Nietypowy dzień w głogowskiej Szkole Podstawowej nr 2. Zamiast codziennej szkolnej rutyny pojawiły się japońskie hieroglify, barwne stroje i kultura, która dla wielu najmłodszych była zupełnie nowym doświadczeniem.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9060"}
Dziś głogowska szkoła zamieniła się w miejsce azjatyckich inspiracji. Na zaproszenie placówki do udziału w warsztatach przyjechały przedszkolaki, które mogły poznać elementy kultury Japonii nie tylko w teorii, ale przede wszystkim w praktyce.
- Zaprosiliśmy przedszkolaki, które uczestniczą u nas w warsztatach japońskich, które mają przybliżyć im inną kulturę - mówi Iwona Matyjas, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Głogowie. - Mamy kimona, naczynia, malowanki. Wszystko po to, by dzieci mogły zobaczyć, jak różnorodny jest świat – dodaje.
Jak podkreśla dyrektorka, pomysł narodził się z chęci otwierania uczniów na inne tradycje i zwyczaje.
- Mamy tu dzieci polskie, ukraińskie i romskie, więc dlaczego nie pokazywać także kultury Japonii? Umówiłyśmy się już, że w miarę możliwości takie wydarzenia będą odbywać się systematycznie. Dzieci są zachwycone – przyznaje Iwona Matyjas.
Dużym zainteresowaniem cieszyły się kimona pochodzące z prywatnej kolekcji prowadzącej warsztaty Katarzyny Pulit-Binkowskiej - pasjonatki Japonii i nauczycielki współpracującej ze szkołą. Najmłodsi z wypiekami na twarzach przymierzali tradycyjne stroje, a potem ochoczo pozowali do zdjęć na specjalnie przygotowanej ściance.
Organizatorka przyznaje, że jej fascynacja Japonią zaczęła się już w dzieciństwie.
- Miłość do kultury japońskiej przyszła bardzo wcześnie. Zaczęło się od oglądania animacji, jeszcze w niemieckiej telewizji. Z czasem zainteresowanie popkulturą przerodziło się w poznawanie historii, literatury i tradycji - opowiada Katarzyna Pulit-Binkowska.
Od roku jej szczególną pasją stały się kimona.
- Bardzo trudno ubrać się prawidłowo w kimono. Uczyłam się głównie z internetowych tutoriali. Potrafię już sama zawiązać obi w formę taiko, czyli charakterystycznego „bębenka” z tyłu — mówi z uśmiechem.
Choć sama jeszcze nie odwiedziła Japonii, nie ukrywa, że to jej marzenie.
- Chciałabym tam pojechać, ale przeszkadza mi lęk przed lataniem – przyznaje pani Katarzyna.
Największą satysfakcję daje jej jednak reakcja dzieci.
- One kochają te zajęcia. Mogą nie tylko zobaczyć kulturę, ale jej dotknąć - prawdziwego jedwabiu, kimona czy pasa obi. To robi ogromne wrażenie - podkreśla.
Japoński dzień w „dwójce” pokazał, że podróż do odległego kraju wcale nie wymaga wielogodzinnego lotu. Czasem wystarczy szkolna sala, pasja organizatorów i ciekawość najmłodszych, by choć na chwilę przenieść się na drugi koniec świata.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Dlaczego prezydent i starosta nie milczeli?
Dlaczego........? Bo głogowskie władze równa się dno w zarządzaniu,. ...wybraliście sobie takiego wnuka lalkarza który nie ma pojęcia gdzie jest a dopiero co robi. Cały czas zabawa i błazenada przed zdjęciami, szuka zająca w parku błaznuje zamiast podejść do tematu konkretnie z tym lewicowym przemęczonym prezydentem i stanąć na wysokości zadania w sprawie szpitala i innych placówek które nas chronią. Dno i jeszcze raz dno nie idzie tego skomentować w sposób spokojny.
dno
07:27, 2026-04-29
Grad pytań radnych PiS o funkcjonowanie szpitala
Jak szpitalem w Głogowie rządzą dwie blondynki prezesowe to dobrze nie będzie nigdy
Xx
05:54, 2026-04-29
Koszmar na starówce w Głogowie bez finału
Cmoknijcie mnie w d.
Dawid
22:05, 2026-04-28
Grad pytań radnych PiS o funkcjonowanie szpitala
Mierne szpitale pozamykać i przesunąć środki na nowoczesne szpitale z personelem o wysokich kwalifikacjach. Na utrzymanie wszystkich nigdy nie starczy pieniędzy a kolejki będą coraz dłuższe.
Mieszkaniec
21:45, 2026-04-28
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz