Słowo "do" w nazwie lokalu ma kilka znaczeń. Po polskumoże wskazać pomysł na to, gdzie pójść cośzjeść, czyli: do sushi. Po angielsku "do sushi" znaczy: robić sushi. Pojapońsku z kolei "do" oznacza drogę życia i dążenie do ideału, ale też w tymjęzyku "dō", z kreską u góry, którąw logo głogowskiego lokalu narysowano rybką, oznacza... miedź. I teraz wszystkojest jasne! Zapraszamy do "Do Sushi".
Do Sushi kusi smakiem i atmosferą
"Do Sushi" połączyło tę trójkę przyjaciół, którzy poznali się we Wrocławiu w jednej z restauracji. Po kilku latach rozjazdów po Polsce i świecie postanowili stworzyć w naszym mieście miejsce, w którym będzie im się dobrze pracowało. To było pionierskie przedsięwzięcie w Głogowie, uruchomione 1,5 roku temu, próba zaszczepienia w naszym mieście orientalnej kuchni. - Myślę, że udało się takie miejsce stworzyć nie tylko dla nas, ale i dla gości, miejsce w którym czują się dobrze i w którym panuje dobra luźna atmosfera - mówi Tomasz Maćkowiak. Rzeczywiście, w niewielkim przytulnym lokalu, łączącym industrialny beton i drewno, czuć od wejścia sympatyczną, przyjazną atmosferę i pasję właścicieli.
- To nasze największe życiowe wyzwanie, spełnienie marzeń, wtrakcie tworzenia było mnóstwowątpliwości, a dziś wielka satysfakcja z tego, co stworzyliśmy. Mamy mnóstwo gości, a największąrekomendacją jest to, że ludzie do nas wracają i zapraszają kolejnych gości.Słyszymy dużo dobrych słów od tych, którzy sushi jedli po raz pierwszy, ale i od tych, którzy jadali w innychmiejscach. Miło. Największym docenieniem jest uśmiech gości i to, że im smakuje- stwierdzają Tomasz Maćkowiak i CzeSław. Sushi lubią smakosze w różnym wieku.Najmłodszy stały klient ma dwa lata, najstarszą bywalczynią jest 94-letnia "babcia Julcia".
Ta kuchnia po prostu żyje
- Nasze sushi jest namiastką tego, co można spróbować w Japonii, ale nieukrywamy tego, że nie jest to tradycyjne sushi. Częściowo pewnie tak, leczuważamy, że sushi przede wszystkim ma być smaczne. I nasza kuchnia jeststworzona do dobrego smaku. Mamy, owszem kilka rzeczy w typowych japońskichsmakach, ale my, Europejczycy nie do końca jesteśmy do nich przyzwyczajeni - mówi Tomasz Maćkowiak.Stąd pomysł, by wprowadzić bardziej autorską wersję potraw, interpretacjęjapońskiej kuchni, mieszanie z wpływami amerykańskimi, polskimi, czyli -prawdziwa kuchnia fusion.
- Przygotowaliśmy kartę, w której wszystko jest oferowane niedlatego, że jakieś danie powinno być w menu, ale dlatego, że jest dobre, że namsamym to smakuje. Dlatego nie ma w niej żadnej złej pozycji - chwali CzeSławSushi. W Do Sushi oferują też zestawy, w których to "maker"decyduje, co znajdzie się na talerzu. Wtedy można dostać coś specjalnego, spoza menu, wyjątkowepropozycje danego dnia lub tygodnia. Jak ośmiornicę czy rybę Lucjan Czerwony znaną również jako red snapper. Ta kuchnia poprostu żyje.
Kuchnia orientalna swój pierwszy boom w Polsce przeżyła 15 lat temu, potem może tozmalało, ale sushi teraz staje się znów w Polsce popularne. I to chyba nawet coraz bardziej niżwcześniej. - Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego, co chcemy zjeść, nie boimysię nowego, jak surowej ryby w sushi, bo chyba przez ten pryzmat postrzeganabyła dotąd ta potrawa. A takdziś nie jest, wzrasta świadomość, że to jest dobre, zdrowe i smaczne - mówią głogowscy sushimakerzy.
Najważniejszy jest smak
Można spróbowaćzrobić sushi samemu. Do podstawy jaką jest kwaszony ryż dodać to, co lubimy ito wciąż będzie sushi. Może ortodoksyjni fani i sushi masterzy się oburzą, aledlaczego nie spróbować?- Ta kuchnia powinna być otwartą, gotową na pomysły, na to by się zmieniać. Jeśli coś smakuje, to dlaczego tegonie robić. Najważniejszy jest smak - mówi mistrz CzeSław Sushi.
- Przede wszystkim do sushi trzeba włożyć serce, potem najważniejszajest czystość smaku i równowaga,by nie przesadzić z ilością przeważających składników. My używamy przede wszystkimproduktów, które sami jemy, które nam smakują. Chcemyzachęcić gości do odważnego próbowania.Mamy propozycje dla tych, którymsushi kojarzy się z surową rybą, i tych, co nigdy surowej ryby nie zjedzą. Sąteż propozycje dla tych, którzychcą sprawdzić, czym są krewetki, kalmary, ośmiornice, przegrzebki, surowyłosoś, tuńczyk czy nawet węgorz. Nam się one nie znudziły, ale i tak szukamynowych smaków, którymi się będziemydzielić z gośćmi - mówiąwłaściciele Do Sushi.
Chcą robić nowe, coraz lepsze potrawy, zaskakiwać gości, robić sushi tak, jakby w Głogowie było sto innych, konkurencyjnych sushi barów i wciąż się rozwijać. To jest właśnie filozofia "dō" - droga życia i dążenie do doskonałości. Warto jej spróbować.
MA
Artykuł powstał dzięki współpracy z Do Sushi, restauracją w Głogowie przy ul. Piotra Skargi. Więcej o tym miejscu i menu znajdziecie tutaj: http://www.do-sushi.pl
KGHM przedłuża współpracę z duńskim NKT
Ocho Pisior się uruchomił nie wzioł tabletek i podpisuje sie busia jolusia kinia itp
Lekarza
02:43, 2026-02-18
Ponad milion złotych na ochronę ludności
ale mądry umysł ..........
kkk
19:22, 2026-02-17
Ponad milion złotych na ochronę ludności
A policzyłaś kobieto ile paczek papierosów bedzie ta półmilionowa armia potrzebowac kazdemu zołnierzykowi po dwie paczki dziennie toć do diabła niech PONCYLIUSZ BUDUJE NA GWAŁT FABRYKĘ PAPIEROSÓW O ZAPALNICZKACH PRZEZ GRZECZNOŚĆ NIE WSPOMNĘ
DO BABCI
19:16, 2026-02-17
Ponad milion złotych na ochronę ludności
wy sobie zdajecie sprawe czym ten sejf TUSKA sie skonczy ano tym ze nam prezydent do niczego nie jest potrzebny nie ja to wymyslilam ale osobiscie pan PREMIER i nawet to ogłosil.A skoro jest niepotrzebny to sie go trzeba jakos pozbyc . SMOLENSK JUZ SIE NIE DA POWTÓRZYC ALE MOZNA TO ZALATWIC W DRUGA STRONE BO PO CO TEN CHLOP JEST POTRZEBNY ; Wielebny pleban SIKORSKI sam z zona wybierze ambasadorow premier zleci kolegom budowe Fabryczek kto wie czy nie po drugiej stronie odry a KOSINIAK ma przecież ROZANSKIEGO I NA DODATEK SCHOWANEGO JACUSIA A CI DWAJ ZABEZPIECZA WOJSKO OD CZAPKI PO KIJ BO PO CO IM BROŃ SKORO LATAJA TYLKO BALONIKI. no to prezydencie pakowac sie i znikac bo ci pomoga polatasz na drzwiach od stodoly i po sprawie pogrzeb na koszt PISU.
babcia
19:02, 2026-02-17
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz