Mieszkańcy osiedla Krzepów wystosowali list otwarty do kierowców autobusów linii numer 3 Komunikacji Miejskiej. Wywiązała się dyskusja między nimi a kierowcami.
Mieszkańcy osiedla Krzepów zwrócili się do kierowców z prośbą-apelem: według nich kierowcy autobusów numer 3 przekraczają dozwolone na tym osiedlu 30 kilometrów na godzinę, więc proszą, aby jeździli wolniej.
Niestety, w codziennej praktyce da się zauważyć, że zdecydowana część autobusów rozwija prędkości zdecydowanie przekraczające ten limit. Sytuacja ta staje się szczególnie ważna, jeśli weźmiemy pod uwagę specyfikę tej drogi. Znajdują się na niej dwa krytyczne zwężenia, które przy tak gabarytowych pojazdach wymagają zachowania szczególnej ostrożności. Ponadto zakręt w połowie drogi jak i przy skrzyżowaniu z ulicą Kościelną wymagają nawet nie tyle kunsztu co powolnego pokonania odcinków drogowych
- napisali na profilu „Krzepów-Głogów za wiaduktem”, prosząc kierowców, aby nie przekraczali dozwolonej prędkości i zwracali baczniejszą uwagę na to, co dzieje się na drodze, tak aby dwa pojazdy mogły się bezpiecznie wyminąć.
Poinformowali, że posiadają dowody przekraczania prędkości w postaci nagrań. Właśnie na podstawie tych nagrań oszacowali i obliczyli, że np. jeden z wybranych kierowców jechał ul. Osadników 43 km na godzinę.
Taki wpis wzbudził sprzeciw kierowców. Jeden z nich napisał, że nie dałoby rady tamtymi drogami jeździć tak szybko, jak to wyliczono. A ponadto jak można wyliczyć prędkości autobusu na podstawie nagrania? Może to zrobić tylko policja używając specjalnych urządzeń typu radar.
Kamil Grzybowski z Komunikacji Miejskiej przyznał, że była w firmie rozmowa z kierowcami.
Nasi kierowcy są uczuleni, aby jeździć zgodnie z przepisami i prawidłowo. Nie byłem, nie śledziłem, ale wydaje mi się, że jeżdżą prawidłowo
- mówi, że wpis ten zaskoczył nie tylko jego, ale także kierowców, z których większość poczuła się dotknięta.
Na tym osiedlu są tak wąskie uliczki, a do tego zakręty. Autobusy mają swoje gabaryty, więc nawet jakby ktoś próbował, to ciężko przekraczać dozwoloną prędkość 30 na godzinę
- tłumaczy. Zwrócił także uwagę, że w trakcie mszy w tutejszym kościele cała pętla: uliczki i pobocza są tak zastawione autami, że z autobusu nie mogą bezpiecznie wysiąść i wsiąść do niego pasażerowie.
Ten rejon to w ogóle bolączka komunikacyjna
– uważa. Wielu kierowców podpowiada, żeby zawiadamiać policję, niech zmierzy prędkość. Wtedy będzie sprawiedliwie.
Na ulicy Osadników byliśmy piątek (3.07.) około południa. W kościele odbywał się akurat pogrzeb. Wszystkie uliczki, a także zatoka autobusowa zostały zastawione samochodami i autobus nie mógł przejechać.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}
"Takich rzeczy się nie robi”
Do cyrku a nie w teatrze pracować.
DGL
18:41, 2026-07-03
"Takich rzeczy się nie robi”
Kruk krukowi oka nie wykole.
Ja
16:26, 2026-07-03
Sprawdziliśmy ceny na Zielonym Rynku w Głogowie
O takie miejsca należy dbać, doceniać i je wspierać. Świat handlu bez takich lokalnych targowisk to świat bezdusznych, wyobcowanych supermarketów, gdzie nikt z nikim nie rozmawia.
Tommy
15:53, 2026-07-03
"Takich rzeczy się nie robi”
Dajta spokój ludzie każdy coś ma za uszami i czasem się zdarza
Jo
15:27, 2026-07-03
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz