Dzieje sięFotoGłogów

Dla nich był bohaterem. Pożegnali Dominika Kiziaka, byłego żołnierza AK6 min na czytanie

Dla nich był bohaterem. Pożegnali Dominika Kiziaka, byłego żołnierza AK 10

W sobotę (22.05.) zmarł Dominik Kiziak, Żołnierz Wyklęty. Walczył z UPA i władzą ludową. Miał 97 lat. Dominik Kiziak przysięgę żołnierza AK składał w 1942 r. w rodzinnej wsi na Kresach. Miał wtedy 18 lat. Jak opowiadał kilka lat temu, walczył przede wszystkim przeciwko UPA, widział mordy na ludności uciekającej z Wołynia, makabryczne okrucieństwo. Zginęło tam 16 jego krewnych. Trafił w kieleckie lasy do Batalionu Marcina.

W 1946 r. został ranny. Po aresztowaniu przez NKWD siedział w więzieniu w nieludzkich warunkach. W kwietniu 1947 r. dwa miesiące po amnestii, gdy zginął dowódca oddział zdecydował się wyjść z lasu pod Wadowicami. Do Serbów przyjechał za rodziną w maju 1947 r. Nie było dla niego pracy ani możliwości nauki, ale już nie doświadczył prześladowań. W 1987 r. dostał z Londynu Krzyż AK, a w 2000 r. awans na stopień oficerski. W 2017 r. prezydent Andrzej Duda wręczył mu medal. Otrzymał awans na stopień porucznika WP. Pan Dominik cieszył się, że po tylu latach doceniono jego walkę – do 1990 roku musiał milczeć. Swoje przeżycia opisał w książce „Wspomnienia mojej młodości”, dostępnej w bibliotekach. W marcu prezydent Duda przyznał mu medal 100-lecia Odzyskania Niepodległości, którego nie mógł odebrać przez epidemię. Dominiak Kiziak zostanie pochowany na cmentarzu w Serbach, pogrzeb we wtorek o godz. 14.

W ostatnim pożegnaniu, które odbyło się dziś (25.05.) w Serbach towarzyszyły mu tłumy. Nie zabrakło władz samorządowych i wojskowych.
RED

Zobacz inne

Więcej w Dzieje się