Najpierw była msza święta, a później spotkanie pełne zadumy pod Pomnikiem Ofiar Zbrodni Katyńskiej. W Dniu Pamięci Ofiar Zbrodnia Katyńska - mieszkańcy Głogowa, samorządowcy, parlamentarzyści, służby mundurowe oraz młodzież wspólnie oddali hołd pomordowanym.
Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 11:00 mszą świętą w kościele pw. Bożego Ciała. Następnie uczestnicy przeszli pod pomnik, gdzie odbył się apel katyński oraz złożenie wieńców. W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele różnych środowisk – od władz samorządowych, przez parlamentarzystów, po reprezentantów służb i organizacji społecznych.
Mimo widocznych na co dzień podziałów politycznych, tego dnia miały one drugorzędne znaczenie. Pod pomnikiem stanęli obok siebie przedstawiciele różnych stron sporu publicznego, łącząc się we wspólnej pamięci o ofiarach sowieckiej zbrodni.
Podczas uroczystości szczególnie poruszające było wystąpienie Adama Orzecha, prezesa Stowarzyszenia Głogowskich Rodzin Katyńskich. W symbolicznym przemówieniu odwołał się do obrazu lasu – niemego świadka historii. Mówił o drzewach, które „rosną w milczeniu na katyńskiej ziemi, wilgotnej od krwi”, przypominając o ponad 26 tysiącach ofiar zamordowanych w 1940 roku na rozkaz Stalina. Podkreślał, że przez dekady prawda o tej zbrodni była zakazana i ukrywana, ale ostatecznie „eksplodowała”, a pamięć przetrwała.
– Te drzewa mają przypominać. Mają nie pozwolić zapomnieć – mówił Adam Orzech, wskazując, że obowiązek pamięci spoczywa na kolejnych pokoleniach.
Do znaczenia takich uroczystości odniósł się także prezydent Głogowa, Rafael Rokaszewicz. Zwrócił uwagę, że choć nie zawsze udaje się zgromadzić wszystkich, pamięć o ofiarach jest obecna zarówno w oficjalnych obchodach, jak i w osobistej refleksji mieszkańców.
– To są takie dni, że powinniśmy wszyscy razem pamiętać o tych, którzy oddali życie za Polskę – podkreślił Rafael Rokaszewicz.
Prezydent Głogowa wspominał również dzień katastrofy smoleńskiej. Jak mówił, pierwsze informacje usłyszał w radiu podczas drogi na działkę. – Wróciłem do domu i już tylko śledziłem, co się dzieje. Takich dni się nie zapomina – zaznacza Rafael Rokaszewicz.
Podczas głogowskich uroczystości w ciszy, skupieniu i wspólnym geście oddania hołdu wybrzmiała najważniejsza tego dnia myśl: prawda, choć przez lata zakopywana, nie zostanie wyparta z naszej pamięci.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/B16xkY7Nz7Y"}
Przynieśli mu worki plastiku... oddał i kupił drzewo
my tu gadu gadu a BOG ukaral polakow czerwonym komuchem
kinia
22:05, 2026-04-13
Przynieśli mu worki plastiku... oddał i kupił drzewo
O MATKO CIELECA A KSIADZ OLSZEWSKI JESZCZE JEST czyzby ZUREK ZASPAL jak nie ZIOBRO to chociaz ksiadz aby trumny graly
O MATKO
21:57, 2026-04-13
Przynieśli mu worki plastiku... oddał i kupił drzewo
ciekawe czy czerwony Czarzasty skoczy do LESZKA MILLERA PO TYM JAK GO PODSUMOWAL
JA
21:53, 2026-04-13
Przynieśli mu worki plastiku... oddał i kupił drzewo
d osyc żartów bo PUTIN MOŻE POWIEDZIEC JAK TO BYLO Z TĄ BRZOZA I CO BEDZIE
oj
21:49, 2026-04-13
1 0
Puste słowa komuchów ..... na sztukę i odp.....l. Pijar na topie
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz