Bezrobocie w powiecie głogowskim znów rośnie – i to wyraźnie. Z pracą wielkie problemy mają kobiety i ludzie młodzi.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Bezrobocie w powiecie głogowskim znów rośnie. Jeszcze w lipcu ubiegłego roku w rejestrach Powiatowego Urzędu Pracy było 1770 osób bez pracy. Pod koniec 2025 roku liczba ta wzrosła do 1947, a dziś przekracza już dwa tysiące. – I zarobki zostawiają wiele do życzenia – mówi Marek Lewandowski (52 l.).
Według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Głogowie, na poniedziałek (16.03.) w powiecie głogowskim zarejestrowanych było 2131 bezrobotnych. Oznacza to stopę bezrobocia na poziomie 7,8 proc.. Dla porównania średnia krajowa wynosi obecnie około 6 proc.
Dyrektor urzędu pracy w Głogowie, Sławomir Majewski, zwraca uwagę, że wzrost liczby bezrobotnych rozpoczął się latem ubiegłego roku – w lipcu. – I od tego czasu systematycznie rośnie – przyznaje wyjaśniając, co się dzieje. – W czerwcu weszła nowa ustawa, która jest bardziej elastyczna i przyjazna dla ludzi. Dzięki niej jako bezrobotni mogą rejestrować się nowe osoby, na przykład rolnicy posiadający powyżej dwóch hektarów przeliczeniowych – dodaje. Zmieniły się również zasady rejestracji w urzędach pracy.
Nie ma już rejonizacji urzędów. Wcześniej rejestrować mogły się tylko osoby zameldowane w danym powiecie. Dziś można zrobić to w dowolnym urzędzie pracy, choć w naszym przypadku są to raczej śladowe liczby
– tłumaczy dyrektor.
Na sytuację wpływają także zmiany technologiczne i gospodarcze.
– Żyjemy w ciekawym, ale i trudnym czasie. Coraz większą rolę odgrywają sztuczna inteligencja, automatyzacja i robotyzacja – mówi dyrektor Majewski. – Tam, gdzie kiedyś pracowały dwie osoby, dziś często wystarczy jedna. Dlatego część pracowników musi się przebranżowić i zdobywać nowe kompetencje – nie ukrywa. I z tym bywa niestety różnie.
Problemem pozostaje również liczba ofert pracy. Do głogowskiego urzędu pracy trafia ich około 1300 rocznie, jednak – jak przyznaje dyrektor – to wciąż za mało.
– Mamy świetnych pracodawców, jak KGHM i inne firmy, ale nowe miejsca pracy nie powstają u nas masowo – podkreśla Majewski. I co ważne szczególnie brakuje zatrudnienia dla ludzi młodych.
Statystyki pokazują także inną tendencję. Wśród osób bezrobotnych zdecydowaną większość stanowią kobiety.
– Kobiety to około 60 procent wszystkich zarejestrowanych bezrobotnych – wylicza dyrektor PUP. – Nasz powiat jest zdominowany przez branże takie jak górnictwo, budownictwo czy drogownictwo, a tam zatrudnienie częściej znajdują mężczyźni – nie ma wątpliwości.
Urząd pracy stara się wspierać osoby poszukujące zatrudnienia poprzez różne programy aktywizacyjne.
Oferujemy staże, szkolenia, kursy czy studia podyplomowe. Staramy się, by staż kończył się realnym zatrudnieniem
– deklaruje.
Jednocześnie okazuje się, że PUP obcięto dofinansowania na ten rok. Kasy jest znacznie mniej niż w ubiegłych latach.
W ubiegłym roku na aktywizację zawodową mieliśmy 8,1 mln zł, w tym roku jest to o połowę mniej. Na razie pieniędzy wystarcza, ale w trakcie roku może ich zabraknąć. Z ministerstwa docierają jednak sygnały, że fundusze mogą zostać zwiększone
– informuje. Jak będzie, zobaczymy.
Na wzrost bezrobocia wpłynęła także tegoroczna zima. Wyjątkowa długa. Dla wielu branż oznaczała spowolnienie prac.
– Budownictwo czy ogrodnictwo zimą naturalnie hamują, więc część pracowników traci zatrudnienie sezonowe – wyjaśnia dyrektor PUP.
Podobna sytuacja miała miejsce kilka lat temu. Ostatni raz porównywalny poziom bezrobocia odnotowano w 2018 roku, kiedy wynosiło ono 8,9 proc. Od tamtej pory przez kilka lat spadało, osiągając najniższy poziom w 2022 roku – 6,4 proc.
Młodzi wybierają zawód
O przyszłości myślą już uczniowie. Miłosz Zygmunt (17 l.), uczeń pierwszej klasy technikum elektrycznego w Zespole Szkół Politechnicznych w Głogowie, wierzy, że jego wybór okaże się trafny.
Patrzyłem na różne kierunki i elektryk wydał mi się najciekawszy. To zawód, który będzie potrzebny jeszcze przez długie lata. Domy trzeba budować, instalacje remontować, więc pracy raczej nie zabraknie
– tłumaczy.
Iryna Ovechenko (39 l.) przyjechała do Głogowa z Ukrainy po wybuchu wojny. Jej mąż pracuje na hucie, ona sama zajmuje się niepełnosprawnym dzieckiem.
– Kto szuka pracy, ten ją znajdzie – mówi. – Mąż pracuje i nie ma z tym problemu. Trzeba po prostu chcieć pracować – uważa.
Nie wszyscy jednak podzielają jej optymizm. Marek Lewandowski (52 l.) uważa, że sytuacja staje się coraz trudniejsza.
Pracy jest mniej niż kiedyś, a zarobki wcale nie rosną tak szybko. Człowiek pracuje coraz więcej, a i tak coraz trudniej coś odłożyć. Wiele osób szuka lepszej pracy, ale nie zawsze jest gdzie ją znaleźć
– martwi się, bo do emerytury jeszcze mu trochę lat zostało.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
W urzędzie uspokajają – w najbliższych miesiącach sytuacja na rynku pracy ma się poprawić. I chyba trzeba w to wierzyć.
Bezrobocie w powiecie głogowskim znów w górę!
Usmiechnijcie sie brygada. Hej co tacy smutni jesteście?
Endrju
17:32, 2026-03-16
Prawie tysiąc chętnych na darmowe parkowanie
Pracuję w Głogowie i zdałem tu ponad 12 litrów krwii, ale mieszkam w Szlichtyngowie. Rozumiem, że według kugucika jestem gorszy od lokalnych mieszkańców 😡 może powinienem przestać zdawać
Eman
16:59, 2026-03-16
Zabrakło ogromnych pieniedzy!
Powiatowy im pomoże
Wnuczęta
14:26, 2026-03-16
Mieszkańcy starówki w Głogowie mają nowego sąsiada
Ale sensacja lisy cały czas lataja po miescie
anmo
13:30, 2026-03-16
0 0
Usmiechnijcie sie brygada. Hej co tacy smutni jesteście?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz