Dzieje się

Zamknij

Piękny dworzec, ale puste żołądki. Sprawdziliśmy, co można zjeść w Głogowie

Dorota Nyk Dorota Nyk 09:57, 11.06.2026 Aktualizacja: 14:43, 10.06.2026
1 Piękny dworzec, ale puste żołądki. Sprawdziliśmy, co  można zjeść w Głogowie

Głogowem ostatnio zainteresował się blog „Jem na dworcu”. Wielkie zdziwienie, że nasz dworzec PKP jest taki urokliwy, a niestety nie można nic na nim zjeść. Dobrze, że bloger nie zajrzał na dworzec PKS, bo też by wyszedł głodny.

Głogowski dworzec niedawno obchodził 91 urodziny.

Uwielbiam ten jego industrialny klimat, lubię modernistyczny głogowski dworzec

– na architekturze kończą się zachwyty, bo z rozczarowaniem blog „Jem na dworcu” opisał, że nic, dosłownie nic nie można na nim kupić do jedzenia i zjeść. Jest jedynie kawa z automatu...

Wybierać można między kawą za 4 zł i kawą za 6 zł. Jest także za 8 zł, ale w większym kubku.

Na plus mogę jedynie zapisać kubek. Mamy na nim kolorowe bolesławieckie wzory. Na pewno dobry pomysł, bo bolesławiecka ceramika to chyba najbardziej rozpoznawany dolnośląski produkt

– czytamy. Bloger chyba jednak nie zauważył szafy z przekąskami i napojami, która stoi w rogu głównego holu dworca. Gdyby zauważył, to by pojadł wafelków i przekąsek, choć akurat we wtorek (09.06.) szafa była w połowie opróżniona.

Niestety, czasy gdy można było zjeść coś konkretnego na głogowskim dworcu już dawno minęły i są zamierzchłą przeszłością.

Był tu kiedyś taki duży bar, tu po schodkach do góry. Można było zjeść takie typowe dania jak bigos czy schabowy. Jak kończyłam liceum w 1968 roku, to jak wracałam do domu pociągiem, zachodziliśmy coś zjeść

– wspomina Zofia Cieślak, którą spotkaliśmy czekającą na pociąg na dworcu z mężem. Według nich ten bar zlikwidowano w latach 80.

W 1982 roku jeździłem do pracy pociągiem. Można coś było jeszcze zjeść

– mówi Jan Cieślak. Potem, w latach 90. z boku budynku dworca otworzono nowoczesny bar, który działał kilka lat - w tej chwili te pomieszczenia są puste.

Jeszcze kto był głodny, to mógł z dworca wyskoczyć do pobliskiego baru „Rybka”, który do dziś istnieje, ale w tamtych latach to była taka typowa smażalnia ryb. Niektórzy też szli dalej, na drugą stronę Placu Tysiąclecia do baru Stańczyk na pierogi

– wspomina pan Jan, że przecież jeszcze kawiarnia Malwa była na rogu placu. Tam dopiero było wykwintnie.

Teraz jeździmy często do Nowej Soli, ale nie jesteśmy głodni. Najedliśmy się w domu, więc nie potrzebujemy niczego szukać

– mówią głogowianie. Może właśnie z takich powodów nikt na dworcu nie chce założyć gastronomicznego biznesu? 

Polecam kuchnię azjatycką, w Głogowie jest bardzo dobra restauracja Japonika. Obłędne sushi i dania z woka. Radzę tam iść

– mówi Nikola, którą spotykamy z koleżankami na dworcu, właśnie czekają na pociąg. Ale przyznaje, że jak ktoś nie ma czasu biec aż na Stare Miasto, to... pozostaje Żabka. Koło dworca są dwie.

Wielu oczekujących na pociąg z nich korzystają, bo można na szybko coś kupić, nawet na ciepło

– mówią Nikola, Jagna i Amelia. Nie lepiej jest na dworcu PKS, kilkadziesiąt metrów dalej: też nie ma żadnego baru. 

Jak ktoś głodny, to do McDonalda

– poleca jeden z pasażerów, gdy pytamy, co by zrobił, gdyby był głodny. No ale ten popularny bar jest dość daleko. Jak ktoś ma tylko kilka minut, żeby coś kupić, to pozostaje niewiele opcji, bo w pobliżu nawet Żabki nie ma.

::addons{"type":"facebook-encouragement"}

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

pkpepkpe

1 0

Piękny dworzec? Fasada umorusana ptasimi odchodami, okolice dworca niezmienne od II wojny światowej, perony pamiętające armie niemiecką i radziecką. Super, że ktoś zauważył modernistyczną bryłę dworca, ale po remoncie zabrano kwadratowy zegar i wstawiono jakąś okrągłą atrapę, która zaburzyła modernistyczny charakter bryły, dodatkowo - brak napisu. W ogóle na ten dworzec nie ma pomysłu, w środku nudny jak flaki z olejem. Na wielkiej i pustej ścianie nad wejściem na kładkę, można by było stworzyć jakieś malowidło jak na innych wielkich dworcach (np. w Gliwicach). Kładki nawet nie komentuje, bo to jest jakaś porażka i żenada rodem z Ukrainy.

10:52, 11.06.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myglogow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%