Głogowska firma sprzątająca wydała kalendarz na 2026 rok, którego tematem są co prawda śmieci, lecz w ujęciu artystycznym. Skarby z PRL- u i starsze, znalezione i odzyskane ze śmietniska, wykopane i zabrane ze składowiska. Zyskały nowe życie na kartach kalendarza.
Każda strona kalendarza to odrębna historia przedmiotu, który ktoś kiedyś wyrzucił, bo był stary i popsuty, a ktoś go jednak odnalazł, odnowił. Teraz trafił do kalendarza, do kolażu, na zdjęcie. To niesamowita historia różnych radioodbiorników, magnetofonów kaseciaków, telewizorów, które ludzie wywieźli na głogowski PSZOK, bo myśleli, że już nikomu się nie przydadzą. A jednak, znalazły się w kalendarzu.
W styczniu króluje żelazko elektryczne zielosprzęt Cieszyn DW – z tal 70. W lutym przenośny telewizor First produkcji austriackiej, w marcu radioodbiornik Unitra produkcji NRD. Perełka. Kwiecień to suszarka Farel. Są także na zdjęciach – kolażach radiomagnetofon Kasprzak, nawet radio lampowe z lat 30. ubiegłego wieku, niemiecki telewizor z 1973 roku, a na grudzień froterka elektryczna produkcji Racibórz z 1989 roku. Jest telefon z 1935 roku.
Wszystkie te przedmioty znaleziono w Głogowie na PSZOK- u, czyli w Punkcie Selektywnej Zbiórki Odpadów. Trafiły do kalendarza.
Autorką artystycznych kolaży z udziałem śmieci i starych przedmiotów, które odnaleziono na śmietniku, jest Anna Lach – Serediuk, głogowianka, która jest... kolażystką, ilustratorką i artystką. Jej motto to: Brzydkie rzeczy zamieniać w ładne, a ładne w piękne. Lubi wzruszać i rozśmieszać, pokazywać inne światy. Pewnie właśnie takie jak w kalendarzu GPK Głogów na 2026 rok. Na pierwszej stronie bociek grzebie w śmieciach.
Intencją wydania kalendarza było pokazanie, że można nadać nowe życie rzeczom zapomnianym, które wylądowały na śmietnikach, ale sentymentalnie wiążą się z naszą przeszłością
- tłumaczy Katarzyna Patyk z GPK Głogów. Ponadto okazało się, że śmieci można pokazać w ujęciu artystycznym.
Żeby pokazać ich piękno, ich wygląd, i żeby przypomnieć ludziom, że te rzeczy kiedyś były i żyły. To trochę taka podróż sentymentalna, także połączenie z naturą, bo segregując odpady mamy na uwadze właśnie środowisko, florę i faunę
- tłumaczy Katarzyna Patyk ideę kalendarza. Jak z tej góry śmieci można wyłonić rzeczy piękne, artystyczne, które są często dla kogoś ważne, przywołują ciepłe wspomnienia. Trochę sentymentalnie.
Katarzyna Patyk przyniosła nam kalendarz do redakcji. To pierwsza edycja kalendarza GPK inaczej. Już cała została rozdana.
Ponowne "nie" dla zbiornika KGHM w Jerzmanowej
Przedstawiciel KGHMu stwierdził, że "wystarczy przejechać się niedaleko od naszego regionu, żeby też zobaczyć jaki tam jest poziom rozwoju tych miejscowości" - nie muszę oddalać się "od naszego regionu" by zobaczyć, w jakiej kondycji jest jest Wróblin Głogowski, Bogomice czy Rapocin. Mam ogromną nadzieję, że władze gminy Jerzmanowa dotrzymają ubiegłorocznej deklaracji i zagłosują przeciwko utworzeniu zbiornika na ziemiach gminnych.
Laina
16:41, 2026-01-24
Unikatowe sztabki z Huty Miedzi Głogów
Może byście swoich hutników i ich rodziny uhonorowali? na dzień Hutnika , a nie polityczne pajacowanie komucha wspieracie . Brak słów żenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111.
hutnik
16:02, 2026-01-24
Unikatowe sztabki z Huty Miedzi Głogów
Pokonać sepsę?
Jan
15:42, 2026-01-24
Cztery ulice w Głogowie do remontu
cud cztery ulice po cesarzu wilusiu do remontu a co nowych zabrakło
GLOGOWIANIN
14:24, 2026-01-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz