Przed nimi cała noc marszu i kilkadziesiąt kilometrów wymagającej trasy. Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszyli wieczorem z Głogowa, by dotrzeć do Jaczowa. Do pokonania mają około 41 kilometrów - dystans, który dla wielu stanie się nie tylko fizycznym wyzwaniem, ale przede wszystkim czasem głębokiej refleksji.
::photoreport{"type":"see-button","item":"9228"}
Wymarsz poprzedziła msza święta w kościele Bożego Ciała na Starym Mieście. To właśnie stamtąd, w ciszy i skupieniu, uczestnicy ruszyli na trasę. Jak podkreślają organizatorzy, nie chodzi tu o bicie rekordów czy tempo marszu.
– To nie będzie wyścig. Jedni dojdą do kościoła w Jaczowie przed północą, inni może dopiero w południe - żartował przed startem ksiądz Stanisław Brasse.
Cel jest jeden: niosąc symboliczny krzyż i kamień, rozważać swoje życie, zastanowić się nad tym, co nas obciąża i spróbować poukładać swoje myśli tak, by u celu stać się lepszym dla siebie i innych.
Dla wielu uczestników to doświadczenie ma bardzo osobisty wymiar. Proboszcz parafii w Jaczowie, która jest celem tegorocznej trasy, podzielił się własną historią.
– Swoją pierwszą ekstremalną drogę przeszedłem w wieku 16 lat, tuż po śmierci mojej mamy. To był dla mnie naprawdę trudny czas, ale dzięki takiemu doświadczeniu i wsparciu dotarłem do upragnionego celu. Tego samego życzę wam – mówił przed wymarszem ksiądz Piotr Matus.
Tegorocznym przewodnikiem i opiekunem na trasie jest Mariusz Kędziora, który przypominał o bezpieczeństwie.
– Niech każdy z nas przeżyje ten czas bezpiecznie. Trasa może być momentami trudna. Nie zbaczajmy z niej, by nie wydłużać sobie i tak już ekstremalnego dystansu – apelował.
Uczestnicy, wyruszając z Głogowa, otrzymali symboliczne kamienie oraz zestawy na drogę. W Jaczowie czekać na nich będzie gorąca herbata i słodki poczęstunek. Podobnie jak w Głogowie, będą mogli zostawić swój ślad w pamiątkowej księdze.
Ekstremalna Droga Krzyżowa to nocna wędrówka odbywana w ciszy – indywidualnie lub w małych grupach. Wymaga nie tylko duchowego skupienia, ale też solidnego przygotowania fizycznego. Dla uczestników jednak najważniejsze nie są kilometry, lecz droga, którą pokonują w sobie.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Te zabytki koło Głogowa dostaną wielkie pieniądze
PANIE JURKOWSKI A KIEDY TORY Z GLOGOWA DO DALKOWA
O MAMUNCIU
22:03, 2026-03-27
Te zabytki koło Głogowa dostaną wielkie pieniądze
ILE TO UCZENNIC ZE SZKOLY OGRODNICZEJ SPRZATALO PODWORKO BIEDNEMU NAUCZYCIELOWI A TU TAKA NIESPODZIANKA DZIEDZIC PALACOWY CALYM PYSKIEM
OJ
21:55, 2026-03-27
Te zabytki koło Głogowa dostaną wielkie pieniądze
polce zachcialo sie palacu w Czernej daj go kobieto biednemu nauczycielowi ten wie jak wydoic kase
121
21:44, 2026-03-27
Te zabytki koło Głogowa dostaną wielkie pieniądze
minia blaga zostawcie wlascicielowi DALKOWA choc kupno za niemieckie pieniadze klamki do drzwi
MINIA
21:37, 2026-03-27
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz