W poniedziałek (4.05.) kilka minut po godz. 22 w Kurowicach w ogniu stanęła stodoła. Udały się tam dwa zastępy PSP z Głogowa. Gdy dojeżdżali na miejsce już z daleka widzieli kłęby dymu, więc dowódca poprosił o dodatkowe zastępy. Dojechali też ochotnicy z Jaczowa, Ruszowic i Smardzowa.
Okazało się, że płomienie objęły również stojącą przy stodole przyczepę kempingową. Na szczęście strażacy szybko opanowali sytuację i ogień nie zdążył się rozprzestrzenić na cały budynek.
Ze względy na zły stan budynku i możliwość zawalenia strażacy gasili ogień tylko z zewnątrz - nie wchodzili do środka. - Nie wydaje mi się, żeby był to przypadek - mówili sąsiedzi, którzy przyglądali się akcji strażaków. - Stodoła paliła się z dwóch stron. To mogło być podpalenie - załamywała ręce jedna z mieszkanek. To sprawdzi policja. Na razie nie wiadomo jak duże są straty.
RED
Z harcerskiej drużyny do IPN
A czy Mikołaj S. zna historię swojej rodziny?
No
11:14, 2026-02-15
Z harcerskiej drużyny do IPN
Boję się
Jaczo
11:12, 2026-02-15
Na ul. Krochmalnej w Głogowie zimno jak w lodówce
caly problem w tym ,że ten najwazniejszy palacz w miescie to jest posrednik od trzeciego posrednika zanim dojdziemy kto jest pierwszym bedzie pelnia lata i problem zniknie
no i
10:32, 2026-02-15
Na ul. Krochmalnej w Głogowie zimno jak w lodówce
co by było gdyby w przechowalni tej polrocznej nie bylo ogrzewania i turysci z calego kraju mieli zimno a mieszkancy krochmalnej to przeciez nasi i dla prezydenta i jego swity to ostatnia kategoria ludzi
zzz
10:25, 2026-02-15
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz