Zamknij

Dotknąć konia w głogowskim hospicjum. Niecodzienna i wzruszająca wizyta [FOTO]

Krzysztof Dubrowski Krzysztof Dubrowski 16:05, 10.03.2026 Aktualizacja: 16:09, 10.03.2026
Skomentuj Dotknąć konia w głogowskim hospicjum. Niecodzienna i wzruszająca wizyta [FOTO]

Podopieczni Hospicjum Głogowskiego na taką wizytę czekali z dużym zaciekawieniem. Dziś mogli nie tylko zobaczyć konie z bliska, ale także poczuć ich ciepło i dotyk. Dla wielu z nich było to pierwsze takie spotkanie w życiu – pełne emocji i szczerej radości.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

[FOTORELACJANOWA]9098[/FOTORELACJANOWA]

Na początku nie brakowało niepewności. Pani Jasia przyglądała się zwierzętom z dystansu i lekką obawą.

- W młodości miałam kolizję z udziałem konia, od tego czasu przyznam, że boję się tak dużych zwierząt - mówiła nieco zaniepokojona.

Z każdą minutą lęk jednak ustępował ciekawości. Pod koniec wizyty pani Jasia już z uśmiechem i wzruszeniem przytulała się do jednego z koni, a na jej twarzy widać było ogromną radość.

Taka bliskość

To była niezwykła wizyta dla podopiecznych hospicjum. Zwierzęta pojawiły się dosłownie na wyciągnięcie ręki. Co więcej, zaglądały nawet do pokoi osób, które tego dnia czuły się słabiej i nie mogły wyjść na zewnątrz, by przywitać gości. Konie spokojnie podchodziły do łóżek, pozwalały się głaskać i cierpliwie znosiły czułe gesty.

Dwa konie ze stajni w Jakubowie szybko skradły serca nie tylko pacjentów, ale także personelu i wolontariuszy hospicjum.

– Kucyk ma już 18 lat. Drugi koń to 22 latek – mówi Kinga Stańczak-Szulc, współwłaścicielka stajni. – Oba startowały kiedyś w zawodach skokowych i mają na koncie wiele sukcesów. Dziś pracują głównie w hipoterapii. To bardzo spokojne, kochane konie, które świetnie czują ludzi.

Jak podkreśla Pani Kinga, kontakt z koniem ma niezwykłą moc.

- Zdecydowanie tak jest, że gdy człowiek dotknie konia, uspokaja się - mówi. - Jeśli ta wizyta daje tyle radości, to oczywiście bardzo chętnie tu wrócimy - zaznacza

Miłość do koni

Stajnię w Jakubowie Kinga Stańczak-Szulc prowadzi razem z siostrą Sandrą już od około 15 lat. Na co dzień organizują zajęcia dla dzieci i dorosłych oraz wprowadzają najmłodszych w świat jeździectwa.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

Tym razem jednak najważniejsze były nie sportowe sukcesy, lecz uśmiechy i emocje, które pojawiły się podczas spotkania w hospicjum. Już dziś wiadomo, że konie do tego miejsca jeszcze wrócą. Dla wielu podopiecznych kontakt z nimi okazał się prawdziwym balsamem dla serca i duszy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%