Zamknij

Sukces Dominika z Głogowa! Górnik KGHM ma się czym pochwalić

Mateusz Komperda Mateusz Komperda 12:51, 29.08.2025 Aktualizacja: 12:53, 29.08.2025
Skomentuj Mateusz Komperda Mateusz Komperda

Co za sukces! Głogowianin Dominik Komendacki, pracownik KGHM, na podium prestiżowych zawodów.

Dominik Komendacki, pracownik KGHM i doświadczony biegacz długodystansowy, odniósł jeden z największych sukcesów w swojej karierze. W Jakuszycach zajął 2. miejsce w ultramaratonie Bieg Piastów na dystansie 50 kilometrów.

Tysiące kilometrów w nogach

– Wziąłem udział w biegu na 50 kilometrów. Czy to dużo? Dużo! – przyznaje Komendacki. Do takiego startu przygotowywał się miesiącami. – Już ponad trzynaście lat trenuję bieganie. Regularnie startuję na różnych dystansach, od pięciu kilometrów aż po ultramaratony. To są tysiące przebiegniętych kilometrów, żeby móc osiągać takie rezultaty – nie ukrywa.

Bieg w Jakuszycach nie należał do łatwych. – Pierwsze dziesięć kilometrów jest w dół. Łatwo się podpalić, ale później zaczynają się górki, kamienie, korzenie, podbiegi. Jeden z nich jest wyjątkowo długi, tam przeszedłem do marszu, bo trzeba szanować siły – mówi zwycięzca.

Taktyka zamiast szaleństwa

Kluczem do sukcesu była cierpliwość. – Na początku wyszedłem ze startu poza pierwszą piętnastką. Nie myślałem, żeby kogoś wyprzedzać. Z czasem to przyszło. W takich biegach najważniejsze, by nie podpalić się na starcie. Nieważne, jak ktoś zacznie, ważne, jak skończy – podkreśla.

Komendacki uplasował się ostatecznie na 2. miejscu w klasyfikacji open, bo pięć minut wcześniej linię mety przekroczyła zwyciężczyni wśród kobiet, Klaudia Peters. – Pokazała klasę. Przegrać z nią to jak wygrać, bo to zawodniczka najwyższej klasy – dodaje.

Styl życia, nie tylko sport

Dla 46-latka bieganie to codzienność. – To mój styl życia. Biegam pięć razy w tygodniu, czasem nawet sześć, jak kolega zadzwoni. Biegam przed pracą, po pracy. Nawet zdarza mi się po treningu wpaść w stroju biegowym do restauracji na obiad. To żadna fanaberia, tylko zwyczajny dzień – opowiada o swojej pasji.

Choć 50 kilometrów to dla wielu nieosiągalny dystans, dla Komendackiego nie jest najdłuższym w karierze. W 2018 roku wygrał Beskidy Ultra Trail – 305 kilometrów w 73 godziny. – To było skrajnie wyczerpujące. Dochodziłem do siebie miesiąc. Zrozumiałem, że nie ma sensu iść w jeszcze dłuższe biegi. Teraz ograniczam się do 100 kilometrów – mówi nam.

Z KGHM na bieżnię

Na co dzień pracuje w kopalni ZG Lubin. Bierze też udział w lokalnych imprezach biegowych. – Zbliża się bieg barbórkowy w Lubinie na dystansie 10 kilometrów. Zawsze tam startuję, bo organizuje go moja kopalnia. To dla mnie ważne, by się pokazać – nie ukrywa głogowianin.

To jednak najbliższe plany. Teraz, po triumfie w Jakuszycach, pozwala sobie na odpoczynek. – Po takim wysiłku robię tydzień przerwy. Czekam, aż nogi przestaną boleć. Trzeba znaleźć złoty środek, umiar. To klucz do ego sportu – podsumowuje.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%