Radny Wojciech Borecki interweniuje w sprawie utrudnień, jakie mają mieszkańcy z uzyskaniem dotacji z urzędu pracy na prowadzenie biznesu. - Wchodzą ludziom z butami w życie – uważa. Dyrektor Sławomir Majewski odpowiada, że to polityka i atak na niego za jego działalność jako przewodniczącego rady miasta.
Wojciech Borecki złożył interpelację do zarządu powiatu głogowskiego w sprawie rzekomo niesamowitych utrudnień w uzyskaniu dotacji z Powiatowego Urzędu Pracy w Głogowie.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=juvnhM257kI"}
Zbulwersowały i zaskoczyły go formalności, które trzeba spełnić, żeby dostać pieniądze. Przede wszystkim konieczne jest pozyskanie aż dwóch poręczycieli, a ci poręczyciele muszą wypełnić bardzo szczegółowe oświadczenie o dochodach. Formularz do wypełnienia ma trzy strony. Radny Wojciech Borecki napisał, że tak jest „od tego roku”. Spełnienie takich wymagań według niego okazuje się dla wielu osób problematycznym utrudnieniem.
Szczególnie zadziwił go ten formularz.
Trzeba tam zamieścić niesamowite szczegóły. A przecież dziś mamy takie czasy, że ludzie się boją o swoje dane. To wchodzenie ludziom z butami w życie
– uważa radny Wojciech Borecki. Jak zapewnia, o poruszenie tej sprawy poprosił go głogowski przedsiębiorca, który prowadzi jednoosobową działalność i stara się o wsparcie z urzędu pracy. Przyszedł na jego dyżur po pomoc, gdyż nie może znaleźć żadnych tak odważnych poręczycieli, którzy są skłonni ujawnić o sobie tak wiele informacji.
Oświadczenie o dochodach, które muszą złożyć poręczyciele, zawiera oczywiście pytania o szczegółowe dane osobowe, w tym PESEL i adres, trzeba ujawnić także swój stan cywilny i dane małżonka lub małżonki. Konieczne jest nie tylko ujawnienie swoich dochodów i podanie z jakiego dokładnie ma się je źródła, gdzie jest się zatrudnionym i na jakich zasadach, trzeba podać także dane pracodawcy oraz złożyć zeznanie o swoim majątku – to znaczy co się posiada i ile to jest warte.
Domy, mieszkania, powierzchnie i samochody, a także ich wycena. Do tego oświadczenie czy się ma rozdzielność majątkową, pożyczki, zaległości i inne obciążenia. Trzeba także opisać na co wydaje się pieniądze i jak wygląda struktura wydatków miesięcznych, a na koniec jeszcze trzeba podpisać weksel poręczeniowy.
To jest śmieszne
– uważa radny Wojciech Borecki, który poprosił o sprawdzenie, czy tak duża szczegółowość danych jest organowi PUP niezbędna do przyznania pomocy przedsiębiorcom i czy można tę formę złagodzić.
Tyle się mówi, że bezrobocie rośnie, a tutaj mamy takie utrudnienia
– podsumowuje i oczekuje na odpowiedź. Zapewne starosta zapyta o to dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy Sławomira Majewskiego.
Przecież takie formularze nie my wymyślamy. Taki jest wymóg. One obowiązują w całej Polsce i nie są niczym nowym. Tak jest od dawna, bo przecież te dotacje i pożyczki, które przyznajemy, to są publiczne środki i muszą być odpowiednio zabezpieczone
– mówi nam Sławomir Majewski. Przypomina także, że to nic nowego – tak jest co najmniej od kilku lat.
Od lat udzielmy tych dotacji. Fakt, jest trochę biurokracji, ale bardzo chętnie korzystają z tego wsparcia zarówno osoby prowadzące działalność, jak i bezrobotni
– zapewnia. Dlatego uważa, że jeśliby radny Borecki faktycznie chciał pomóc osobie, która się do niego rzekomo zwróciła, to by przyszedł bezpośrednio do niego lub chociaż zadzwonił.
Ja bym mu od razu wyjaśnił, że takie formalności obowiązują od dawna. Szukalibyśmy rozwiązania dla tej osoby, która się do niego zgłosiła
– zapewnia. A tak, to uważa, że chodziło o zrobienie rozgłosu.
Odbieram to jako atak na moją osobę. Za moją działalność jako radnego i przewodniczącego rady miasta. Za dużo ostatnio zgłaszam różnych spraw i komuś się to nie podoba
– uważa, choć przecież KO (do której należy) i Komitet Rafaela Rokaszewicza (z którego jest Borecki) są w koalicji zarówno w mieście jak i w powiecie.
W urzędzie pracy o pomoc mogą się starać pracodawcy – o refundację wysokości 35 tys. zł na wyposażenie stanowisk pracy. A także bezrobotni o dotację 30 tys. zł na rozpoczęcie działalności gospodarczej. To duże pieniądze. W tym roku PUP w Głogowie przyznał już 32 dotacje po 30 tys. zł na kwotę 960 tys. zł dla osób, które rozpoczęły własną działalność. A także 27 refundacji dla pracodawców po 35 tys. zł – na kwotę 923 tys. zł.
Przy uzyskaniu tych środków jest trochę biurokracji, jak na całym świecie, bo to są państwowe środki. Ale my podpowiadamy, pomagamy. Były takie sytuacje, że wyrażałem zgodę na jednego poręczyciela
– zapewnia Sławomir Majewski.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Zderzenie aut pod szkołą w Głogowie
Wiadomo że kierowcy Audi i BMW mają w głowach to co wychodzi z okrężnicy na literę G, czyli G...O.
Ja
19:36, 2026-06-10
Miasto wydłużyło przetarg Chodzi o składowisko
Był termin i zmiana? Pewnie zaprzyjaźniona firma się nie wyrobiła z papierami. Jest termin i koniec co w tym dziwnego? Jak człowiek chce cokolwiek załatwić to termin jest święty nie ma przesuwania od spraw w urzędach po jakieś mandaty wszystko ma być załatwione w terminie jak nie to niestety nic się nie załatwi trzeba czekać na nowa datę a tu proszę poważny przetarg nagłaśnianie zdjęcia filmiki pełna promocja podane na tacy i co ? Nikt się nie zgłosił? Czy nie zdążył złożyć papierów ? Może nie te firmy złożyły papiery? O co chodzi ?
Bio
18:12, 2026-06-10
Sceny grozy pod sklepem w Głogowie!
Tak edukują nowych z ....cji.
Nowy...
18:02, 2026-06-10
Trzy śledztwa po szokującej akcji DIOZ
Wstyd dla Pani sołtys i radnego z Przedmieścia,
89
17:46, 2026-06-10
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz