Prokurator się domaga wyroku w zawieszeniu, wysokiej grzywny, zadośćuczynienia dla poszkodowanych i zakazu piastowania stanowisk kierowniczych przez prezeskę głogowskiego banku. Ona odpowiada, że jest niewinna.
Trzy lata trwał proces prezeski jednego z głogowskich banków oskarżonej o przekroczenie swoich uprawnień i nękanie siedmiu pracownic. Prokurator oskarżył ją w 2018 roku, w październiku 2019 r. prezeska stanęła przed sądem. W czwartek przed Sądem Rejonowym w Głogowie (14.10.) wygłoszono mowy oskarżające i obrończe. Prokurator się domaga dla pani prezes roku pozbawienia wolności, ale z warunkowym zawieszeniem na trzy lata próby. Do tego musiałaby przeprosić poszkodowane kobiety na piśmie oraz zapłacić grzywnę 60 tys. zł.
Poza tym dla siedmiu kobiet on i ich pełnomocniczka domagają się po 20 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznane krzywdy. Poza tym prokurator domaga się także, aby pani prezes zakazać zajmowania kierowniczych stanowisk na 10 lat. - Nie przyznaję się i proszę o oczyszczenie mnie z zarzutów - powiedziała na rozprawie. Dwóch jej obrońców przekonywało sędziego, że musi wybrać pomiędzy emocjami, a faktami. A fakty według nich są takie, że prezeska jest wzorowym pracownikiem, a utrzymanie banku na takim poziomie wymaga od niej wysiłku i wielkiej przedsiębiorczości. - Należy odróżnić mobbing od wypełniania przez pracodawcę swoich obowiązków - radził sędziemu obrońca, mecenas Piotr Latos, wnosząc o uniewinnienie. Wyrok ma zapaść za dwa tygodnie.
Prezeska jest oskarżona o nękanie siedmiu byłych pracownic banku, w tym byłej wiceprezes. Prokurator zarzucił jej, że naruszyła ich prawa pracownicze, w tym głównie godność, oraz że znęcała się nad nimi psychicznie, co doprowadziło je do obniżenia poczucia własnej wartości, do utraty zdolności do wykonywania pracy oraz do utraty zdrowia psychicznego. Jedna z tych pracownic została zwolniona, natomiast pozostałe same się zwolniły z banku w różnych odstępach czasu.
RED
Alarm w głogowskim przedszkolu
I to jest praworządność?
Podatnik
18:32, 2026-06-11
Alarm w głogowskim przedszkolu
Kiedyś po dziecko nikt się nie zgłosił,to nauczycielka zabrała do domu i rano przyprowadziła spowrotem do przedszkola.Okazalo się, że rodzice się nie dogadali i każde myslało,że jest u drugiego.Zadnego powiadamiania organów nie bylo.
D.
18:14, 2026-06-11
Alarm w głogowskim przedszkolu
Ktoś tu ma się za "Boga"! Odebrać dziecko bo ktoś zaspał? Może jest przemęczonona/czony- ale nie! lepiej zabrać bez zadawania pytań bo dziecko to przecież numer >>> konta <<<< w.... - firmie "rodzina" zastępczana na której można pieniądze zarabiać , oczywiście za samą decyzję odebrania dziecka też na odpowiednie konta spłynął też odpowiednie tłuste sumy, KASA KASA KASA KASA KASA KASA
#PunktZwrotnyPolska
17:14, 2026-06-11
Piękny dworzec, ale puste żołądki
Cyganie ,bezdomni, margines ...bar by otworzyli to by się działo
Ali
15:36, 2026-06-11
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz