Dzieje się

Zamknij

Inwazyjne drapieżniki niszczą życie na Stawach Przemkowskich. „To cicha eksterminacja"

Dorota Nyk Dorota Nyk 07:45, 16.04.2026 Aktualizacja: 14:21, 14.04.2026
Skomentuj Inwazyjne drapieżniki niszczą życie na Stawach Przemkowskich

Za dnia niewidoczne, nocą bezlitosne. Na Stawach Przemkowskich trwa walka o przetrwanie ptactwa wodnego, gdy rozpoczął się okres lęgowy. Jeszcze tydzień temu gniazda były pełne jajek. Ale szopy pracze czy norki amerykańskie coraz silniej wypierają rodzime gatunki, niszcząc gniazda i pożerając jaja oraz pisklęta ptaków.

Brakuje tylko krokodyla amerykańskiego, żebyśmy mieli jak w Ameryce

- uważa Bartłomiej Maciejewski, całkiem na serio, twórca Fundacji Stop Inwazyjnym Gatunkom Obcym. Prowadzi obserwację w trzech województwach – w tym na Dolnym Śląsku na Stawach Przemkowskich.

Mamy tu nutrię, raka pręgowanego, mamy szopa pracza i norkę amerykańską – wizona. Tu jest teraz więcej gatunków drapieżnych obcych niż naszych rodzimych

– zapewnia, że na Stawach Przemkowskich rośnie problem inwazyjnych gatunków drapieżników, które w coraz większym stopniu zagrażają lokalnemu ekosystemowi.

To ogromny problem. Te gatunki działają głównie nocą, są trudne do wykrycia w terenie, ale nagrania z fotopułapek pokazują skalę zjawiska

– mówi Bartłomiej Maciejewski. Na zlecenie właścicieli stawów prowadzi badania nad inwazją.

Na zdjęciach i filmach rejestrowanych w rejonie stawów pojawiają się m.in. szop pracz, norka amerykańska oraz jenot. Według Maciejewskiego to one odpowiadają za największe straty wśród ptactwa wodnego, ale także ryb.

Wszystko, co są w stanie złapać, zostaje przez nie zjedzone. Dotyczy to zarówno ptaków, jaj, jak i ryb. Nie ma tam bezpiecznych miejsc

– podkreśla.

Jak relacjonuje, obserwacje prowadzone są z użyciem fotopułapek oraz dronów. Materiały pokazują m.in. niszczenie gniazd, wyjadanie jaj oraz polowanie na ryby i płazy, a nawet skorupiaki.

Mam nagrania, na których szopy wybierają jaja z gniazd i wynoszą je w szuwary. Ptaki nie wracają już do lęgów. W jednym przypadku cała kolonia została zniszczona w ciągu kilku dni

– opisuje.

Problem dotyczy także gospodarki rybackiej. Inwazyjne drapieżniki powodują znaczne straty w hodowlach ryb.

Widzimy je, jak skupiają ryby w jednym miejscu i dosłownie je wyjadają. Norki z kolei polują nawet pod lodem

– dodaje.

Według niego populacja szopa pracza na tym terenie może sięgać kilkudziesięciu osobników.

Na całym obszarze może być ich nawet pięćdziesiąt. Trudno to dokładnie policzyć

– mówi. Jak podkreśla, problemem jest także ograniczona możliwość działań eliminacyjnych. Nic nie można zrobić...

Prawo pozwala na działania głównie poza okresem lęgowym. A taki okres właśnie mamy. Można stosować żywołapki, ale pojawia się problem z późniejszym zagospodarowaniem złapanych zwierząt. Azyle są przepełnione, weterynarze niechętnie się tego podejmują

– tłumaczy Maciejewski. W jego ocenie obecne przepisy nie pozwalają skutecznie ograniczyć populacji inwazyjnych drapieżników.

W praktyce często pozostaje sama obserwacja. A w tym czasie kolejne gniazda są niszczone

– podsumowuje. Przekazuje wyniki swoich obserwacji do analizy przez naukowców z Zielonogórskiego Instytutu Biologii. To oni mają ocenić skalę zjawiska i jego wpływ na lokalny ekosystem.

Przekazuję im wszystkie materiały, które uda się zebrać. Są analizowane pod kątem występowania gatunków inwazyjnych i ich presji na gatunki rodzime. Wnioski mają być podstawą do dalszych opracowań naukowych

– mówi Maciejewski. Jak podkreśla, dopiero te analizy pozwolą w pełni ocenić, jak duża jest skala problemu.

Moje obserwacje pokazują, co dzieje się w terenie. Naukowcy przekładają to na dane i wnioski

– dodaje.

U nas dopiero powstają badania na temat tej inwazji, ale na zachodzie już je mamy

- podkreśla Krzysztof Kowalewski, dzierżawca stawów, który zlecił Maciejewskiemu obserwację i który musi borykać się także z tym problemem inwazji obcych drapieżników na stawach. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%