W niedzielę (10.05.) w godzinach popołudniowych ulica 10 Maja była zamknięta dla ruchu i to już któryś rok z rzędu. To stało się tradycją, że mieszkańcy tej ulicy, ich sąsiedzi oraz przyjaciele, zbierają się przy jednym stole i świętują, właśnie 10 maja – imieniny ulicy. Na ulicy.
W 2018 roku mieszkańcy zorganizowali pierwszą taką imieninową biesiadę na 10 maja. Pomysłodawcami byli w sumie starsi i nowi mieszkańcy ulicy: rodziny Slifierzów, Grzywaczów i Ruebenbauerów. Uważali, że warto się pochwalić, gdyż – ich zdaniem – uliczka jest wyjątkowa dla historii Głogowa.
Zobaczcie zdjęcia:
::photoreport{"type":"see-button","item":"9662"}
W tym roku także świętowano – pałeczkę już przejęli całkiem nowi mieszkańcy. Bo tak tu jest: starsi niestety odchodzą, a nowi przychodzą i kontynuują tradycję.
Tu był dom mojego dziadka, potem przejął go mój tato, a ja go od niego kupiłem i go remontuję. Remont dobiega końca i się wprowadzę najprawdopodobniej w tym roku. Mieszkałem tu w dzieciństwie i niedługo tu wrócę. Bardzo się cieszę z tego powrotu. Uważam, że społeczność, którą tworzą mieszkańcy, to coś wyjątkowego
- mówi Dominik Chmielowski, który przyszedł na imieniny. Także organizatorem tej uroczystości po raz pierwszy był Grzegorz Laszczowski, jeden z nowych mieszkańców.
Na imieniny – biesiadę przy stole na ulicy przyszli zarówno młodsi, jak i starsi mieszkańcy. Wśród gości widzieliśmy m.in. prezydenta Głogowa Rafaela Rokaszewicza oraz posła Łukasza Horbatowskiego, który mieszka przy sąsiedniej ulicy.
Prezydent przypomniał, że drugi rok z rzędu impreza na 10 Maja jest finansowana z budżetu obywatelskiego.
To niewielka uliczka koło szpitala, między ul. Kościuszki i Chopina. Jedna z najstarszych w Głogowie. Historię tej ulicy bada i opisuje jeden z jej byłych mieszkańców – Wiesław Maciuszczak, historyk, regionalista, autor „Wehikułu czasu”. Jak wspomina, ulica została wytyczona i zabudowana w latach trzydziestych XX wieku i nosiła imię ku czci Johanna Herdera, wybitnego niemieckiego pisarza (Herderstrasse). Pierwsze lokale kupili tu pracownicy kolei i poczty. Przed wojną mieszkali tu także kupcy, rzemieślnicy, urzędnicy, a w trakcie wojny zostało wiele wdów. Każdy dom od ulicy miał kwietnik, na niektórych posesjach stały ozdobne drzewa. W przededniu II wojny światowej wybudowano w jej pobliżu potężny kompleks szpitala wojskowego.
W 1945 r. Adam Królak, autor nazw większości ulic w tamtych czasach w Głogowie, zaproponował, aby nazwać ją 10 Maja, gdyż 10 maja 1945 r. o godz. 10.30 burmistrz Eugeniusz Hoinka w imieniu władz polskich przejął miasto.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"184997"}
Milimetr od kompromisu
Pod ziemią tyle zarabiać to czysta kpina.. a Prezes miesięcznie 50-100 tysi,nie powiem co robią z ludzi.. Podludzi.
Zwiazkowiec
12:48, 2026-05-11
Prezes PeBeKa: Strajk na niekorzyść pracowników
Na rozmowach kwalifikacyjnych mówią co innego a po trzech wypłatach chce się płakać,co ty chłopie mówisz
X
12:37, 2026-05-11
Milimetr od kompromisu
Zarząd dajcie nam zarobić,ja mam 4600 netto parodia, sprzątaczki mają więcej
Pebeka
12:31, 2026-05-11
[FOTO] W siódemce polski bez stresu
siodemka coraz mniej dzieci ale angielski w tej szkole to na medal tylko dziekowac BOGU za takich nauczycieli
busia
11:20, 2026-05-11
1 1
Ja tam mieszkam i nie chce mi sie utrzymywac blizszych znajomosci
3 1
To Twoje prawo.
1 2
Żadne święto wyrzucanie cudzych pieniędzy. Może na moją ulicę przyjedzie torcik. ?żenada
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz