Dzieje się

Zamknij

Kogo stać na tankowanie? Radni policzyli sobie wypłaty! Awantura w Głogowie

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 12:10, 27.03.2026 Aktualizacja: 11:08, 27.03.2026
12 Kogo stać na tankowanie? Radni policzyli sobie wypłaty! Awantura w Głogowie

Miało być o paliwie, skończyło się na zaglądaniu sobie do portfeli. I w publiczne porównywanie zarobków.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Ale kłótnia o kasę! Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Głogowie radny Krzysztof Sarzyński (PiS) próbował wprowadzić apel do rządu o obniżenie VAT-u i akcyzy na paliwo. Bo przecież ceny paliw na stacjach szaleją. Skończyło się ostrą wymianą zdań, osobistymi wycieczkami i… porównywaniem PIT-ów.

Apel odrzucony, ale...

Jeszcze zanim radni na dobre zasiedli do procedowania, Krzysztof Sarzyński chciał dorzucić do porządku obrad dodatkowy punkt – apel do rządu o obniżenie podatków na paliwo. Argument? Rosnące ceny na stacjach. To chyba każdy widzi. No i tą frustracją mieszkańców przy dystrybutorach.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=uyOUR4gK-Vg"}

Przewodniczący rady Sławomir Majewski szybko jednak ostudził zapał. Po konsultacji z radczynią prawną uznał, że taka wrzutka „z marszu” nie przejdzie proceduralnie. Zaproponował powrót do tematu na kolejnej sesji. Tyle wystarczyło, by atmosfera zrobiła się gęsta jak… ceny właśnie na stacjach.

Każdy musi bulić

Trudno się dziwić, że temat paliwa elektryzuje. W ostatnich tygodniach ceny znów zaczęły szybować, zbliżając się do historycznych rekordów. To efekt napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie i globalnych zawirowań na rynku ropy.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

Na lokalnym gruncie oznacza to jedno – mieszkańcy płacą więcej, a radni szukają winnych. Jedni w Warszawie, inni – jak się okazuje – w Głogowie. Oberwało się Trumpowi, Pitinowi i Tuskowi.W pewnym momencie sesja zamieniła się w słowną potyczkę.

 Ja rozumiem, że prezesi bardzo dobrze zarabiają i nie muszą się martwić tym, za ile tankują, ale wielu mieszkańców Głogowa oczekuje obniżki paliw

– grzmiał z mównicy Krzysztof Sarzyński, zarzucając przeciwnikom oderwanie od realiów. Zwracał się bezpośrednio do Bartosza Hejmeja, bo ten radny jest jednocześnie wiceprezesem Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

– Niegodne pana. Nie idźmy tą drogą. Chce pan porównywać nasze PIT-y? Proszę bardzo – zachęcam – ripostował, dodając, że takie wycieczki „ujmują” powadze rady. Dyskusja zeszła do… portfeli radnych.

Kto ile zarabia? Sprawdziliśmy

Skoro padło hasło „PIT”, postanowiliśmy zajrzeć do oświadczeń majątkowych dostępnych w BIP. Te każdy może sprawdzić, są publiczne i dostępne na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Głogowie.

Krzysztof Sarzyński, kierownik zmiany w Hucie Miedzi Głogów, za 2024 rok wykazał dochód netto na poziomie 251 tys. zł. Do tego dieta radnego – ponad 26 tys. zł. Sam podkreśla, że jego praca to odpowiedzialność za ciągłość zasilania huty, często w systemie nocnym.

Bartosz Hejmej? Tu struktura dochodów jest bardziej rozbudowana. Jako wiceprezes spółki zarobił niespełna 97 tys. zł brutto (za pół roku pracy na tym stanowisku), do tego dochody z umowy o pracę, bo przez sześć miesięcy pracował na etacie w Miejskim Ośrodku Kultury w Głogowie – zarobił 55 tys. zł brutto. Na liście płac jeszcze umowa zlecenie na 1 tys. 969 zł. No i dieta radnego. W jego przypadku to dochód dokładnie w wysokości 16 tys. 904 zł.

Stać mnie na to, żeby tankować, bo ciężko na to pracuję

– mówił nam Hejmej, że przecież jego dochody – jako wiceprezesa spółki Skarbu Państwa – są niższe niż radnego Sarzyńskiego. – I w ubiegłym roku to się nie zmieniło zbyt wiele, bo podwyżka na poziomie 3 procent zaczęła nas obowiązywać dopiero od tego roku – dodaje, że jest zatrudniony na kontrakcie, więc nie chroni go prawo pracy.

Radny Sarzyński opowiada, że na swoje wynagrodzenie też zasłużył – przepracował już 36 lat z czego 23 lata w KGHM-ie. Jego praca też jest odpowiedzialna, bo jest dyspozytorem mocy, czyli w skrócie odpowiada za ciągłość dostarczania prądu na hutę. Pracuje w systemie trzyzmianowym, często nocami. Obowiązków też ma sporo. Jedno jest pewne – i jednego, i drugiego stać na tankowanie. Bez względu na to czy jeżdżą dieslami czy benzyniakami. A jak nie stać to warto pomyśleć o inwestycji... w samochód elektryczny. Wtedy może wyjdzie taniej.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Problem mogą mieć faktycznie ci, co zarabiają po prostu mniej. I im – polityczne wojenki – nie pomogą. Dzisiaj (27.03.) kierowcom ulżył rząd, bo zajął się projektem obniżki cen paliw na stacjach. Kilka tygodniu po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Ceny mają spaść średnio o 1 zł 20 gr na litrze. Jak będzie? Zobaczymy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (12)

MariaMaria

7 0

Fajnie się tam bawią.

13:06, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

0j0j

9 1

za pol roku lezenia w MOKU 55 TYSIECY TERAZ WIEMY ILE TE DZIADERSY ZARABIAJA

13:10, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

XYZXYZ

6 3

WIDZIELISCIE ZACHOWANIE POSLA OD TUSKA LORDA POLROLDA W CZASIE PRZEMOWIENIA MINISTRA BOGUCKIEGO TAKIE ZWIERZAKI TO POSLOWIE TUSKA

13:17, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ahaaha

4 6

Sarzyński 251tys. zł ale brutto, dobrze by to było poprawić bo wprowadzacie ludzi w błąd... bo jakby to było netto to by musiał mieć z 500tys na pit brutto, trochę rzetelniej trzeba pisać.

13:30, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

XxXx

1 1

To sprawdz w oświadczeniach zanim piszesz głupoty prawdę podali na portalu

17:06, 27.03.2026

JOJO

5 2

JAK WAM NIE W STYD BIEDNEGO HEJMEJA NIE WZIELI DO LATANIA W GACIACHW TEATRZE ALBO NA MODELA DO MALOWANIA AKTU I KASA POSZLA KOLO NOSA

13:35, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OdraOdra

5 1

Porównywanie kierownika zmiany w hucie odpowiedzialnego za zasilanie... do gościa z MOKu. Mnie śmieszy.

13:40, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

BUSIABUSIA

1 2

A jest cos wazniejsze w tym miescie cudow od MOKU I DZIADKOW w nim lezacych

13:59, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

bobasbobas

2 3

pora dziadkom z moku wybudowac metro do Jubilata BO DESZCZYK POPADA I JAK DOJDA NA OBIADEK

14:05, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

JAJA

3 3

a z tej strefy HEJMEJA to my mamy tyle pozytku co z psa gnoju

14:12, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

lollol

1 0

jakos w zarobki hejmeja nie wierze 98 tys sciema

16:30, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

tokmektokmek

0 0

Jakoś nie widziałem Sarzyńskiego, żeby na sesjach poruszał temat zarobków poprzedniego prezesa
LSSE, ciekawe dlaczego.

