Zamknij

Z Głogowa pojechali aż do Nepalu. Sroczyńscy znów w drodze

Dorota Nyk Dorota Nyk 17:20, 21.02.2026 Aktualizacja: 15:44, 17.02.2026
Skomentuj Z Głogowa pojechali aż do Nepalu

Sroczyńscy z Głogowa pojechali na kolejną wyprawę podróżniczą. Tym razem do Nepalu.

Wyruszyli na początku lutego. Rozpoczęli podróż od zwiedzania Pokhary, popularnej miejscowości obleganej przez turystów, drugiego co do wielkości miasta w Nepalu.

Dziś krótką chwilę spędziliśmy w świątyni buddyjskiej, miejscu odwiedzanym przez ludzi różnych wyznań. Pięknie się złożyło, że właśnie tu jesteśmy w koszulkach naszego hospicjum. Każda religia odnosi się do narodzin, życia i śmierci. Nasze Hospicjum jest właśnie tym miejscem, w którym możemy godnie bez bólu przeżyć nasze ostatnie chwile, pożegnać się z najbliższymi i spokojnie odejść. Pamiętajmy, że przy okazji zeznania podatkowego możemy przekazać 1,5% dla Fundacja Hospicjum Głogowskie KRS 0000673128

- zaapelowali Sroczyńscy. Byli także w górach, pod Annapurną. W bazie dla alpinistów. Podróż była trudna. 

W Nepalu wszystkie drogi są w naprawie. Remont ciągnie się latami i zanim się skończy to już trzeba zaczynać go od początku. 200 km. jechaliśmy 5 godz.

- relacjonują. Odwiedzili nepalską szkołę, Park Narodowy Chitwan, a potem pojechali do stolicy – Katmandu. Brali tam m.in. udział w ceremonii pochówku.

Dołącz do nas na Facebooku!Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i fotorelacje. Jesteśmy tam, gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Grażyna i Stefan Sroczyńscy to podróżnicy z Głogowa. On emerytowany górnik, ona z wykształcenia prawniczka, a z zawodu dziennikarka. Co roku jeżdżą na co najmniej dwie takie duże wyprawy, w trakcie których zwiedzają po kilka krajów. Przywożą bogate fotograficzne relacje. Mają stałą wystawę fotograficzną na dworcu PKP w Głogowie. Prowadzą także grupę – projekt Fotostopem przez świat, w którym integrują głogowskie środowisko podróżników, organizują spotkania dyskusyjne, pokazy, prezentacje, i odwiedzają szkoły.

W ilu krajach byli? Nie liczyli. Ale mówią, że muszą się spieszyć, bo im ubywa sił.

– Lata lecą – śmieją się, że do takich podróży to trzeba kondycji. – Codziennie w innym miejscu, podróżujemy często komunikacją lokalną, to znaczy wszystkim co jeździ. Żywimy się w ulicznych barach, a na plecach mamy ciężkie plecaki

– opowiadają o swoich przygodach.

Warto tak żyć – cieszą się z tego, ile widzieli, przeżyli, ale nie zamierzają wszystkiego zostawić dla siebie. Bo dzielę się wspomnieniami z podroży. Spotkania, prelekcje, wystawy. W szkołach, w bibliotekach, klubach seniora i w kawiarniach. Sroczyńscy występują dziś wszędzie.

Okazało się, że mamy ciekawe przeżycia i potrafimy o tym mówić. Doszliśmy do wniosku, że skoro świat nas tak przyjmuje, że tyle możemy zobaczyć, to jesteśmy mu coś winni

– mówi nam Grażyna Sroczyńska. Na szczęście już wracają i wszystko opowiedzą. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%