Dzieje się

Zamknij

Brzuch rozbolał od bakterii. Co się stało z wodociągiem w Przemkowie?

Krzysztof Dubrowski Krzysztof Dubrowski 07:40, 20.03.2026 Aktualizacja: 13:20, 16.03.2026
1 Brzuch rozbolał od bakterii. Co się stało z wodociągiem w Przemkowie?

Wystraszeni mieszkańcy, bakteria w próbce i decyzje Sanepidu. Po ostatniej awarii mieszkańcom należą się wyjaśnienia!

Mieszkańcy Przemkowa przez kilka dni nie mogli korzystać z wody nawet po przegotowaniu. Po gminie rozeszły się też informacje, że miejscowe wodociągi zataiły dane o skażeniu. Posypały się skargi, a prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przekonuje, że w informacyjnym zamieszaniu jest tylko „kropla prawdy”.

Strach o zdrowie

Oficjalny komunikat pojawił się w poniedziałek (9.03). Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny poinformował, że w wyniku badań w sieci wodociągowej wykryto nieprawidłowości bakteriologiczne. Woda została uznana za niezdatną do picia i nie mogła być używana nawet do przygotowywania posiłków, mycia warzyw czy kąpieli. Problem dotyczył kilku miejscowości w gminie oraz kilkudziesięciu ulic w Przemkowie, m.in. największego osiedla Huta.

- Oficjalnie dowiedziałam się o tym w poniedziałek około pół do dziesiątej z internetu. Mąż znalazł informację - mówi Jowita Nowak, mieszkanka osiedla Huta. – Jednak już wcześniej czułam, że z wodą coś jest nie tak. Dopiero później połączyłam fakty - dodaje kobieta. Jak relacjonuje, problemy zdrowotne w jej rodzinie pojawiły się kilka dni wcześniej.

- W piątek to było apogeum. Antybiotyk już średnio działał i musiałam go zmienić. Zgłosiłam sprawę do sanepidu - potwierdza mieszkanka Przemkowa.

Kobieta wychowuje troje dzieci, w tym dwoje z niepełnosprawnościami. Jedno z nich ma bardzo obniżoną odporność.

- Dla córki każda infekcja kończy się w szpitalu. Dlatego moja frustracja jest tak duża. To mogło zagrozić życiu i zdrowiu mojego dziecka - podkreśla.

Pół osiedla było chore

Wśród mieszkańców szybko zaczęły krążyć informacje o podobnych dolegliwościach.

– Proszę mi wierzyć, z kim bym nie rozmawiała, każdy miał problemy żołądkowo-jelitowe albo urologiczne - mówi Jowita Nowak. - Sąsiadka dziewięć dni wymiotowała i miała biegunkę.

Kobieta twierdzi też, że reakcja wodociągów była spóźniona.

- Najgorsze jest to, że pan prezes miał wynik tej próbki już w piątek. A mieszkańców poinformowano dopiero w poniedziałek - zaznacza. - Przez cały weekend siedział z tą wiedzą i nic się nie działo. Alert na telefon przyszedł dopiero po godzinie 17. Wtedy zaczęły jeździć beczkowozy i rozlepiano kartki, że woda jest niezdatna do użycia - relacjonuje.

Dodaje, że nie zależy jej na odszkodowaniu, lecz na wyjaśnieniu sprawy.

- Powiedziałam prezesowi, że nie chcę jego pieniędzy. Chodzi o to, żeby ktoś poniósł odpowiedzialność i żeby taka sytuacja się już nie powtórzyła - mówi matka trojga dzieci.

Problem jest szerszy, ponieważ chodzi również o przestarzałą infrastrukturę.

– Płacę prawie 25 złotych za kubik wody, a rury na naszym osiedlu są w fatalnym stanie. Jak ostatnio wyciągnięto kawałek rury, to był tam sam kamień i szlam. To efekt braku inwestycji przez kilkadziesiąt lat - dodaje.

Po ostatnich wydarzeniach w jej domu wciąż używa się głównie wody butelkowanej.

- Ja do tej wody podchodzę z rezerwą. Mając troje dzieci wolę dmuchać na zimne – podkreśla nasza rozmówczyni.

Wodociągi: skażenie było punktowe

Tymczasem inaczej sytuację przedstawiają przemkowskie wodociągi. Prezes spółki Leszek Frąckowiak przyznaje, że informacja o wyniku badań pojawiła się w piątek, ale dotyczyła tylko jednego miejsca.

- Informacja o tym, że w piątek posiadaliśmy wiedzę o skażeniu wody, a mieszkańcy dowiedzieli się o tym w poniedziałek, jest po części prawdziwa. W piątek mieliśmy wynik próbki skażonej bakterią, ale dotyczyło to wyłącznie budynku socjalnego zasilanego z ujęcia w Szklarkach - wyjaśnia Leszek Frąckowiak, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemkowie.

Jak twierdzi, spółka była przekonana, że woda w pozostałej części sieci jest bezpieczna.

- Mieliśmy pewność, że woda dostarczana do pozostałych mieszkańców jest czysta - podkreśla Frąckowiak.

W poniedziałek (9.03) sanepid zdecydował jednak o wstrzymaniu dostaw wody także dla części Przemkowa, w tym dla osiedla Huta.

- Decyzja została podjęta z ostrożności, w zasadzie na wszelki wypadek - mówi prezes PWiK.

Woda jest bezpieczna?

Prezes stanowczo odrzuca też sugestie, że problemy zdrowotne mieszkańców były związane z jakością wody.

- Jestem pewny, że dolegliwości, o których wspomina mieszkanka Przemkowa, nie mogły być spowodowane wodą. Bakteria nie dotarła na osiedle Huta - woda tam była i jest odpowiedniej jakości - zapewnia.

Dodaje, że w tej części miasta dwa lata temu wymieniono część sieci wodociągowej.

- Inna sprawa to instalacje w samych budynkach, które mają ponad 40 lat. Ich wymiana należy już do zarządców - zaznacza szef wodociągów.

Pytania pozostają

We wtorek (10.03) kolejne badania próbek wody wykazały, że jest ona bezpieczna. Przez pewien czas zalecano jednak jej przegotowywanie.

- Rozumiem, że mieszkańcy mogli być zaniepokojeni informacjami o bakterii. Chciałbym wszystkich uspokoić, że przemkowskie wodociągi nie zatajały żadnych informacji. Skażenie było wyłącznie punktowe, a wszystkie działania były prowadzone w uzgodnieniu z powiatową stacją sanitarno-epidemiologiczną - podsumowuje Leszek Frąckowiak.

Choć woda ponownie została dopuszczona do użytku, wśród części mieszkańców wciąż pozostaje niepokój. Dyskusja o stanie lokalnej infrastruktury i sposobie informowania mieszkańców w Przemkowie szybko się nie zakończy.

Prezes PWiK szykuje pisemną odpowiedź, która trafi do pani Jowity. Raport o ostatniej awarii ma też trafić do radnych i na biurko burmistrza.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

KtosKtos

2 0

No jak tak bylo ze badania byly w piątek a informacja dopiero w poniedziałek, to burmistrz powinien sie poddać do dymisji ze nie ogarnia burdelu w gminie! Ludzie nie dajcie sie niech głowy poleca rozgłoscie sprawę na całą Polskę bo tak byc nie moze.

08:22, 20.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%