19:52, 27.03.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady

Szkoda było inwestować kasę na remont skoro nic nie można

Bati

18:21, 2026-05-28

Przejście przy zamku w Głogowie ponownie zamknięte

Przejście dla pieszych zlokalizowane przed Mostem Tolerancji w Głogowie funkcjonuje w warunkach typowych dla infrastruktury o podwyższonym ryzyku konfliktu ruchu pieszego i tranzytowego, ponieważ znajduje się bezpośrednio na odcinku drogi krajowej DK12, gdzie natężenie ruchu jest wysokie, a udział pojazdów ciężkich i ruchu przelotowego istotny, co samo w sobie obniża margines bezpieczeństwa reakcji kierowców. W tego typu lokalizacjach kluczowym problemem nie jest pojedynczy czynnik, lecz suma zjawisk: prędkość rzeczywista pojazdów często odbiega od administracyjnie dopuszczalnej, percepcja pieszych przez kierowców jest ograniczona przez geometrię drogi oraz elementy infrastruktury mostowej, a sama koncentracja kierujących skupia się na manewrze wjazdu lub zjazdu z obiektu inżynierskiego, co zmniejsza zdolność do szybkiego wychwycenia osoby wchodzącej na przejście. W praktyce bezpieczeństwo w takich punktach analizuje się w oparciu o statystyki zdarzeń drogowych, jednak w przypadku pojedynczych przejść nie zawsze istnieje publicznie dostępny, precyzyjny i aktualny zbiór danych przypisany wyłącznie do jednego zebry, co powoduje, że ocena opiera się na agregatach dla odcinków dróg oraz zgłoszeniach policyjnych i systemach typu mapa zagrożeń. Mimo tego w przestrzeni publicznej oraz w analizach BRD (bezpieczeństwa ruchu drogowego) miejsca tego typu klasyfikuje się jako potencjalne punkty podwyższonego ryzyka, szczególnie gdy dochodzi do realnych incydentów, w tym potrąceń pieszych, sytuacji wymuszeń hamowania awaryjnego oraz konfliktów wynikających z niejednoznacznej widoczności. Każde zdarzenie tego typu ma znaczenie systemowe, ponieważ wskazuje nie tylko na błąd użytkownika drogi, ale przede wszystkim na niewystarczającą odporność infrastruktury na błędy ludzkie. Dodatkowym problemem jest efekt percepcyjny związany z konstrukcją mostową i zmianą wysokości oraz oświetlenia, co może powodować chwilowe zaburzenia adaptacji wzroku kierowcy, szczególnie przy zmiennych warunkach pogodowych, nocą lub przy silnych kontrastach świetlnych. W takich warunkach pieszy staje się obiektem o niskiej kontrastowości względem tła, a czas reakcji kierowcy ulega skróceniu jedynie teoretycznie, natomiast w praktyce często jest niewystarczający do bezpiecznego zatrzymania pojazdu przy prędkości ruchu tranzytowego. Dochodzi również aspekt organizacyjny, gdzie brak pełnej separacji ruchu pieszego i kołowego oznacza, że cała odpowiedzialność za uniknięcie konfliktu spoczywa na bieżącej percepcji uczestników ruchu, co w analizie inżynierskiej uznaje się za rozwiązanie o niskiej niezawodności. W wielu podobnych lokalizacjach w Polsce i Europie stosuje się klasyczne środki redukcji ryzyka, takie jak sygnalizacja wzbudzana, fizyczne ograniczenie prędkości poprzez elementy uspokojenia ruchu, poprawę doświetlenia strefy przejścia, a w przypadkach najbardziej obciążonych ruchem wdraża się całkowitą separację ruchu poprzez przejścia bezkolizyjne, czyli kładki lub przejścia podziemne. Dyskusje lokalne wokół tego miejsca wskazują na typowy konflikt interesów: z jednej strony utrzymanie ciągłości ruchu pieszego, z drugiej minimalizacja wpływu przejścia na przepustowość drogi krajowej, co w sytuacjach krytycznych prowadzi nawet do rozważania czasowej lub trwałej likwidacji przejścia, co samo w sobie jest sygnałem, że obecny układ nie spełnia optymalnych kryteriów bezpieczeństwa i efektywności. Podsumowując, jest to punkt infrastrukturalny o cechach podwyższonego ryzyka wynikających z kumulacji czynników: wysokiego natężenia ruchu, braku pełnej separacji, ograniczeń widoczności oraz specyfiki zachowań kierowców na odcinku tranzytowym. W takich warunkach nawet pojedyncze zdarzenia drogowe mają znaczenie diagnostyczne i wskazują na potrzebę przebudowy systemowej, a nie jedynie korekt kosmetycznych. Z perspektywy inżynierii ruchu drogowego najbardziej racjonalnym kierunkiem jest eliminacja konfliktu przestrzennego, ponieważ każda forma „ostrożności użytkownika” jest w tym miejscu rozwiązaniem o ograniczonej skuteczności i wysokiej zmienności. krótko mówiąc przejście trzeba zamknąć bo kino ludzie i mogą ginąć ludzie po karetka nie przejdzie bo są korki

mentor

17:25, 2026-05-28

[FOTO] Tłumy kibiców idą na stadion!

Czekali czekali ale pomarańczowych koszulek nie ubrali. Koło mnie na sektorze F sporo takich teraz

Kazek z Metziga

17:02, 2026-05-28

Seniorzy z Głogowa czekają latami na obiady

Pani Nyk Jubilat oddano w tym roku, proszę nie pisać bzdur.

kofka

16:58, 2026-05-28

0%