Było chwilę przed godz. 18, kiedy na drodze wojewódzkiej 329 w ogniu stanął ford. To działo się na wysokości zajezdni Witkowskiego. - Jechałem z Głogowa w kierunku Jerzmanowej i nagle poczułem, że w aucie robi się gorąco - relacjonuje nam właściciel auta.
Od razu zjechał na pobocze. Wtedy spod maski zaczęły wydostawać się płomienie. Chwycił za gaśnicę, ale to nic nie dało. Na pomoc wezwał strażaków. Jako pierwsi na miejscu pojawili się ochotnicy OSP Smardzów. Później dojechał jeszcze zastęp PSP z Głogowa.
- To była chwila i samochód cały spłonął - dodaje mężczyzna. Prawdopodobnie przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej. Płomienie widoczne były w promieniu kilkuset metrów.
RED
Głogowska „Lewica” świętuje
A na koncu ostatnie zdjecie ktore mowi wszystko
OI
07:07, 2026-03-04
Głogowska „Lewica” świętuje
PRECZ z Czerwona Zaraza
Głos
01:40, 2026-03-04
Głogowska „Lewica” świętuje
Gorszego dziadostwa to nie widziałem, precz z komuna.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. O tym czymś to nie powinniście w ogóle pisać.
leon
22:54, 2026-03-03
Przeżyła atak bandyty na sklep w Głogowie
Gwiazda spalonego teatru jak zwykle z parciem na szkło
Blob
22:13, 2026-03-03
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz