Zamknij

Nie żyje Gabriel Seweryn! Przeczytaj ostatni wywiad z głogowianinem i jego partnerem. Seweryn: Byłem i jestem królem

20:22, 28.11.2023 . Aktualizacja: 20:31, 28.11.2023
Skomentuj

Poznała go cała Polska, ale jak twierdzi – rodzinne miasto go nie docenia. W nowym związku jest szczęśliwy, co nie oznacza, że to już koniec jego uczuciowych podbojów. Czy Gabriel Seweryn (55 l.), głogowski mistrz kuśnierstwa z najwyższych półek i jego partner Kamil Bieła (30 l.) zamierzają na stałe wyjechać z Głogowa?

 

Kariera w Warszawie już zakończona? 

Gabriel: Zdecydowanie tak. Jestem rozczarowany tak zwanym wielkim światem, salonami i znanymi ludźmi. Cały ten blichtr nie jest dla mnie, choć lubię luksusowe i wygodne życie. Z tą jednak różnicą, że ciężko pracuję na dostatnie życie. W stolicy jest ciekawie, można spotkać interesujących ludzi i poznać różne kultury. To jednak zbyt mało, aby nie widzieć tego wszystkiego co jest złe, a wręcz fatalne.

Co na przykład?

Gabriel: Choćby wszechobecne narkotyki, życie na pokaz i niestety nagminne złe języki. Z jednej strony niby wielkie przyjaźnie, a za chwilę nóż w plecy. Nie chcę tak żyć, cenię otwartość i mówienie wprost co się myśli.

Zapewne czytacie komentarze na swój temat? 

Kamil: Tak, choć sporadycznie i wcale się nimi nie przejmujemy. 

Czujecie się hejtowani?

Gabriel: A kto dziś nie jest hejtowany? Owszem, zdarzają się bardzo krytyczne komentarze pod naszym adresem, czy wręcz obrzydliwe, ale generalnie się tym nie przejmujemy. Oceniam, że zdecydowanie więcej mamy sympatyków niż przeciwników. Tych, od których jedzie jadem, unikamy i się nie przejmujemy. Często są to ludzie zakompleksieni, niedowartościowani i po prostu bardzo złośliwi. Kipią z nienawiści nie tylko do nas, ale wszystkich i wszystkiego.

Kamil: Najwięcej złych opinii pochodzi od osób związanych z byłym partnerem Gabriela.

Skoro sami wywołaliście ten temat... Rafał dalej jest w jakimś sensie w twoim życiu Gabriel?

Gabriel: Nie. Od czterech lat jestem z Kamilem i jest cudowanie. Niestety, wciąż spotykam się z sytuacjami, z których wynika, że mój były partner nie może pogodzić się z faktem, że nie jesteśmy już razem.

A pogodzenie się z tym, że nie jesteś już królem życia też nie jest raczej łatwe?

Gabriel: Byłem i jestem królem! (śmiech). I teraz mogę powiedzieć, dlaczego na stałe nie zostałem w Warszawie. To nie było dla mnie dobre miejsce. Jednym słowem nie jest to stolica mody. 

Głogów tym bardziej...

Ale ja jestem kreatorem mody i nieważne, gdzie żyję. Szczerze mówiąc – Głogów, pomimo że nie ma tu zbyt wielu klientów na to co wykonuję – jest miejscem, gdzie najlepiej się czuję i jestem najbardziej twórczy. Kocham swoją pracownię, tu mam idealne warunki do pracy. Siadam przy maszynie, spoglądam przed siebie i widzę przechodzących ludzi. Pozdrawiają mnie, wchodzą i chcą porozmawiać, jestem u siebie... Poza tym, częste pojawianie się w mediach również mi nie służyło. Szczególnie po rozstaniu z Rafałem. Niemal na każdym kroku spotykałem się z nieprawdziwymi informacjami, choć dla mnie był to już temat zamknięty. Nie ukrywam, że irytuje mnie ciągłe wspominanie tamtego okresu mojego życia, porównywanie, a szczególnie twierdzenie, że wtedy lepiej wyglądałem, czy prowadziłem interesy. To nieprawda i na tym zakończyłbym rozmowę o byłym partnerze. 

Kamil: Dodam tylko, że ludzie mówią różnie. Do mnie na przykład, że Gabriel od kiedy jest ze mną lepiej wygląda, że jest wesoły i odmłodniał. 

To akurat nie dziwi. Młodszy o dwadzieścia pięć lat partner to wielkie wyzwanie...

Gabriel: Oczywiście, że tak! Kamil wniósł w moje życie radość, bez niego byłbym pewnie sfrustrowanym starszym panem (uśmiech). Narzekałbym na wszystko i marudził. A tak jestem pełen wigoru i chęci do życia. 

Kamil: O względy Gabriela walczyłem półtora roku i stawiałem sprawę jasno – nie chcę być przygodą. I życie pokazało, że jesteśmy ze sobą szczęśliwy. Szanujemy się i cieszymy naszym stabilnym, spokojnym związkiem. Gabriel jest wymagającym, ale ugodowym partnerem. 

To już miłość do końca życia?

Kamil: Tego nie da się przewidzieć. 

Gabriel: Nie zastanawiam się nad tym. A może dołączy do nas trzecia osoba? A co... Przecież ludzie żyją w trójkątach, to nie jest coś niezwykłego.

Ale gorszącego tak..

Gabriel: Bez przesady. Znam małżeństwa heteroseksualne, w których on czy ona latami mają kochanków i kochanki. Nie brakuje też związków, gdzie rodzą się dzieci pozamałżeńskie. I jakoś to nikogo nie gorszy. Wśród gejów takie sytuacje również się zdarzają. Powiem wprost – obecnie jesteśmy z Kamilem na etapie poszukiwania trzeciego partnera.

Prowokujesz...

Gabriel: Jestem szczery.

Na fajne życie trzeba zarobić. Utrzymujesz Kamila i jak zapowiadasz chcesz mieć jeszcze jednego partnera. Dasz radę?

Gabriel: Kamil też pracuje i na pewno jest bardziej skuteczny w zarabianiu pieniędzy od mojego poprzedniego partnera. Na razie pracujemy tu, ale niewykluczone, że wyjedziemy z Polski. Są kraje, gdzie mój talent i praca będą bardziej docenione. Niestety, pod tym względem polska mentalność nie wypada najlepiej. Jesteśmy mało kreatywni pod względem mody i pewnie jeszcze długo tak będzie. Jak jest sezon na kratkę, wszyscy noszą kratkę. Jak na rurki, to rurki i tak dalej. Brakuje odwagi na indywidualność, na rzeczy oryginalne, niepowtarzalne. I ja to rozumiem, choć nie akceptuję. Nie lubię smutnych ludzi i smutnych rzeczy. Mieliśmy ostatnio kilka propozycji telewizyjnych. Nie zgodziliśmy się, gdyż popularność ma swoje zalety i dużo wad. Skupiliśmy się na pracy i tak jest dobrze. 

Dziękuję za rozmowę i powodzenia. 

DAB

WYWIAD Z KWIETNIA 2023 ROKU

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(1)

AdaAda

0 1

Szczery i mądry wywiad!!! Wspaniały człowiek, bardzo wrażliwy!
Ogrona strata dla nas Polaków!!!!! Wielki talent! 12:53, 14.12.2023

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

reo
0%