Głogów

Zamknij

Kto śpiewa, dwa razy się modli, a fałszujący na cały kościół może nawet i trzy razy

Wojtek Olszewski 13:31, 20.04.2019 Aktualizacja: 08:15, 22.10.2025
Skomentuj Kto śpiewa, dwa razy się modli, a fałszujący na cały kościół może nawet i trzy raz

W codziennym życiu niewiele mamy okazji do śpiewania pełnym głosem. Jedni nucą jak dzień długi, inni nawet na mszy ust nie otwierają. Śpiew jest częścią liturgii, a zbliża się czas najbardziej radosnych pieśni. Czy z naszych gardeł popłynie pod kopułę czyste Alleluja czy cisza? - W czasie mszy słyszy się osoby, które bardzo głośno śpiewają choć nie mają słuchu muzycznego i poczucia rytmu - przyznaje Barbara Walendzik, dyrygentka chóru Gaudium z parafii NMP Królowej Polski. Ocenia, że zwyczajnie nie wiedzą, że fałszują, tak jak inni nie widzą kolorów. - W każdym jest potrzeba śpiewania, nawet jak nie ma talentów wielkich - mówi pani Elżbieta, chórzystka. Druga dodaje, że fałszowanie w kościele ma inny wymiar, jak ktoś głośno śpiewa, mocniej się modli. Albo ma tę świadomość i odpuszcza, by innym oszczędzić bólu uszu.

Dyrygentkatłumaczy, że jeśli śpiew pomaga wyrazić emocje, radość i smutek, jestpotrzebny. A w kościele jest jednocześnie modlitwą, formą zbliżenia się doBoga. - Jak ktoś fałszuje, to szczególnie się modli, bo się stara na chwałęPana Boga - dodaje żartem. Ale na mszy słychać nie tylko fałszujących, czułeucho wyłapuje i wokalne perełki, głosy jak kryształ, zwłaszcza męskie, a przydałybysię w chórze. Chórzystki nie ukrywają, że są i księża, którzy nie mają słuchu,a potknięcia zdarzają się i chórom na konkursach. Podkreślają rolę organisty. -Fajny zachęci do śpiewania, ludzi trzeba porwać, żeby chcieli śpiewać - mówią.

Kazimierz Zielinowski, nieżyący znany organista z kilkudziesięcioletnim stażem grający w kilku kościołach opowiadał nam przed laty, że próbował już wszystkiego, łącznie z banerami. - Wcale nie fałszują, bo mało kto śpiewa - mówił. Zwracał uwagę na inny problem. Oceniał, że w czasie mszy usta otwierało może 1/10 obecnych, i to na góra dwie zwrotki najbardziej znanych pieśni. - Wszyscy siedzą jak na tureckim kazaniu, zaczynam grać i muszę ucha nastawiać, czy śpiewają, a śpiew też beznadziejny, kiedyś jak ludzie śpiewali, to był huk - mówił. Wspominał, jak jako dziecko szedł na mszę w swoim kościele, to już ze stu metrów słyszał śpiew głośniejszy niż organy. Dziś ludzie nie śpiewają nawet kolęd, a pytani dlaczego mówią, że nie mają głosu.

Pan Kazimierz obserwował nieraz zza organów czy spod ołtarza, jak ludzie siedzą biernie, jakby przyszli do teatru. - Bawią się telefonami na mszy, szczególnie młodzi, widać świecące ekrany między kolanami, to kto będzie śpiewać? - ubolewał. Tłumaczył, że gdyby w kościele było z 300 osób i gdyby wszyscy zaśpiewali, to okna by zadrżały. A tylko na meczach ich słychać.  Zdaniem pana Kazimierza śpiew upadł odkąd zlikwidowano lekcje muzyki. - Jeżeli śpiew nie wróci do szkół i następne pokolenie się nie rozśpiewa, nic z tego nie będzie, naród będzie nieśpiewający - oceniał dodając, że nawet na weselach ludzie dobrze sto lat śpiewać nie umieją. A każdy śpiewać może i powinien. Choćby wkoło miały uszy więdnąć, tym za ścianą i tym z ławki w kościele.

(Wojtek Olszewski)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%