Piłkarska akademia w Grębocicach rośnie w siłę.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Ponad 120 dzieci trenuje już w akademii Sparty Grębocice, a chętnych ciągle przybywa. Klub zachęca kolejne roczniki – od przedszkolaków po starszą młodzież – do spróbowania swoich sił na boisku. Trenerzy nie mają wątpliwości: dziś najważniejsze jest, by dzieci po prostu się ruszały.
Na boisku w Grębocicach trudno o wolne miejsce. Każdego tygodnia pojawiają się kolejne dzieci, które chcą spróbować swoich sił w piłce nożnej. Akademia Sparty rozwija się dynamicznie i już teraz skupia ponad setkę młodych zawodników. Ale to naprawdę rozbudowa struktura piłkarska – mają tu seniorską piłkę na poziomie klasy okręgowej oraz B-klasy.
I dużo, dużo młodzieży kopie u nas piłkę, a może jeszcze więcej. Cały czas zapraszamy wszystkich. Nabór trwa i liczymy, że będzie nas jeszcze więcej
– mówi nam Kacper Osiadły, trener grup młodzieżowych. Drzwi akademii są otwarte zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek, bez względu na wiek czy poziom zaawansowania.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=PMLwJQQhHPQ"}
Trenerzy Sparty nie ukrywają, że jednym z największych wyzwań jest oderwanie dzieci od komputerów i telefonów. Dlatego nacisk kładą przede wszystkim na aktywność i radość z ruchu.
Najważniejsze jest to, żeby odejść od komputera. Nie unikniemy tych czasów, ale chcemy zachęcać dzieci do sportu
– podkreśla trener Osiadły, że nieważne czy to piłka nożna, czy inna dyscyplina. Ważne, żeby się ruszały.
Jak dodaje, rozpoczęcie przygody z futbolem nie wymaga ani dużych umiejętności, ani drogiego sprzętu. Liczy się chęć i obecność na treningu.
Zajęcia w akademii to nie tylko treningi, ale też pierwsze doświadczenia. Najmłodsi zawodnicy biorą udział w turniejowych rozgrywkach, gdzie uczą się rywalizacji i współpracy.
Dzieciaki są bardzo zadowolone, że mogą pograć i razem się bawić. Uczymy ich przede wszystkim prawidłowego ruchu i tego, jak wykorzystać swoją energię
– zauważa trener Bartłomiej Łucki.
Zaangażowanie rodziców też widać zresztą na co dzień, którzy wspierają swoje dzieci. – Nie trzeba syna zachęcać. On sam pyta, kiedy są treningi – przyznaje Dominika Kucharska, mama jednego z chłopaków. – Wybiega się, wyszaleje i potem od razu zasypia. To zupełnie coś innego niż zwykły plac zabaw. Są emocje, są koledzy i dużo ruchu –mówi.
Jak dodaje, nie każde dziecko musi zostać zawodowym piłkarzem, ale sport daje coś znacznie ważniejszego – zdrowie, radość i rozwój.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Dużym atutem Sparty są także warunki do treningu. Klub może liczyć na zaplecze, którego można pozazdrościć w całej okolicy.
[FOTO] Niezwykła historia głogowskiego piekarza
Niesamowite! Dużo zdrowia i dalszej energii do życia!
Głogowianka
11:57, 2026-03-30
[WIDEO] Tu zaczyna się piłkarska przygoda!
Wspaniały pomysł.. cudowne dzieci 🙂
Ilona
11:05, 2026-03-30
Nalot na nielegalny salon gier w Głogowie
o jezus OLBRYCHSKI temu bylo dobrze on nie musial grac AZJI on nim byl i nawet jest
112
08:30, 2026-03-30
Nalot na nielegalny salon gier w Głogowie
za mojej mlodosci tacy jak OLBRYCHSKI lecieli pobawic sie na zachod a teraz nasi nowobogaccy maja zabaweczki u nas
ZZZ
08:27, 2026-03-30
0 0
Wspaniały pomysł.. cudowne dzieci 🙂
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz