicieli zwierząt. - Mam psa ze schroniska, bardzo lękliwego. Po takich wybuchach boi się wyjść na spacer. I to nie dotyczy tylko mojego psa - cierpią wszystkie zwierzęta, ptaki, ale też ludzie. Pracujesz w domu, odpoczywasz i nagle co chwilę huk, jeden za drugim. Sylwester jeszcze można zrozumieć, ale nie kilka tygodni w roku - podkreśla Silska-Wardecka.

Mieszkańcy wielokrotnie wzywali policję. - Były interwencje, ale efekt jest krótkotrwały. Gdy patrol przyjedzie, robi się cisza, a potem wszystko wraca do normy. W zeszłym roku usłyszałam nawet, że to „przecież młodzież” i że to normalne. Dla mnie to nie jest normalne - mówi mieszkanka osiedla.

Wszyscy wiedzą

O problemie ma wiedzieć również dyrekcja szkoły. - Sąsiedzi mówili mi, że temat był poruszany na zebraniach. Szkoła zdaje sobie sprawę z problemu, ale jako placówka podlega miastu i sama niewiele może zrobić – zaznacza kobieta. Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 11 potwierdza, że zgłoszenia się pojawiały. - Mieliśmy skargi dotyczące zachowania grupek młodzieży. Zdarzało się jednak, że gdy przyjeżdżał patrol, był spokój albo sytuację oceniano jako o małej szkodliwości społecznej – mówi Maria Grondalska, dyrektor SP 11. Jak dodaje, do niedawna szkoła była przekonana, że obiekt jest odpowiednio zabezpieczony i nie dochodzi tam do poważnych zdarzeń.
Mieszkańcy nie mają jednak wątpliwości.

- To, że jeszcze nikt tam nie zginął i nic się nie spaliło, nie znaczy, że nie ma zagrożenia. Młodzież kręci się wokół obiektu zawsze wtedy, gdy zbyt dużo czasu. Tak było i tak będzie wkrótce podczas ferii – nie ma wątpliwości Hanna Silska-Wardecka.

Tak, to problem

Tymczasem policja zapewnia, że nie bagatelizuje zgłoszeń. 

- Nie uchylamy się od interwencji na terenie tych obiektów. Wręcz prosimy mieszkańców o informowanie nas o wszelkich ekscesach – podkreśla mł. asp. Natalia Szymańska. -

Nie ma przyzwolenia na spożywanie alkoholu przez młodych ludzi ani na wrzucanie rac czy innych niebezpiecznych przedmiotów. Każde zgłoszenie jest analizowane, a działania podejmujemy w zależności od charakteru zdarzenia. Policjantka dodaje, że mieszkańcy mogą pozostać anonimowi. - Nie trzeba kontaktować się bezpośrednio z patrolem. Wystarczy nanieść zgłoszenie na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. Każda taka informacja zostanie sprawdzona - zaznacza.

Dosyć tego

Tymczasem mieszkańcy tracą cierpliwość.

- Występujemy z oficjalnym wnioskiem o trwałe zabezpieczenie obiektu. Zebrałam podpisy mieszkańców bloków przy ul. Kosmonautów Polskich 34–50. Mamy dość petard wrzucanych do środka i strachu naszych zwierząt – mówi Hanna Silska-Wardecka.

Pod petycją podpisało się dotąd 15 rodzin. Dokument ma trafić do rąk prezydenta Głogowa, a kolejne zgłoszenia zostaną skierowane do policji. Mieszkańcy liczą, że dawny basen przestanie straszyć i wreszcie przestanie być miejscem niebezpiecznych spotkań i głośnych zabaw. Do tematu powrócimy.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

LibacjuszLibacjusz

0 9

Libacja to moja kuzynka xddddss ma wonsa w ksztalcie nanasa

08:50, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

obserwatorobserwator

9 1

Też tam mieszkam, pani Silska - Wardecka ma rację, tak nie powinni zachowywać się cywilizowani ludzie. Młodzież to podobno przyszłość Narodu, jak dla mnie zwykłe patusy, które takie zachowanie wyniosły z domu. Teraz jest przynajmniej zimno i już tak długo nie przesiadują pod szkołą. W czasie wakacji ten motłoch tam imprezuje do rana lub nocuje. Ich rodzice pewnie ciągną socjal, na który ja muszę pracować.

09:27, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TaTa

11 0

Własciciela pociągnąć za złe zabezpieczenie obiektu i po sprawie

09:28, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Głogowianka Głogowianka

7 1

Najwyższy czas żeby wyburzyć ten budynek. Jest niebezpieczne i od lat straszy wyglądem. Przygnębia widok miasta, które jest coraz bardziej zaniedbane i brudne.

09:56, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JanJan

6 1

Wyremontować i otworzyć basen. Kiedyś w głogowie były 4 baseny przy szkołach

10:03, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

ObserwatorObserwator

4 0

Dobry pomysł. A po godzinach lekcyjnych, mogliby mieszkańcy Kopernika także korzystać.

10:59, 07.01.2026

TeDe TeDe

2 0

Chodziłem na ten basen regularnie w latach 90-tych i nie mogę patrzeć jak miasto doprowadziło ten obiekt do takiego stanu.

14:10, 07.01.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%