Szczypiorniści KS SPR Chrobrego Głogów wrócili do treningów. Po długiej przerwie, bo trwającej ponad cztery miesiące. Wszyscy wypoczęci i z uśmiechem na twarzy. Indywidualnie trenuje tylko Tomasz Klinger, który zmaga się z urazem kolana. W zespole wciąż nie ma za to zawodników z Ukrainy, którzy co prawda przyjechali już do Głogowa, ale muszą przejść przymusową kwarantannę, a później jeszcze testy na koronawirusa.
Podobnie było z trenerem Witalijem Natem, który wrócił z urlopu z początkiem lipca. Przed nimi ciężki okres przygotowawczy w sanitarnym reżimie. - Dziś takie rozruszanie - mówił trener Nat, bo szczypiorniści po krótkiej rozgrzewce pograli w piłkę nożną. Ale od jutra (16.07.) mikrocykle podczas których będą biegać, korzystać z siłowni i trenować w hali.
Pierwsze sparingi pod koniec miesiąca z Zagłębiem Lubin. Później turnieje - na początek ten nasz głogowski im. Ryszarda Matuszaka. W planach też kolejne w Zabrzu i czeskim Jicinie.
Rozgrywki PGNiG Superligi mają rozpocząć się we wrześniu. Nie wiadomo czy z udziałem publiczności. - Nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej - nie ukrywa Kamil Sadowski, jeden z liderów Chrobrego, który ma nadzieję, że będą mogli liczyć na doping swoich wiernych fanów.
RED
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz