Dzieje się

Ale frajda! Głogowianin zaprosił nas na pokład swojej łódki. Zobaczcie sami1 min na czytanie

Ale frajda! Na pokład swojej łódki zaprosił nas głogowianin Marcin Mrówczyński

Popływaliśmy łódką po zatoce i Odrze. Głogów z tej perspektywy wygląda inaczej, a i upał jakoś nie doskwiera tak bardzo. Woda robi swoje.

Głogowianin swoją łódź cumuje w głogowskiej marinie od trzech lat. Od trzech lat też odkrywa Odrę na nowo. – Wcześniej to była rzeka, na którą się patrzyło z perspektywy samochodu, a teraz jest zupełnie inaczej. Z perspektywy wody, łódki… – opowiada Marcin Mrówczyński. Dodaje, że to wszystko zaczęło dobrze funkcjonować dzięki temu, że powstała w Głogowie marina.

– Gdyby nie marina, to pewnie bym łódki nie kupił. A dzięki temu miejscu to wszystko tętni życiem i tych łódek jest coraz więcej – opowiada. A kogo stać na łódkę? Zdaniem Marcina Mrówczyńskiego, nauczyciela zawodu w Głogowskim Centrum Edukacji, stać wielu. Bo prawda jest taka, że to wcale dużo nie musi kosztować.

Własną łajbę można mieć już za 10-15 tys. zł. To niewielka łódka z silnikiem 14-15 konnym, do prowadzenia której nie trzeba mieć nawet patentu motorowodnego. Zobaczcie też film. RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się