Dzieje się

Zamknij

Wieczorna wizyta, kosztowna decyzja. Historia z Grochowic pod Głogowem ku przestrodze

Dorota Nyk Dorota Nyk 07:45, 13.04.2026 Aktualizacja: 06:59, 13.04.2026
1 Wieczorna wizyta, kosztowna decyzja. Historia z Grochowic ku przestrodze

Nie zapraszać, nie wpuszczać ich do mieszkań i nie podpisywać żadnych cudownie korzystnych umów, a już szczególnie wieczorową porą – to jest jedyne wyjście, ratunek przed takimi firmami. Ale Mańkiewiczowie z Grochowic wpuścili, podpisali. Teraz rozpaczają: Co my zrobiliśmy?

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Przedstawiciel Polskiego Holdingu OZE, pan Michał, chodził po Grochowicach 30 stycznia wieczorem. Zaszedł i do Mańkiewiczów. Pani Olga opowiada, że wpuścili go w swoje progi jak każdego, bo są gościnni.

Sprawiał wrażenie dobrego człowieka, jakby chciał nam pomóc

– opowiada, że zrobił na niej bardzo dobre wrażenie. Tak jakby przyniósł im jakąś dobrą nowinę, ratunek od kłopotów.

Powiedział, że ma dla nich świetną propozycję, nowoczesne rozwiązanie, a przy okazji takie na ich kieszeń: cztery elektryczne grzejniki, tzw. promienniki na podczerwień. Miały ogrzać ich dom. Bo w Grochowicach jest jeszcze dużo starych domów, w których ludzie palą w piecach. Tak jak Mańkiewiczowie.

Twierdził, że to jest świetne, korzystne rozwiązanie, że prawie nic nie zapłacimy, bo większość kosztów pokryje dotacja, a my pokryjemy praktycznie tylko VAT i że nas będzie to kosztować ok. tysiąca złotych. Poczuliśmy się, jakbyśmy złapali Pana Boga za nogi. Mieliśmy wziąć kredyt w banku, a potem mieliśmy dostać zwrot. Ta firma miała wszystko załatwić, a my niczym się nie mieliśmy martwić. Rozpisał nam to wszystko na kartce

– wspomina.

Opowiada, że domokrążca załatwił wszystko od ręki, w tym kredyt w banku, przez telefon – chociaż to była późna godzina. Podpisali wszystko co im podsunął, cali szczęśliwi, że tanim kosztem będą mieli takie nowoczesne grzejniki.

Po dwóch tygodniach przyjechali pracownicy PH OZE i im te grzejniki założyli. Jeden panel w sypialni, jeden w kuchni, w pokoju i łazience. Problem tylko w tym, że te grzejniki są za małe i tak nie ogrzeją ich domu, bo jest za duży. Więc na drugi dzień zaczęli się zastanawiać, czytać umowę i zainteresowali się, czy przyznano im już kredyt. Przyjechał do nich znajomy, poczytał i powiedział im, że to co podpisali, to jest zwykła umowa kupna sprzedaży i nic w niej nie ma o żadnym zwrocie środków.

Już trochę zdenerwowani pojechali do banku do Głogowa.

Okazało się, że już wzięliśmy kredyt 20 tysięcy złotych, a do spłaty mamy 30 tysięcy. W ratach na 6 lat. Dopiero wtedy dali nam wszystkie dokumenty, a my oniemieliśmy

– opowiada pani Olga. Mówi, że w ogóle nie rozumieją, jak mogli im dać taki kredyt, bo oni nie pracują i nie mają żadnych dochodów.

Więc pierwsze co zrobili, to napisali rezygnację z umowy – zarówno do banku, jak i do firmy. Twierdzą, że przedstawiciel PH OZE wyłudził od nich umowę kredytową, którą zawarł za nich przez telefon.

Wyłudzenie polegało na tym, że ten pan błędnie poinformował, iż grzejniki będą sfinansowane

– napisali. Bank był jednak bez litości i po przeanalizowaniu sytuacji odpowiedział, że dostali wszelkie niezbędne informacje i byli świadomi podpisania umowy kredytowej oraz jej warunków. Na dodatek zlecenie zostało zrealizowane, a grzejniki zostały zamontowane w ich domu.

Mańkiewiczowie wrócili do domu i zaczęli wydzwaniać do tego dobrego pana Michała, ale bez szans. Zamiast niego przyjechali do nich dwaj dyrektorzy z tej firmy. Sąsiedzi potem opowiadali, że przed ich domem stał taki wypasiony mercedes, za milion złotych. Dwaj dyrektorzy obejrzeli wszystko, pokiwali głowami i powiedzieli, że jedynie mogą wymienić grzejniki na większe – bo te są za małe. Ale Mańkiewiczowie się nie zgodzili.

Jeszcze nas postraszyli, że jak nie będziemy spłacali kredytu, to nam bank każde go zwrócić w całości od razu i że nam przyjdzie komornik. Więc spłacamy

– opowiadają.

Poszli jeszcze zgłosić sprawę na policję, że zostali oszukani, ale na komendzie w Głogowie odesłali ich z powrotem do banku i kazali wypowiedzieć umowę.

Policjanci powiedzieli nam, że takich spraw jest dużo

– mówią.

Ostatnie dni pokazują, iż nie tylko mieszkańcy naszego powiatu mają problemy. Dzwonią i zgłaszają się do mnie osobiście o pomoc i poradę również mieszkańcy ościennych powiatów np. nowosolskiego, polkowickiego czy wschowskiego. Także jest to problem większy niż nam się wydaje

- mówi o tej sytuacji powiatowy rzecznik konsumentów Gabriela Adamus, która zajmuje się tym problemem. Jak doradza, najprostsza metoda, aby bronić się przed takimi firmami, które żerują na ludzkiej niewiedzy i naiwności: nie zapraszać ich i nie wpuszczać do naszych domostw.

A jeśli już tak się stało, to koniecznie przed zawarciem umowy dać sobie czas na spokojne przemyślenie decyzji czy skonsultowanie jej z kimś lub porównanie oferty innej firmy – czy faktycznie jest ona dla nas korzystana i opłacalna w dłuższym okresie czasu mając na uwadze np. spłatę kredytu

– mówi. W imieniu mieszkańców Grochowic podjęła interwencję i czeka na odpowiedź od przedsiębiorcy. My także wysłaliśmy do niego pytania i czekamy.

Dopiero po wszystkim Mańkiewiczowie sprawdzili ile kosztują takie grzejniki, jakie im założono w domu. A kosztują kilkaset złotych sztuka. Firma zainkasowała od nich 20 tysięcy.

Jak przypomina Gabriela Adamus, umowy zawierane przez konsumentów z firmami w ich stałych miejscach pobytu np. mieszkaniach czy domach są tzw. umowami zawieranymi poza lokalem przedsiębiorcy. Niosą one ze sobą bardzo duże ryzyko dla konsumenta, gdyż często kontrakty te są podpisywane w pośpiechu, bez namysłu czy posiadania podstawowych informacji, które pozwoliłyby konsumentowi podjąć świadomą decyzję.

Niestety w wielu przypadkach mamy do czynienia z nieuczciwymi przedsiębiorcami, którzy to niejednokrotnie stosują wobec konsumentów nieuczciwe praktyki rynkowe

- przestrzega rzeczniczka konsumentów.

Mamy w naszym kraju przepisy, które przed tym chronią, m.in. ustawę z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu. Za nieuczciwą praktykę uznaje się w szczególności praktykę rynkową wprowadzającą w błąd

- tłumaczy rzeczniczka. Ma nadzieję, że mieszkańcom Grochowic pomoże.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Big Big

3 0

Taki grzejnik od 700wat do 1200wat to koszt do 1000 tys złotych. Czyli MAX 4000 tys. Prawidłowo bank powinien zostać zamknięty za tego typu praktyki. Taką samą firmą była firma DUNEKO która to sprzedawała piece na pelet .Piec kosztował około 14 tys a oni sprzedawali go za 40- 60 tys zł. I oczywiście z dotacją Czyste Powietrze, tak samo załatwiali kredyt przez telefon. Opublikował to TVN a oszustwa te należy zgłaszać do prokuratury najlepiej do Łodzi.Tak chcieli oszukać moją siostrę która ma 78 lat. Zatem proszę czytajcie UMOWY i nie podpisujcie ich od razu , taką umowę można rozwiązać w ciągu 14 dni. Pozdrawiam.

09:11, 13.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%