Po dziewięciu latach od ujawnienia nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów przy ulicy Południowej w Głogowie miasto uruchomiło procedurę jego likwidacji. Wraz z ogłoszeniem przetargu wracają też polityczne spory o to, czy samorząd mógł zareagować wcześniej.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
To jedna z największych operacji tego typu w regionie. W tle wciąż jednak pojawiają się polityczne zarzuty, że miasto mogło zareagować wcześniej.
Przetarg na usunięcie około 3,5 tysiąca ton chemicznych odpadów został już ogłoszony. Miasto liczy, że jeszcze w tym roku uda się podpisać umowę z wykonawcą i rozpocząć prace.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
– Jesteśmy w procedurze przetargowej. Chcemy, żeby prace ruszyły jeszcze w tym roku i zakończyły się w przyszłym – mówi prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz.
Zainteresowanie postępowaniem jest duże. W wizji lokalnej uczestniczyli przedstawiciele kilku wyspecjalizowanych firm. Jak podkreśla prezydent, nie może to być przypadkowy wykonawca, bo w Polsce tylko nieliczne przedsiębiorstwa mają uprawnienia do transportu i utylizacji tak niebezpiecznych substancji.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/gwP0pERFnSs"}
Największym wyzwaniem nie jest sama identyfikacja odpadów, ale ich bezpieczne wydobycie i transport.
– Te beczki mogą być w różnym stanie. To nie jest sytuacja, w której ktoś po prostu ładuje je na samochód. Wszystko musi odbywać się w specjalistycznych warunkach – zaznacza prezydent.
Nielegalne składowisko od lat budzi obawy mieszkańców. Samorząd podkreśla jednak, że nie miał nic wspólnego z jego powstaniem.
– Nikt w Głogowie nie wydał decyzji pozwalającej na składowanie tych odpadów. Ani miasto, ani powiat, ani województwo. To była działalność przestępcza – mówi Rokaszewicz.
W ostatnich miesiącach pojawiały się zarzuty polityków PiS, którzy przekonywali, że miasto mogło wcześniej skuteczniej zabezpieczyć majątek sprawcy albo szybciej doprowadzić do usunięcia odpadów, kiedy koszty były niższe.
Prezydent odpiera te argumenty, wskazując, że przez lata samorządy w całej Polsce były pozostawione same sobie z podobnymi problemami, bez realnych narzędzi finansowych.
– Pojawienie się specjalnych środków rządowych i pieniędzy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska to dopiero realna możliwość rozwiązania tego problemu. Wcześniej samorządy nie miały takich możliwości – podkreśla.
Dodaje też, że choć sprawca został skazany, odzyskanie pełnych kosztów może być bardzo trudne.
– Oczywiście te pieniądze mogłyby pójść na mieszkania, drogi czy rekreację. Ale chemikalia już tu są i trzeba ten problem rozwiązać – zaznacza.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Miasto otrzymało na likwidację składowiska 42 miliony złotych dofinansowania. Po oczyszczeniu terenu samorząd chce podjąć dalsze kroki związane z nieruchomością. Dla mieszkańców najważniejsze jest jedno — po dziewięciu latach coś wreszcie zaczęło się dziać.
Chemiczna bomba przy Południowej. Prezydent odpowiada
No i PiS iorymieli rację
Abc
11:41, 2026-05-28
Głogowski PANS podpisał umowę z Simensem
wy tu gadu gadu a prezydent ukrainy uczcil bandere i wojsko ukrainskie na naszym sprzecie pod jego szyldem paraduje
zzz
11:40, 2026-05-28
Chemiczna bomba przy Południowej. Prezydent odpowiada
zapakowac odwiezc do niemiec i po problemie bo cudza wlasnosc powinno sie zwracac
121
11:33, 2026-05-28
Głogowski PANS podpisał umowę z Simensem
Awans WANDZI z SKRU do PANSU co w tym dziwnego
NO I
10:27, 2026-05-28
1 0
zapakowac odwiezc do niemiec i po problemie bo cudza wlasnosc powinno sie zwracac
0 0
No i PiS iorymieli rację
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz