Miało być o paliwie, skończyło się na zaglądaniu sobie do portfeli. I w publiczne porównywanie zarobków.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Ale kłótnia o kasę! Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Głogowie radny Krzysztof Sarzyński (PiS) próbował wprowadzić apel do rządu o obniżenie VAT-u i akcyzy na paliwo. Bo przecież ceny paliw na stacjach szaleją. Skończyło się ostrą wymianą zdań, osobistymi wycieczkami i… porównywaniem PIT-ów.
Jeszcze zanim radni na dobre zasiedli do procedowania, Krzysztof Sarzyński chciał dorzucić do porządku obrad dodatkowy punkt – apel do rządu o obniżenie podatków na paliwo. Argument? Rosnące ceny na stacjach. To chyba każdy widzi. No i tą frustracją mieszkańców przy dystrybutorach.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=uyOUR4gK-Vg"}
Przewodniczący rady Sławomir Majewski szybko jednak ostudził zapał. Po konsultacji z radczynią prawną uznał, że taka wrzutka „z marszu” nie przejdzie proceduralnie. Zaproponował powrót do tematu na kolejnej sesji. Tyle wystarczyło, by atmosfera zrobiła się gęsta jak… ceny właśnie na stacjach.
Trudno się dziwić, że temat paliwa elektryzuje. W ostatnich tygodniach ceny znów zaczęły szybować, zbliżając się do historycznych rekordów. To efekt napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i globalnych zawirowań na rynku ropy.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Na lokalnym gruncie oznacza to jedno – mieszkańcy płacą więcej, a radni szukają winnych. Jedni w Warszawie, inni – jak się okazuje – w Głogowie. Oberwało się Trumpowi, Pitinowi i Tuskowi.W pewnym momencie sesja zamieniła się w słowną potyczkę.
Ja rozumiem, że prezesi bardzo dobrze zarabiają i nie muszą się martwić tym, za ile tankują, ale wielu mieszkańców Głogowa oczekuje obniżki paliw
– grzmiał z mównicy Krzysztof Sarzyński, zarzucając przeciwnikom oderwanie od realiów. Zwracał się bezpośrednio do Bartosza Hejmeja, bo ten radny jest jednocześnie wiceprezesem Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.
– Niegodne pana. Nie idźmy tą drogą. Chce pan porównywać nasze PIT-y? Proszę bardzo – zachęcam – ripostował, dodając, że takie wycieczki „ujmują” powadze rady. Dyskusja zeszła do… portfeli radnych.
Skoro padło hasło „PIT”, postanowiliśmy zajrzeć do oświadczeń majątkowych dostępnych w BIP. Te każdy może sprawdzić, są publiczne i dostępne na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Głogowie.
Krzysztof Sarzyński, kierownik zmiany w Hucie Miedzi Głogów, za 2024 rok wykazał dochód netto na poziomie 251 tys. zł. Do tego dieta radnego – ponad 26 tys. zł. Sam podkreśla, że jego praca to odpowiedzialność za ciągłość zasilania huty, często w systemie nocnym.
Bartosz Hejmej? Tu struktura dochodów jest bardziej rozbudowana. Jako wiceprezes spółki zarobił niespełna 97 tys. zł brutto (za pół roku pracy na tym stanowisku), do tego dochody z umowy o pracę, bo przez sześć miesięcy pracował na etacie w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie – zarobił 55 tys. zł brutto. Na liście płac jeszcze umowa zlecenie na 1 tys. 969 zł. No i dieta radnego. W jego przypadku to dochód dokładnie w wysokości 16 tys. 904 zł.
Stać mnie na to, żeby tankować, bo ciężko na to pracuję
– mówił nam Hejmej, że przecież jego dochody – jako wiceprezesa spółki Skarbu Państwa – są niższe niż radnego Sarzyńskiego. – I w ubiegłym roku to się nie zmieniło zbyt wiele, bo podwyżka na poziomie 3 procent zaczęła nas obowiązywać dopiero od tego roku – dodaje, że jest zatrudniony na kontrakcie, więc nie chroni go prawo pracy.
Radny Sarzyński opowiada, że na swoje wynagrodzenie też zasłużył – przepracował już 36 lat z czego 23 lata w KGHM-ie. Jego praca też jest odpowiedzialna, bo jest dyspozytorem mocy, czyli w skrócie odpowiada za ciągłość dostarczania prądu na hutę. Pracuje w systemie trzyzmianowym, często nocami. Obowiązków też ma sporo. Jedno jest pewne – i jednego, i drugiego stać na tankowanie. Bez względu na to czy jeżdżą dieslami czy benzyniakami. A jak nie stać to warto pomyśleć o inwestycji... w samochód elektryczny. Wtedy może wyjdzie taniej.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Problem mogą mieć faktycznie ci, co zarabiają po prostu mniej. I im – polityczne wojenki – nie pomogą. Dzisiaj (27.03.) kierowcom ulżył rząd, bo zajął się projektem obniżki cen paliw na stacjach. Kilka tygodniu po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Ceny mają spaść średnio o 1 zł 20 gr na litrze. Jak będzie? Zobaczymy.
Kogo stać na tankowanie? Awantura w Głogowie
JAK WAM NIE W STYD BIEDNEGO HEJMEJA NIE WZIELI DO LATANIA W GACIACHW TEATRZE ALBO NA MODELA DO MALOWANIA AKTU I KASA POSZLA KOLO NOSA
JO
13:35, 2026-03-27
Kogo stać na tankowanie? Awantura w Głogowie
Sarzyński 251tys. zł ale brutto, dobrze by to było poprawić bo wprowadzacie ludzi w błąd... bo jakby to było netto to by musiał mieć z 500tys na pit brutto, trochę rzetelniej trzeba pisać.
aha
13:30, 2026-03-27
Kogo stać na tankowanie? Awantura w Głogowie
WIDZIELISCIE ZACHOWANIE POSLA OD TUSKA LORDA POLROLDA W CZASIE PRZEMOWIENIA MINISTRA BOGUCKIEGO TAKIE ZWIERZAKI TO POSLOWIE TUSKA
XYZ
13:17, 2026-03-27
Kogo stać na tankowanie? Awantura w Głogowie
za pol roku lezenia w MOKU 55 TYSIECY TERAZ WIEMY ILE TE DZIADERSY ZARABIAJA
0j
13:10, 2026-03-27
3 0
Fajnie się tam bawią.
3 0
za pol roku lezenia w MOKU 55 TYSIECY TERAZ WIEMY ILE TE DZIADERSY ZARABIAJA
2 0
WIDZIELISCIE ZACHOWANIE POSLA OD TUSKA LORDA POLROLDA W CZASIE PRZEMOWIENIA MINISTRA BOGUCKIEGO TAKIE ZWIERZAKI TO POSLOWIE TUSKA
0 0
Sarzyński 251tys. zł ale brutto, dobrze by to było poprawić bo wprowadzacie ludzi w błąd... bo jakby to było netto to by musiał mieć z 500tys na pit brutto, trochę rzetelniej trzeba pisać.
0 0
JAK WAM NIE W STYD BIEDNEGO HEJMEJA NIE WZIELI DO LATANIA W GACIACHW TEATRZE ALBO NA MODELA DO MALOWANIA AKTU I KASA POSZLA KOLO NOSA
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz