Mariusz walczy o powrót do samodzielności po dramatycznym wypadku, w którym stracił nogę.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W ułamku sekundy znalazł się w śmiertelnej pułapce pomiędzy dwoma ciężarówkami. Siła zderzenia była tak ogromna, że jego motocykl został doszczętnie zmiażdżony. Choć lekarzom udało się go uratować, obrażenia okazały się dramatyczne. Dziś przed Mariuszem stoi najtrudniejsza walka – o odzyskanie sprawności, niezależności i szansy na powrót do życia, które brutalnie zatrzymał jeden moment na drodze.
To stało się 20 maja br. – Jego świat runął w ułamku sekundy – wspomina to, co się stało Marta Juskowiak, siostra Mariusza. Gdy wracał z pracy wydarzył się wypadek. Do zdarzenia doszło na trasie wojewódzkiej 292.
Według ustaleń motocyklista znalazł się pomiędzy dwiema ciężarówkami. Jedna z nich nie wyhamowała przed stojącymi pojazdami. Siła uderzenia była tak duża, że ciężarówka wjechała w tył kolejnego tira, a ten został wypchnięty na stojące przed nim samochody osobowe.
Pomiędzy potężnymi pojazdami znalazł się motocyklista. Jego motocykl został dosłownie zmiażdżony. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu chwilę po wypadku, rozpoczęli dramatyczną walkę o życie 30-latka – to był właśnie Mariusz, który jechał motorem. Poszkodowany został zabezpieczony i przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Zielonej Górze. Jego stan był ciężki.
Mniejsze obrażenia odniosła kobieta z samochodu osobowego. Nic poważnego jej się nie stało.
Mariusz ma 30 lat. Przed wypadkiem kochał aktywny tryb życia – pływał i jeździł na nartach, czerpiąc z tych pasji radość, energię oraz poczucie wolności. Jednak jego największą miłością od dzieciństwa były motocykle. Każdą chwilę starał się wykorzystywać w pełni, zarażając innych charakterystycznym dla siebie optymizmem i uśmiechem.
Ostatnio odkrytą przez Mariusza pasją stało się także pszczelarstwo – w swoim rodzinnym domu założył ule i z zaangażowaniem zbierał miód
– opowiada siostra, że to o człowiek niezwykle życzliwy.
Zawsze gotowy nieść pomoc i taki, na którego zawsze można liczyć. Nigdy nikomu nie odmówił wsparcia. Miał wiele planów, marzeń i celów, które pragnął realizować
– dodaje.
Walka o zdrowie, o życie Mariusza po wypadku trwała kilka tygodni.
Znalazł się w śmiertelnym potrzasku
– nie urywa kobieta. 30-latek wygrał tę bitwę, ale cena okazała się ogromna. Przeszedł już cztery poważne operacje, w tym skomplikowany zabieg kręgosłupa. Niestety, nogi nie udało się uratować – lekarze musieli wykonać amputacje.
Przed nim długa, wyboista i niezwykle kosztowna droga. Aby Mariusz mógł w przyszłości stanąć na nogi, odzyskać samodzielność i wrócić do swoich pasji, pilnie potrzebuje intensywnej, specjalistycznej rehabilitacji oraz nowoczesnej protezy.
W jednej chwili codzienność całej rodziny zmieniła się w walkę o jego przyszłość
– dodaje.
Rodzina potrzebuje pomocy. Założyła internetową zbiórkę.
Każda wpłata to dla Mariusza realna szansa na powrót do życia. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i modlitwę w tym niezwykle trudnym dla nas czasie
– prosi o wsparcie. Jednocześnie marząc o dniu, w którym Mariusz będzie mógł znów stanąć na nogi i dalej realizować swoje plany i marzenia.
LINK DO ZBIÓRKI: TUTAJ.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Prokuratura nie odpuszcza po wyroku
Skandalicznie niski wyrok i uniewinnionie. Nie wierzę, ze kobieta nie miala pojęcia co się dzieje.
Ww
09:03, 2026-06-18
24 lata, 24 razy na "tak"!
Czy aby wszyscy całowali w pierścień?
Woj
08:13, 2026-06-18
Skandal w Głogowie. Młodzi wandale zniszczyli zabytki
CHG czego więcej oczekiwać....
Mix
06:14, 2026-06-18
Skandal w Głogowie. Młodzi wandale zniszczyli zabytki
Po 20 tys kary na glowe i się nauczą. Eh ale nie w tym kraju
Kot
06:01, 2026-06-18
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz