Po pięciu latach przerwy Radosław Piluś ponownie objął stanowisko naczelnika Urzędu Skarbowego w Głogowie. Jak mówi, nie traktuje tego jak nowego początku, tylko raczej jak powrót do miejsca, które dobrze zna i... lubi. - Wróciłem tu z przyjemnością – zapewnia.
Radosław Piluś przy każdej okazji podkreśla, że jest człowiekiem stąd. Lokalsem, mieszkańcem gminy Jerzmanowa, związanym z naszym regionem. Pracuje w administracji skarbowej od 1993 roku, a w latach 2015–2021 kierował głogowskim urzędem. Natomiast przez ostatnie pięć lat pracował jako naczelnik w Urzędzie Skarbowym w Wołowie. Teraz, po przerwie wynikającej z kadencyjności, od 1 czerwca wrócił do Głogowa.
Nie ukrywa, że to dla niego wielka radość, a także trochę ulgi. Pomijając, że nie będzie męczących dojazdów, to są jeszcze inne kwestie zawodowe. Urząd w Głogowie jest dwukrotnie większy niż w Wołowie.
Głogów to więcej gmin, więcej podmiotów i więcej wyzwań. Ale czuję się trochę tak, jakbym wracał w znajome miejsce. Znam ten urząd, znam ludzi, którzy tu pracują od lat. To nie jest dla mnie nowe środowisko, tylko zespół, z którym już wcześniej miałem okazję współpracować
- mówi. Zastał także pewne zmiany. Są nowe twarze, część pracowników odeszła na emeryturę, ale większość zespołu to wciąż dobrze znane osoby. Zmieniły się też warunki pracy – jak podkreśla, w urzędzie pojawiła się m.in. klimatyzacja, która szczególnie daje się we znaki w upalne dni. W czasie ostatnich upałów niezmiernie się przydała.
Druga kwestia, to Izba Administracji Skarbowej dokonała zakupu dodatkowej części budynku, w którym mieści się US w Głogowie. Do niedawna były tam prywatne hotelowe pokoje. W przyszłości ta część ma zostać zaadaptowana na potrzeby urzędu. W planach jest urządzenie tam nowej sali obsługi podatnika, a także wygodnej przestrzeni dla pracowników.
Jak mówi naczelnik, docelowo poprawi to standard obsługi mieszkańców oraz warunki pracy urzędników.
To będzie zupełnie inna jakość niż ta, którą mamy obecnie
– zaznacza, ale oczywiście zdaje sobie sprawę, że trzeba na to poczekać.
Mam nadzieję, że nasz urząd rozbuduje się za mojej kadencji
– mówi.
Prywatnie naczelnik jest zapalonym modelarzem i wielkim fanem strzelectwa. Interesuje się modelarstwem redukcyjnym, składa i maluję modele z plastiku. Można powiedzieć, że to jego „grzeczne” hobby, bo interesuje się także strzelectwem sportowym. Jest wyśmienitym strzelcem i posiada kilka sztuk broni.
Strzelam sportowo, rekreacyjnie, do rzutków i tarczy. To wymaga skupienia, cierpliwości i dużej precyzji
– opowiada. Jest członkiem klubu strzeleckiego Gwardia w Zielonej Górze, gdzie zdawał egzamin i z którym związał się na stałe.
To sport, który uczy opanowania. Nie ma miejsca na przypadek. Każdy ruch ma znaczenie
– mówi. Strzelectwo traktuje jako sposób na oderwanie się od codziennych obowiązków.
To zupełnie inny świat niż praca w urzędzie
– dodaje z uśmiechem.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Sprawdziliśmy ceny na Zielonym Rynku w Głogowie
O takie miejsca należy dbać, doceniać i je wspierać. Świat handlu bez takich lokalnych targowisk to świat bezdusznych, wyobcowanych supermarketów, gdzie nikt z nikim nie rozmawia.
Tommy
15:53, 2026-07-03
"Takich rzeczy się nie robi”
Dajta spokój ludzie każdy coś ma za uszami i czasem się zdarza
Jo
15:27, 2026-07-03
To ma być głogowska afera koparkowa
Wielkie halo, ale o co ?
W74
15:15, 2026-07-03
Nykiel i Gromee na scenie w Jerzmanowej
okropne babsko z brodawkami na twarzy, zero glosu i talentu
bart
15:14, 2026-07-03
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz