Dzieje się

Zamknij

[WIDEO] Krzyż w miejscu upadku. Poruszająca historia trzeźwości z Głogowa

Dorota Nyk Dorota Nyk 16:30, 16.04.2026 Aktualizacja: 09:26, 14.04.2026
2 [WIDEO] Krzyż w miejscu upadku. Poruszająca historia trzeźwości z Głogowa

Ulica Daszyńskiego. Na skraju drogi stoi krzyż, przy którym kierowcy zwalniają, a niektórzy robią znak krzyża. Dla większości to tylko symbol. Dla Tadeusza Machowskiego – granica między życiem a śmiercią.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Sześć lat temu leżał w tym miejscu pijany, bez sił, bez świadomości czy doczeka poranka. Dziś wraca tu trzeźwy – i pomaga innym wyjść z tego samego piekła. Zobaczcie rozmowę:

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=ply7j3HrGQY"}

„Albo postawią krzyż nade mną, albo ja postawię go sam”

Tadeusz Machowski przez niemal pół wieku zmagał się z alkoholizmem. Pił od 18. roku życia. Jak sam mówi – „standardowo”: dzień po dniu, bez kontroli, bez pamięci.

Byłem w takim stanie, że nie wiedziałem co robiłem poprzedniego dnia

- wspomina. Przełom przyszedł niespodziewanie. Nie terapia, nie detoks, nie izba wytrzeźwień. Strach.

Tamtego dnia wypił z kolegami kilka butelek wódki. Wracał do domu i po drodze jeszcze popijał. W końcu upadł.

Zasnąłem na ziemi. Spałem pół dnia i całą noc. Gdy się obudziłem, nie czułem ciała. Nie mogłem się ruszyć. Myślałem, że nie żyję

– wspomina.

Tak się wystraszyłem śmierci, że powiedziałem sobie: albo postawią krzyż na moim grobie, albo ja postawię krzyż, jeśli przeżyję.

Przeżył. W tym miejscu gdzie upadł, postawił krzyż. Przy ul. Daszyńskiego. To był koniec i początek jego drogi. 

Krzyż, który miał ostrzegać

Krzyż stanął dokładnie tam, gdzie upadł. Nie bez problemów – formalności ciągnęły się dwa lata, a wielu patrzyło na niego jak na wariata. Dziwiło się, czego on w ogóle chce i co robi. Dziś to miejsce ma zupełnie inny wymiar.

Najpiękniejsze jest to, że ludzie przejeżdżają i się żegnają. Ten krzyż ma ostrzegać, żeby nie zrobić tego, co ja

– mówi. Każdemu opowiada, co mu się przydarzyło. 

„Alkoholizm nie zaczyna się od butelki”

Dziś Tadeusz Machowski nie tylko nie pije. Działa. Współpracuje ze Stowarzyszenie Ocaleni organizuje w Głogowie Kongres Trzeźwości. Już trzeci! Za inicjatywą stoi m.in. Rafał Porzeziński, znany z programu „Ocaleni”.

Przyjadą ludzie, którzy przeszli tę drogę co ja. Ale najbardziej szkoda tych, którzy powinni przyjść, a nie przyjdą

– mówi Tadeusz Machowski. Myśli o alkoholikach, ludziach, którzy jeszcze nie zerwali z nałogiem. Jest ich mnóstwo, niestety. Bo – jak podkreśla – problem zaczyna się znacznie wcześniej niż pierwszy kieliszek.

Alkoholizm nie zaczyna się od butelki. Zaczyna się od ucieczki, od bólu, którego nie umiemy nazwać.

Kongres dla tych, którzy szukają wyjścia

Spotkanie odbędzie się 18 kwietnia, czyli już w najbliższą sobotę. Rozpocznie się mszą w kościele Bożego Ciała, potem uczestnicy spotkają się na wspólnym posiłku, a dalsza część przeniesie się do Teatr im. Andreasa Gryphiusa w Głogowie.

Machowski zapowiada, że wygłosi swój manifest – oparty na liście św. Pawła do Tymoteusza.

Jeśli ktoś chce przestać pić, musi tego chcieć. Bez tego nic nie pomoże

– mówi wprost.

I dodaje:

Trzeźwość to nie tylko brak alkoholu. To powrót do życia. Do rodziny. Do prawdy.

Dziś sam o sobie mówi z dystansem, ale i nadzieją:

Kiedyś byłem piekłem dla innych. Teraz staram się być kimś lepszym. Może jeszcze nie aniołem… ale skrzydła już rosną.

Kongres Trzeźwości:

12.00 msza w kościele Bożego Ciała - a po niej grochówka przy dźwiękach orkiestry

15.00 konferencja w teatrze

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (2)

122122

2 0

Dobrze że ten krzyż powstał. Alkohol otłumania.

17:06, 16.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

Wiktor Wiktor

2 0

Znam tego gościa,fajnie że się z tego wymiksowal.Sam nie piję 18(idzie19) lat . Kto nie zderzył się z nałogiem ,ciężko mu pewne rzeczy zrozumieć.Alkoholizm kojarzy się z rynsztokiem,menelstwem,a to bład Może dotknąć każdego,nie odróżnia płci ,wykształcenia,statusu społecznego ,profesji,wieku,statusu materialnego.Trzeba mieć jaja żeby rzucić to dziadostwo,nie zawsze trzeba upaść na dno,żeby się pozbierać,ale procentowo to niestety "upadek"jest impulsem do jakiegoś ,radykalnego kroku.Dużo łatwiej jest gdy w tej walce obok nas stoi rodzina,to potężna motywacja i siła. Ja rodzinie zawdzięczam trzeźwość i to że żyję.

17:32, 16.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%