Zamknij

Co za sukces! Vanessa tak zaśpiewała pastorałkę, że jury nie miało wyboru

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 14:30, 11.01.2026 Aktualizacja: 17:35, 10.01.2026
Skomentuj Nadesłane Nadesłane

Vanessa Szanter z Rzeczycy wróciła z Krakowa ze statuetką. – To dla mnie ważny sukces – mówi nam.

Gdy wyczytano jej nazwisko, była zaskoczona. Kilkanaście minut później trzymała w rękach statuetkę i dyplom laureatki pierwszej nagrody. Vanessa Szanter, młoda – bo przecież 18-letnia – artystka z Rzeczycy w gminie Grębocice, wzięła udział w ogólnopolskim Festiwalu Kolęd, Pastorałek i Piosenek Bożonarodzeniowych w Krakowie – to jeden z największych takich konkursów w Polsce.

Zgłoszenie online i wielki finał na żywo

Droga do zwycięstwa zaczęła się od internetowych zgłoszeń.

W mojej kategorii, od 18. roku życia, było ponad 400 uczestników

– opowiada Vanessa.

Z tego grona jury wybrało około 20 artystów, których zaproszono na przesłuchania na żywo do Krakowa.

Finał odbył się w sali koncertowej Nowohuckiego Centrum Kultury.

Duża scena, pełna widownia, prawdziwa koncertowa atmosfera

– wspomina nasza artystka.

W jury zasiedli m.in. Ewelina Flinta, Bela Komoszyńska czy Boska.

Podczas finałowego koncertu siedziałam na widowni. Kiedy wyczytali moje nazwisko, naprawdę byłam zaskoczona. Raz jeszcze zaproszono mnie na scenę, bym znów zaśpiewała

– przyznaje.

Chwilę później było już tylko więcej emocji: ogłoszenie wyników i werdykt, który przyniósł jej pierwszą nagrodę w kategorii.

Kołysanka, która poruszyła jury

Vanessa wykonała pastorałkę „Kołysanka”. To repertuar, z którym czuje się szczególnie związana.

Od dziecka jeżdżę na konkursy, a kolędy i pastorałki zawsze były mi najbliższe. Są wzruszające, mądre, niosą ważne treści

– mówi.

Nie ukrywa też, że jej wybory artystyczne mają korzenie w domu rodzinnym.

Jestem osobą wierzącą i nie wstydzę się tego. W domu zawsze śpiewało się kolędy, to była naturalna tradycja

– dodaje.

Nagroda w Krakowie to nie tylko prestiż. Laureaci otrzymali statuetki, dyplomy i nagrody finansowe. To była nagroda w kwocie 2 tys. zł.

Ale najważniejsze jest dla mnie docenienie i to, że moja interpretacja została zauważona

– podkreśla.

To efekt lat pracy

Zwycięstwo w Krakowie jest dla Vanessy jednym z najważniejszych momentów w dotychczasowej karierze.

Jestem z siebie dumna, bo ciężko na to pracuję

– zaznacza.

Na tej drodze towarzyszyło jej wielu nauczycieli. Pierwszym był Piotr Łupaciński, później Mariusz Szaban, który – jak mówi Vanessa – wypuścił ją w świat w Studio Talentów. – Po drodze były też Ania Piwowarczyk i Ania Wołoszyn. Każdy z nich zostawił we mnie coś ważnego – wspomina.

Dziś uczy się w Warszawie, w liceum o profilu muzyczno-teatralnym. Oprócz regularnych zajęć szkolnych rozwija się też aktorsko i muzycznie podczas dodatkowych warsztatów.

Choć konkursy wokalne przynoszą jej nagrody, Vanessa coraz mocniej stawia na autorską twórczość.

Największym sukcesem są dla mnie moje własne piosenki

– mówi.

Jej debiutancki singiel z teledyskiem „Uderza koniec” już jakiś czas temu trafił do sieci. Teraz artystka szykuje się do premiery kolejnego utworu.

Druga piosenka będzie nosić tytuł – Chwila. To utwór o momencie, w którym doceniasz wszystko wokół, dobrze się czujesz, ale i masz świadomość, że takie momenty szybko się ulatniają i zostają tylko wspomnieniami

– opowiada.

Także ten utwór ma doczekać się teledysku.

Mam nadzieję, że już wkrótce

– dodaje z uśmiechem.

Na horyzoncie jest też trzecia piosenka „Ostatni bastion”, nagrana z Egonem i Dawidem z projektu Poematik. I wszystko wskazuje na to, że nie ostatnia.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%