Strażacy z OSP Jerzmanowa w sobotę (4.07.) zorganizowali festyn. Były pokazy, bitwa wodna, zabawy w pianie, atrakcje dla dzieci i wspólna biesiada. Ale za tym wszystkim stał konkretny cel. Druhowie chcieli zachęcić mieszkańców do wstępowania w szeregi OSP.
Najważniejsze jest to, żeby było nas jak najwięcej. Takie spotkania integrują strażaków, ale są też okazją, żeby pokazać mieszkańcom, że każdy może do nas dołączyć
– mówi naczelnik OSP Jerzmanowa Tomasz Pawłowski.
::photoreport{"type":"see-button","item":"10277"}
Jednostka liczy dziś 63 strażaków, a w młodzieżowej drużynie pożarniczej działa 36 osób. W sobotę ślubowanie złożyło pięcioro nowych druhów. Wśród nich były trzy kobiety, dzięki czemu w OSP Jerzmanowa zawiązała się kobieca drużyna pożarnicza. Strażacy nie ukrywają, że liczą na kolejne chętne.
Nowi druhowie jeszcze tego samego dnia wzięli udział w wodnej bitwie - razem z młodzieżową drużyną pożarniczą. Na uczestników czekały zabawy dla dzieci, poczęstunek i wspólna biesiada. Atrakcją nie tylko dla dzieci była zabawa w pianie. Strażacy wypróbowali nową pianownicę.
Choć wielu osobom straż pożarna kojarzy się przede wszystkim z gaszeniem pożarów, druhowie podkreślają, że dziś maja znacznie więcej umiejętności i obowiązków.
Wyjeżdżamy do wypadków drogowych, usuwamy skutki wichur, pomagamy po podtopieniach. Zdarzają się też nietypowe interwencje. Ostatnio ratowaliśmy rój pszczół, usuwaliśmy śnięte ryby ze stawu w Potoczku. Coraz częściej są to działania ratownicze i związane z ochroną środowiska. Wraz z wejściem w życie ustawy o ochronie ludności tych zadań będzie jeszcze więcej. Mamy sprzęt i wyszkolenie, ale wciąż najbardziej potrzebujemy ludzi
– podkreśla Tomasz Pawłowski.
Jedną z osób, które postanowiły dołączyć do OSP, jest Ewa Łuciów z Jerzmanowej. Decyzja dojrzewała od dawna.
Mój mąż od wielu lat jest strażakiem. Widziałam, jak często wyjeżdża na akcje i ile poświęca dla innych. Bardzo mnie to zainspirowało. Chcę się szkolić i pomagać ludziom
– mówi nowa druhna. W straży znalazła się także Monika Hinerichs. Pochodzi z Głogowa, przez 27 lat mieszkała w Niemczech, a od grudnia ubiegłego roku jest mieszkanką Jerzmanowej. Rozpoczyna tu nowe życie i postanowiła zostać strażaczką.
To dla mnie nowy etap w życiu. Chce zapisać nową kartę. Od lat jestem zarejestrowaną dawczynią szpiku, bo zawsze chciałam pomagać ratować ludzkie życie. Wstąpienie do straży było naturalnym krokiem. To dla mnie wyzwanie, ale wiem też, z czym wiąże się ta służba, bo mój partner jest strażakiem
– opowiada. Podczas festynu mieszkańcy mogli zarejestrować się jako potencjalni dawcy szpiku w Fundacji DKMS. Akcję prowadził Klub Seniora. W wydarzeniu uczestniczyła także wójt gminy Jerzmanowa Anna Obolewicz, która dziękowała druhom za ich codzienną gotowość do niesienia pomocy.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Family Camp Neptun przyciągnął rodziny nad Odrę
Family Camp. Bo przecież "Rodzinny Obóz" brzmiałoby tak wieśniacko, prawda? Tak po polsku. A po co nazywać polskie imprezy polskimi nazwami? Proponuję za rok zorganizować Glogov Dayz.
Tommy
21:18, 2026-07-04
Burza wokół autobusów na Krzepowie
Na tym osiedlu to jakieś zgredy mieszkają, ostatnio się *%#)!& o trawniii że im idzie stają podczas mszy a laweta na jednym z trawniku już wrasta się w ziemię.. hipokryzja i nudy, weźcie się za robotę na tym krzepowie
Najważniejszy
20:12, 2026-07-04
Nowe kamery będą śledzić ruch w Głogowie
tylko nikt nie pisze że nie ma centrum które te kamery obsługuje i i nadzoruje na bieżąco kamery są bo są
Adam
18:01, 2026-07-04
[WIDEO] To ona liczy rekordy w całej Polsce
Dajcie spokój, komu to potrzebne.
GłogoWian
17:26, 2026-07-04
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz