Było chwilę przed godz. 18, kiedy na drodze wojewódzkiej 329 w ogniu stanął ford. To działo się na wysokości zajezdni Witkowskiego. - Jechałem z Głogowa w kierunku Jerzmanowej i nagle poczułem, że w aucie robi się gorąco - relacjonuje nam właściciel auta.
Od razu zjechał na pobocze. Wtedy spod maski zaczęły wydostawać się płomienie. Chwycił za gaśnicę, ale to nic nie dało. Na pomoc wezwał strażaków. Jako pierwsi na miejscu pojawili się ochotnicy OSP Smardzów. Później dojechał jeszcze zastęp PSP z Głogowa.
- To była chwila i samochód cały spłonął - dodaje mężczyzna. Prawdopodobnie przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Płomienie widoczne były w promieniu kilkuset metrów.
RED
Strzał w dom pod Głogowem? Pan Sebastian: Żona ranna
Czarni na etatach mają szamanów w sukienkach.
tokmek
23:00, 2026-04-24
Bezpieczeństwo to priorytet
Ale w biurach zwiększamy . Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Jarek
22:54, 2026-04-24
Delegacja z Mołdawii z wizytą w powiecie
do ZZZ Za to jak trwam dostawała to było ok, że o republice nie wspomnę.
tokmek
22:50, 2026-04-24
Przed play-offami. Grabowski gościem MyGlogow.pl
Fajna rozmowa więcej takich!
Kamil
20:56, 2026-04-24
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz